Tet gratulacje. Nie miałam pojęcia, że rodzą się białe. Szkoda, że mieszkasz tak daleko, bo bym chętnie się z Tobą skonsultowała w sprawie mojej suki i jej niektórych zachowań.
Wojenka Kapral to takie moje psie marzenie, ale nie wiem czy dom z dwójką małych dzieci by się dla niego nadawał. On jest wykastrowany? Mogłabyś coś i nim więcej napisać?
Klamka zapadła w sobotę dygam na dogtrekking z moim starszym dzieckiem i oczywiście psem 😉 ciekawe jak damy radę, bo pierwszy raz bez męża. Jak zrobią nam jakieś twarzowe foty to wstawię. Honey dawaj zdjęcia z biegu 🙂
Wykastrowany. Cwany kombinator. Chętny do pracy, łapie wszystko w lot. Kotów już nawet nie zjada. Ma dobry aport, najarany na piłkę i frisbee, chętnie się szarpie. Szybki, skoczny, bez instynktu samozachowawczego 😁. Fajnie by się spisał w dogfrisbee, myślę, że i agility. Mentalność 4 miesięcznego szczeniaka 🙄, cały czas by się chciał bawić. Wymaga twardej ręki. Do ludzi łagodny, z psami coraz lepiej się dogaduje. Wobec dzieci mógłby być nieostrożny w zabawie(idzie taranem po wszystkim).
To ja nie wiem czy mam twardą rękę, na pewno bardziej niż mój mąż. U nas test suki też byłby konieczny, bo jednak stała wojna w domu to nic fajnego. Ciekawe jakby się z dzieciakami sprawdził i czy byśmy podołali jego temperamentowi.
Wpadam z kolejnym pytaniem :kwiatek: Od samego początku jak blondi u nas jest zauważyłam, że cały czas ma "gluty/śpiochy" w kącikach oczu. Nie jest to na zasadzie zaropiałe oczy czy coś w tym stylu, w ogóle nie wygląda to na ropę, zazwyczaj zwykłe przezroczyste, ale nie na samym oku tylko już na sierści w kącikach. Same oczy ma czyściutkie, zero podrażnień, nic jej się nie skleja po nocy. Te "glutki" są malutkie, ale no widoczne i jak zauważę to jej delikatnie przecieram głowę, a za jakieś 15 minut jest to samo. Poczytałam na forum, że u astów często zdarzają się jakieś choroby, ale no mi to na chorobę nie wygląda specjalnie... zwłaszcza, że no nie wygląda to na ropę a raczej jakiś kurz usunięty z oka. O czymś to morze świadczyć? Od razu dodam, że Mila uwielbia się tarzać w ziemi, wsadzać głowę w każdy zakurzony zakamarek. Może to być przyczyną?
Grzecznościowo szukam porady. Teściowa ma psa, dorosłą już sukę. Suczydło mieszka w domu z ogrodem, więc dostęp do podwórka ma praktycznie cały czas. Niestety mimo wszystko potrafi załatwić się w domu. Ostatnio na swoje posłanie. Bywają okresy, że w ogóle tego nie robi, ale bywają i takie, że dzieje się to na potęgę. Jakie mogą być przyczyny takiego zachowania i jak oduczyć sukę takich zachowań?
Jednoczesnie mam pytanie o lektury dotyczace szkolen. Mozecie cos polecic? Wiem,ze najlepiej wybrac sie do szkoleniowca,ale niestety do listopada zadne szkolenie sie u Nas nie zaczyna 🙁
Dziękuję, przekażę niech przejdzie się z nią do weterynarza. Zastanawiam się tylko nad tym czy może to być jakaś choroba na tle neurologicznym? Dodam, że suka do niedawna tylko sikała co mogłoby wskazywać na problemy z pęcherzem, ale od jakiegoś czasu również kupy robi w domu.
Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie: od kurzu, brudu, pyłków takie syf się zbiera.Możesz kropić oczy kropelkami ze świetlika albo solą fizjologiczną.
dziękuję 😀 wolałam się upewnić, bo zaczęło mi się wydawać dziwne, że po 15 minutach znowu ma te gluty.
Weszłam ostatnio do jadalni, w której urzęduje tylko i wyłącznie jamnik wraz ze swoją osobistą poduchą, a tu taka niespodzianka 😀 Tego jeszcze nie było, owszem siedzą obok siebie, ale nie na Soni poduszce...
arivle fajne porównanie,śliczny ami grunt to mieć odpowiednie towarzystwo-dobrze kojarzę,że to niedawno przygarnięta suczka? agnesix chyba musisz zainwestować w większe posłanko 🙂 My dziś zrobiliśmy 18 km w spacerowym tempie przy przeprowadzce koni i przy okazji powstało takie oto zdjęcie
No ciasno ciasno, bo to poduszka dla jamnika 😀 albo dwóch, a ast i jamnik to już trochę za dużo 😁 Na co dzień Milka nawet na swoim posłanku nie siedzi, woli leżeć na dywanie albo na samym parkiecie, a tu nagle takie zbliżenie z parówą.
zuza, o tu wreszcie jak dobek wygląda 🙂 Fajny jest!
Co do zdjęć z dogtrekingu, to z biegu (w sumie truchtu, bo gdzieś z połowy trasy) mam tylko awatarowe, w październiku mam zamiar się dorobić czegoś fajnego. Mam kilka zdjęć mojego faceta, ale nie wiem czy chce być tu upubliczniany 😉
zuza ale piękny dobek 😍 Sama rozważałam między amstaffem a dobermanem i jakoś Milka się napatoczyła.
Co do Milki, może ktoś ma ochotę zobaczyć mojego wariata jak na plaży kółka kręci 😁 Wklejam tak przy okazji, jakość bardzo słaba i w ogóle wszystko tak raczej na szybko tylko podglądowo dla cioci, która uwielbia asty i chciała ją chociaż zobaczyć na ekranie... KLIK
agnesix, jest fantastyczna! Mam słabość do astopodobnych. I co do farfoli - u nas było to samo na początku. Wet doradził świetlik i obserwacje. Dziś nic w zasadzie się nie farfoluje :P
A co do imienia dla cattla - Catch me if you can 😉 Mało może ratowniczy, ale z waszych opisów rasy, to pierwsze mi przychodzi do głowy 😀
szczeniory wczoraj odrobaczone. ocenione przez weta na jakieś 5-6 tygodni i jakiś miks małego psa, jeden mu "smierdzi" jamnikiem szorstkowłosym.
NIGDY, ale to NIGDY nie widziałam robali w kupie u moich zwierząt po odrobaczeniu. a tu glizdy! wielkie, obrzydliwe, długie nitki takie. ale juz widzę "poprawę", bo nie mają gigantycznie wzdętych brzuszków, tylko zaczynają mieć normalne.
biedne maluszki. a są takie kochane. Przylepka czarna każdą możliwą chwilę chce spędzać wtulona we mnie.
czy mogłybyście podpowiedzieć jak nazwać te nasze szczeniaki rzeczne?
honey, jeszcze nie wiem. Póki co weterynarz powiedział, że są zdrowe i będziemy szczepić w tym tygodniu, więc od razu się dowiem co sądzi o doszczepianiu. Nie pomyslałam o tym nawet, nie mam zbytniego doświadczenia z wyławianiem szczeniaków 🙁
chcę je najpierw "doprowadzić do ładu", ogłosić i zobaczyć odzew. nie chcę wydawać zarobaczonych i niezaszczepionych. a z sąsiadem póki co nic. wiem już kto to, dokładnie, bo się przyznał. I po swojemu sprawę załatwię 😉