abre - Hm, z nagraniem mogę mieć problem ze względu na mój rozładowany aparat, ale postaram się opisać.
Najpierw ją nieco rozbawiam, powtarzamy nasze podstawowe komendy, bawimy się smakołykami. Potem staję powoli w rozkroku, mała nadal czeka. Macham jej najpierw smakołykiem przed nosem, a potem powoli ją naprowadzam na początek slalomu. Nadal wszystko w porządku, idzie szybko i pewnie. Jednak kiedy jest już dokładnie pomiędzy nogami i zaczynam ją namawiać na drugą część, czyli okrążenie drugiej nogi - nie, nie chce, całkiem traci ochotę na smaka i zaraz się wycofuje, chociaż zwykle za któregokolwiek przysmaczka z mixa mięsnych przysmaków firmy Maced dałaby się poćwiartować. Próbowałam zacząć slalom z drugiej nogi, ale wtedy w ogóle nie chce się ruszyć. Mój pies chyba ma dziwne obiekcje w związku z moją lewą nogą. 🤔wirek:
PumCass, nie słyszałam o tej sztuczce, ale czemu nie? Jak pomoże. 🙄 Prawda jest taka, że z tym slalomem męczymy się już dobry rok, więc jestem lekko pod jego względem zdesperowana.
Dziękuję za radę, idziemy na spacerek, coś zjemy i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.

Moje artystka. Obciąć się musimy.