rtk, spróbuj nie karmić RC, to śmieci. Chętnie jedzone, bo mają duuuuużo, duuuużo dosmaczaczy i aromatów. Niestety w kwestii odżywczej nie ma tam nic, poza kukurydzą i III cią kategorią z ubojni (poczytaj w ustawie co to jest) - sami się do tego ostatnio przyznali.
JARA znam BARF już uskuteczniam tą dietę dla dużego psa 🙂 myślę że dobrze będzie najpierw 'ustalić' listę produktów które mały pies będzie chętnie jadł, wiem już że najchętniej je surową wołowinę, od czasu do czasu zje też wątróbkę jak jest ugotowana i żołądki, sprawdzę jak to jest u niej z gotowanymi warzywami
cavaletti mieszka 'ze mną' już jakieś 2lata tak samo jak i jej pańcia
od kiedy to w barfie gotuje sie zarcie?
rtk - a nie znasz rodzicow? po tym latwiej oszacowac niz po wadze 🙂
na dwa miesiace to Ci nie powiem, ale Kudłata wazyla ok 4kg na 4mc, dorosla do szalonych 6kg Rudy mial tyle na 3mc, obecnie wazy ok16kg, ale jest bardzo zwarty, na wyglad to srednio-nizszy chudy kundel 😉
ja podroby i warzywa daje w wersji robionej na parze bo surowych nie chcą, duży pies jest nawet taki sprytny że jak ma w żarciu surową wątróbkę to ją wyciąga i kładzie obok miski a resztę zjada 😀 poza tym uważam że barf tak jak i inne diety to tylko 'drogowskaz' co należy robić a nie sztywne ramy których należy się trzymać wobec tego dostosowuje to trochę również pod psa i jego preferencje żywieniowe w końcu one też mają jakieś swoje ulubione rzeczy do jedzenia tak jak i my 🙂
Ushia , to pewnie dlatego, ze Luposan ( producent ) postanowił naśladować naturę 🙂 Torf może w jakimś tam zakresie działać osłaniająco na śluzówkę jelit .Natomiast sama karma w swojej półce cenowej jest niezła ,no ale pewnie, ze ze to nie Ziwi Peak ... Przestawiłam moje ONy na Black Angus z TOTW , bo mój dziadzio niestety po TOTW, delikatnie mówiąc, nie był w stanie nadążyć do toalety - coś mu tam musiało nie pasować , a szkoda , bo TOTW wydawało się strzałem w 10.
ushia, 35% mięsa, ale suszonego, ważonego bez wody. Fajna karma, obawiałam się tego prosa i amarantusa w składzie, ale obyło się bez problemów. Tak jak Lukullus to jest karma tłoczona na zimno, więc trzeba powoli wprowadzać.
Hiacynta Myślałam o jakimś takim szkoleniu ale w mojej okolicy nikt się tym za bardzo nie zajmuje, a po za tym z moimi różnymi godzinami pracy to też mogłoby być ciężko się dostosować. Póki co uczę ją chodzić przy nodze i jako tako jej to wychodzi, próbuje ciągnąc jak ją coś zainteresuje np. ptaki chociaż chciałabym to zachowanie wyeliminować i nauczyć ją tak, żeby nawet idąc bez smyczy szła zawsze przy nodze. Takie komendy jak siad, leżeć umie. Póki co nie chce szczekać, ani na obcych ani na psy. Psów się nawet czasem boi. Mam nadzieję, że będzie raczej głośnym psem niż cichym.
Jara Ja właśnie odwrotnie. Chciałabym żeby szczekała jak ktoś dzwoni do domu czy podchodzi pod drzwi. Kupowałam ją z myślą psie obronnym, ale jak wyrośnie na ciapę to też ją będę kochać 🙂 Jesteście raczej bardziej doświadczonymi właścicielami jak ja. Jak z nią pracować na dworze aby się nie dekoncentrowała jak idzie jakiś inny pies, leci gawron czy inne takie rzeczy? Czy może to jest jeszcze za wcześnie? Chciałabym móc ją spuścić ze smyczy ale mam jakąś obawę, że mi za czymś poleci. Może najpierw ją wziąć w jakieś ogrodzone miejsce albo na dużą polanę?
Kup lub zrób sobie długą 10m linkę i na niej ucz przychodzenia. Natomiast co do skupienia, musisz być zawsze milion razy fajniejsza, ciekawsza niż wszystko dookoła. 😉 Jeśli zaproponujesz jej coś ciekawszego niż inny pies, ptak to będzie się na Tobie skupiać. Jest to też szczeniak, czasem będzie ciężko, ale od szczeniaka trzeba zaczynać.
Jara Zainwestuje w nową lonże do koni, bo i tak muszę kupić to na niej będę ja uczyć. Ona reaguje na swoje imię i jak ją zawołam w domu to zawsze przylatuje, ale na dworze wszystko ją interesuje.
secretary, bardzo zazdroszczę! My mamy jeszcze miesiąc bez wychodzenia z domu 🙁
A co do szkolenia- ja zdecydowałam się na przedszkole dla psów razem z moim briardem, ponieważ to był mój pierwszy duży pies, bałam się że mogę sobie potem z nim nie poradzić. Potem pochodziliśmy jeszcze na kilka spotkań starszej grupy i na tym szkolenie się skończyło. Pies teraz jest już dorosły, jest ekstra grzeczny, bardzo się pilnuje człowieka, jest świetnie nauczony zabawy z innymi, nawet mniejszymi psami, nigdy się nie zdarzyło żeby nie przyszedł na zawołanie. I pomimo, że teraz mam mniejszego pieska i mam już jakieś doświadczenie ze szczeniakiem, to z tym też wybiorę się do przedszkole, bo widzę jakie daje ekstra efekty 😉
Dla porównania mój poprzedni pies- pudel nie chodził od przedszkola. Jako dorosły był bardzo agresywny w stosunku do innych psów, a o spuszczeniu ze smyczy nawet nie myśleliśmy, bo złapanie go graniczyło z cudem.
rtk a jak cenowo wychodzą takie szkolenia? Poprzednią sukę owczarka co miałam przygarnęłam ze schroniska, miała wtedy coś koło 2 lat. Było widać, że była szkolona, a do tego była bardzo mi oddana i nie dopuściłaby do mnie żadnego obcego mężczyzny, przy czym pierwsza nigdy nie atakowała. Czułam się mega bezpiecznie.
Ritka, ale możesz brać psa na rękach w różne miejsca, bo miesiąc siedzenia w domu to zaprzepaszczenie soacjalizacji w tak ważnym okresie.
Druga sprawa na przedszkolu cudów nie uczą, to co się tam robi można spokojnie wypracować samemu. 😉 Ba, nawet niektóre hodowle (np Bugari FCI) wszelkie możliwe dla psa straszaki wprowadzają już od otwarcia ślepi przez psy 😉 No dobra odkąd przemieszczają się w miarę dobrze 😉 Jeśli to nasz pierwszy pies i nie mamy doświadczenia to można się wybrać, ale żeby to było coś co ominiemy to mamy psa agresywnego? Zdecydowanie nie.
Ritka miałaś takiego psa, bo nie był konsekwetnie wychowywany i uczony, a nie dlatego, że nie był na przedszkolu 😉