Forum towarzyskie »

PSY

u nas kiltix musiał być noszony razem z wylewanymi kropalmi a i tak czarny coś potrafił przywlec do domu.

z foresto nie ma takiego problemu - my jesteśmy na TAK  😎
Ej kurde... miesiąc po sterylce i właśnie zauważyłam, że Szardynce wystaje z blizny kawałeczek niebieskiego szwu. Wzięłam pęsetę, pociągnęłam - i tylko wyciągnęłam go gdzieś na centymetr, blizna się ściągnęła i tyle 🙁 co tu zrobić? 🙁
Najlepiej chyba udać do weta. Ja sama w szwach nigdy nie grzebię, nawet jeżeli wydaje się, że tylko kawałeczek niteczki wystaje.
Z tego co wiem, to weterynarze teraz używają po sterylizacji szwów zwykłych - czyli takich, które muszą po kilku dniach wyciągnąć oraz szwów biologicznych ( chyba tak to się nazywa ), które mają zostać/rozpuścić się ( czy jakoś tak, w każdym razie nie wyciągają ich ). Może to był właśnie kawałek tego szwa? Zabierz lepiej młodą do weterynarza, mojej sąsiadce też się nie podobała wystająca nitka ponad 3 tygodnie po zabiegu i gdy poszła z tym do weta to okazało się, że nie wyciągnął wszystkiego dokładnie 🙄
mojemu psu po wycięciu jądra z brzucha (wnęter) też niedokładnie wyciągneli szwy i dwie niteczki zostały, od razu poszłam do weta żeby wyciągnął
ja bym nie panikowala. wyciagnelas. suka sie nie sprula (jk na kreskowkach) hehe. Jakby kawalek skalpela wystawal to bym tylek ruszyla. NAPRAWDE
Szwy biologiczne nie zawsze się rozpuszczają... 😎 u mojego psa pół roku po operacji zaczęła cała blizna ropieć, okazało się, że szwy się otorbieliły i wyłaziły, więc trzeba było psa rozkroić jeszcze raz, użyć szwów inne firmy i zaszyć  😂 ale mój pies jest wyjątkowy, jak mogło się coś popsuć to tylko u niego  😉
Oczywiście nie chcę nikogo straszyć,  to nie było nic groźnego, gdyby było tego mniej, to by się wyciągnęło bez rozcinania 😉
No właśnie nie wyciągnęłam... pociągnęłam, wyciągnęłam na centymetr gdzieś i dalej specjalnie nie chciało iść, a skóra się pomarszczyła 🙁 no cóż, to się przejdę do weta z tym chyba!
wg opisu - szew kryty, rozpuszczalny

obciąć ile się da i zapomnieć
Wracając do obroży to za 9zł jest obroża Pess, która skład ma podobno taki sam jak Foresto.
wg opisu - szew kryty, rozpuszczalny

obciąć ile się da i zapomnieć


Dzięki! Dzisiaj zauważyłam, że po rozmasowaniu brzusia to, co wyciągnęłam, z powrotem się wciągnęło. Jednak blizna zrobiła się troszkę wypukła w tym miejscu - jak materiał po pociągnięciu za wszytą nitkę 🙁 nie przejmować się? Piesio się nie przejmuje w każdym razie.
szew śródskórny tak ma - pociągniesz - skóra się zmarszczy

pociągnij ile się da, utnij przy skórze, a reszta niech się schowa i tyle
A ja mam jedno jedyne zdjęcie ze szkolenia mojego kochanego psa rasy mix  😉

Endurka:  :kwiatek:

Mazia - i jak tam idzie szkolenie? Szybko Ci sie piesiut uczy? 🙂
Hiacynta, sprawa jest złożona i dość trudna.... 6 tygodni uczyłam się z jednym treserem a teraz od 2 tygodni zmiana na innego, ten nowy mi nie pasuje. Pies nie jest łatwy bo jest bardzo ciekawski i energiczny i trudno jest skupić jego uwagę (interesuje go bardzo świat inne otoczenie, psy itd) ... a metod typu głodzenie i kolczatka jakoś nie mogę zaakceptować... potrafi skoncentrować się ok 30 minut do godziny ale z przerwami... Wcześniej bardzo fajnie mi szło i dobrze się bawilam a teraz czasem ogarnia mnie rezygnacja... nie wiem dokładnie gdzie tkwi problem: we mnie, w szkoleniowcu, w metodach czy w psie....
Hiacynta, ja bym sie nie przejmowała. Mój pies po operacji się rozpruł (bakteria uniemożliwiająca normalne gojenie się) i został zaszyty szwami nierozpuszczalnymi - zarówno w środku jak i na zewnątrz. Te zewnętrzne zostały usunięte (choć też została jedna nitka) a te w środku już nie. Wet mówi, że one też sie rozkładają w czasie ok. 3 lat. Jeśli się nie paprze ani nie robi twarda grudka powiększająca się, to nie ma co histeryzować.
No właśnie po tym, jak pociągnęłam za nitkę i skóra się zmarszczyła, to teraz w tym miejscu jest jakby zgrubienie, jak przesuwam ręką po bliźnie to właśnie taka podłużna grudka pod skórą. Zanim pociągnęłam, to blizna była gładka  :emot4:
Mehari, ja zamawiam Orijen w Zooplusie, jak dotąd wyszło najtaniej wraz z wszelkimi zniżkami. No i nie było problemów z dostawą jak w przypadku innych sklepów.
Nie chce nikt złotego, 2 letniego minibulla?  😁
Pies grzeczny, ułożony, wychowany z dziećmi, wystawowy. Z dobrej hodowli.
Albo roczną, czarną solidkę minibullke? Pet.

😁


edit:
Wracając jeszcze do kleszczy, znajoma hodowla minibulli nie smaruje psów ani nie noszą obroży. Podają psom Luposan na kleszcze i twierdzą, że dziala 😉
Mehari, ja zamawiam Orijen w Zooplusie, jak dotąd wyszło najtaniej wraz z wszelkimi zniżkami. No i nie było problemów z dostawą jak w przypadku innych sklepów.


Taaa... ja w Krakvecie zamówiam 7kg dla szczeniaków jakie 3 miesiące temu.... i teraz nie mam ani kasy ani karmy. Rozumiem, że producent miał problemy i sie nie wyrabia, ale w takim razie - jeśli wiedzą, że nie ma i póki co nie będzie - to powinni produkt zdjąć ze strony, motyla noga. Najpierw była wersja pt "za 2 tygodnie", potem "pod koniec marca", potem "ok 7 kwietnia", a teraz "pod koniec kwietnia" Straciłam przez to kupę pieniędzy, bo musiałam awaryjnie kilka razy kupić małe 2,9kg worki w stacjonarnym Kakadu za 100zł sztuka  😵
Teraz zamówiłam w Telekarmie i wyszło troszkę drożej za 13kg niż oferuje Krakvet, ale za to przyszło praktycznie na drugi dzień. Jak mi wreszcie przyjdzie te 7kg z Krakvetu to bede ustawiona na dłuższy czas.
A Zooplus sobie sprawdzę skoro polecasz 🙂
Hiacynta to nie producent, a sklep. Jakoś we wszystkich innych sklepach Orijen jest i go nie brakuje. Za to w Krakvecie jest zawsze coś nie tak. Jak nie ma karmy, to wysyłają przeterminowaną, uszkodzony worek, niekompletne zamówienie albo zupełnie coś innego co zamawiałaś.
Swego czasu krążyły zdjęcia w jakich warunkach trzymane są w ich magazynie artykuły. Jakaś masakra.

Ja coraz intensywniej myślę o barfie, a wszystko przez koleżankę, która swojego mini bulla i westa przestawiła. Na 12kg bulla wynosi ją 75zł mięso kupując gotowe paczki barfowe. Na westa 45zł miesięcznie. Dodatkowo jeszcze koszt podrobów. Akurat sklep, w którym się zaopatruje ma duży wybór miesa. Muszę napisać do nich i poprosić o rozpiskę na wagę mojego psa i zobaczę ile mnie to by kosztowało.
http://www.sklep.qveta.pl/10-barf-pies
Właśnie macie coś w miarę sprawdzonego na kleszcze? Ostatnio zza ucha wyciągłam już jednego, a wczoraj dopadłam jednego na psie, który dopiero szukał miejsca na żer.
Czy kupię jakaś obrożę w średniej cenie powiedzmy ok. 30 zł w miarę dobrej jakości?
JARA a ten Luposan to co to jest, jak kto się aplikuje ?  👀
JARA my do tej pory jechaliśmy na "normalnym" mięsie, na które sama polowałam. 2 tygodnie temu okazało się, że jest sklep w Łodzi właśnie z Primex'em barfowym i ceny mnie powaliły  🤔

Jestem zachwycona  😅 paczki po 1kg, mięso jest tak zamrożone, że jest sypkie, więc nie ma potrzeby rozmrażania całej paczki.
Ceny na prawdę przyjazne. My jemy 1kg i ponad dziennie i nadal nam się opłaca  🏇
na dogo polecają z tych tańszych tą obrożę http://www.swiatkarm.pl/p,pess-obroza-owadobojcza-pessper-75cm,7444,63.html ponoć ma taki sam skałd jak bayer'a bolfo tylko jest polskiej produkcji.

edit. literówka
Alaska, proszek do żarcia się sypie.

kkk, właśnie piszę maila do babeczki żeby mi plan rozpisała i podliczyła ile siana miesięcznie. Jak się opłąci to kończę karmę i przejdziemy na mrożone.


bajaderka pisałam o tej obroży dziś rano właśnie.
jakoś mi umknęło  🤣
Znalazłam pancerną klatke  💃
W piątek jadę odebrać  😀

Wczoraj z młodym pojechaliśmy do moich kolegów którzy stoją na wejściu w klubie i pies stał z nimi na selekcji  😁  dobrze sie spisywał grzeczny był a lasery na parkiecie były super i latał za nimi. Niczego się nie bał  jestem dumna , głośna muzyka tez go nie ruszała  🙂
Ciesze sie bo jak go wzięłam to nawet zwykły spacer przy ulicy był mega stresujący.
Nie wiem czy pamiętacie jeszcze moją Femi 🙂

Franciszek już się nie boi, że zostanie staranowany przez tę psycholkę  😂



Labrador w locie...


No i w środowisku naturalnym  🤣

Jara - ta babeczka jest mega profesjonalna - jak swego czasu ja i moja znajoma korzystałyśmy z jej usług to zawsze dopytywała i radziła w sprawach doboru mięsa, reakcji na psa etc etc. Bardzo ją polecam. Tylko gabinet ma daleko ( tzn ja miałam blisko, ale inni musieli liczyć się z dojazdem przez całe miasto ) bo aż na Ołtaszynie ( i to takim trochę zadupiu Ołtaszyna ). Koszt dostawy na terenie Wrocławia to chyba coś koło 30 zł mieli.
U mnie w okolicy podroby są bardzo tanie w zwykłym markecie DINO 😉 1 kg serduszek kurzych kosztuje 3.49 zł.
Co sądzisz o stosowaniu tego Lupo San+obroża Foresto+krople? Nie przedobrzę? Jestem strasznie ciekawa tego LupoSanu.

Mazia - a nie możesz zmienić trenera? Jak nie podobają Ci się metody szkoleniowca+ nie widzisz efektów to jest coś mocno nie tak. Głodzenie? Kolczatka? Dla mnie głodzenie przy szkoleniu ma TYLKO taki wydźwięk, że lepiej mój pies jest zmotywowany do pracy, jeżeli nie zjadł bezpośrednio przed pracą kolacji i każdy smaczek w ramach nagrody ma na niego ogromny wpływ 😉 A o co chodzi z tą kolczatką? 98% psów, które znam, a które chodzą w kolczatkach mają zwykłe braki w wyszkoleniu ( chodzi mi o naukę chodzenia na smyczy przy nodze, nie ciągnąc ).
figura, ulica Klasztorna to już prawie Jagodno. Byłaś u mnie, ja od siebie właśnie tam gdzie ta babeczka ma gabinet chodzę z psami piechotą na spacer 😉 Więc dla mnie to nie jest jakaś straszna odległość. Poza tym rowerem to 20 minut.

Jeśli przejdę na barfa to nastawiam się, że u babki kupuję tylko mięso, mięso z kością i żołądki z treścią. Podroby jednak kupię sobie sama w mięsnym. Ostatnio kupowałam serca wołowe za 7,30zł. Myślę, że mogę gdzieś dostać jeszcze taniej bez ekstremalnego szukania po sklepach. Niestety u mnie wszelkie ptactwo /kurczak, indyk, kaczka, gęś itp/ nie wchodzi w grę.
Jeśli jakąś rozsądną cenę poda to spróbuję zmotać sobie jeszcze dziczyznę ze skupu i będę myśleć nad tym już bardzo poważnie.

Co sądzisz o stosowaniu tego Lupo San+obroża Foresto+krople? Nie przedobrzę? Jestem strasznie ciekawa tego LupoSanu.




Trochę dużo tego. Ja tam się nie znam, ale to nie za dużo tych substancji z kropli i obroży ?

Wklejam opinię właśnie hodowcy bulików

Uczynilam nasze psy niejadalnymi dla kleszczy podając preparat o którym juz pisałam w dziale o suplementach Luposan na kleszcze i pchły, zakupiony w zooplusie. zjedliśmy już średniej wielkości puszkę preparatu, naginając nieco zalecenia producenta , z obawy przed nadmiarem czosnku. Początkowo psy dostawały codziennie miarkę proszku do karmy. Po dwóch tygodniach, kiedy nabrały zdecydowanie innego zapachu, zmniejszyłam dawkę na jedna miarka co drugi dzień i jest w porządku. stan skóry bardzo ładny, ale okresowo aktualnie dolewam im tez nieco biotyny. Śmierduszą specyficznie. Wrażliwy nos wychwyci, ze jest to inny zapach jednak. Psom zupełnie nie przeszkadza. Kupy bez zmian. Preparat zawiera kwaśną serwatkę, drożdże, chmiel, kozieradkę pospolitą i czosnek, oraz metioninę i lizynę. dla mnie rewelacja. Po powrocie ze spaceru ani jednego pasażera w postaci kleszcza nie mają. Ja wręcz przeciwnie. Muszę się Brossem dobrze psikać, bo zawsze coś na sobie mam. Wiedziałam , że jestem atrakcyjna dla owadów, ale żeby aż tak  Chyba zacznę spożywać, bo chyba dobre jest skoro zjadają pieski tajemniczy proszek.
Tak więc ogłaszam, że w tym roku rezygnujemy z chemii i wcierek na kark (zawsze raz w miesiącu od wczesnej wiosny do późnej jesieni stosowaliśmy na psy).
Ten sezon będzie naturalnie i ekologicznie. Sprawdzę przy okazji jak ta naturalność wpłynie na stan krwi i zrobię im w nagrodę morfologię i te próby wątrobowe 
Niemniej jednak aktualnie z czystym sumieniem mogę polecić LUPOSAN NA KLESZCZE
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się