W związku z tym, że od dwóch tygodni chodzimy znów na szkolenie dostałyśmy na weekend zadanie domowe. Trzeba było zabrać psa w miejsce, w którym nigdy nie był. Wbrew pozorom było to dla nas trudne zadanie, bo Ziva była praktycznie wszędzie tam gdzie mogą psy wchodzić. Jedyne co przychodziło mi do głowy to opuszczony basen, ale po dłuższym zastanowieniu okazało się, że i tam była. Do tego jeździła tam wózkiem z Tesco 😉
Akurat z koleżanką co ma mini bulla wybrałyśmy się w piątek na tor na spacer i było ogłoszenie, że w weekend odbywają się tam zawody. Na Partynicach byłyśmy nie raz, a na zawodach nigdy! 😀 Okazało się, że oprócz skoków przez przeszkody są też zawody agility!
Buła zapragnęła mieć swojego ... konia 😁 nie rozumiała, dlaczego on nie chce się bawić 😁
My się karmimy ostatecznie Britem Care, bo mam dość łatwo dostępną, a cena nie zabija aż tak kieszeni. Co prawda oprócz karmy spożywa różne inne rzeczy, ale wczoraj dostałam w stajni pytanie czym go karmię, że ma takie ładne i miękkie futerko. 🙂
Zaginiona "wilczaczka"... Może ktoś spotka na swojej drodze...
W niedzielę 17.03.2013 w Brzezinach k. Kalisza, około godziny 15 ,Gjalp została wypuszczona z domu , na kilka minut , i ślad po niej zaginął , Opcja długiej ucieczki raczej nie wchodzi w grę bo zostawiła w domu dwójkę szczeniąt .Szukałem jej wszędzie w okolicy , pytałem ludzi czy ktoś jej nie widział , ale nie ma żadnych śladów po niej. Cały czas jej szukam ,Jestem wstanie wypłacić wysoką nagrodę dla znalazcy. Prosił bym was abyście porozsyłali tą informacje do znajomych , może ktoś ją widział lub wie gdzie może obecnie przebywać.
Moja diablica najpierw poszatkowała by posłanie potem zobaczyła co misie maja w środku, następnie "przesadziłaby" kwiatka, ściągnęła firanki do prania i stłukła lusterko, bo walczy z przesadami. I ta ciężka praca fizyczna zajęła by jej nie więcej niż godzinę 😀iabeł: Swoja droga po cholerę to lusterko? 🤔
Zapewn jako ozdoba, podobnie jak kwiatki itp żeby nie wyglądało jak cela. 😉
Na tak, to ma działać na Pańcia, który wybiera pupilkowi hotelik 😎 Kwiatki jak kwiatki byle nie były trujące, ale lusterko, które pies może stłuc i się pokaleczyć... 🤔wirek:
Wojenka 👍 emi, bo niestety ludzie szukajac hotelu dla psa nie kieruja sie potrzebami psa i swoimi. Ktoś nie zostawi psa w kojcu bo wyglada jak więzienie...i co z tego. Zamkniecie psa w obcym pokoju z komoda, kwiatkiem i firanką polepszy psu pobyt? Ktos inny nie chce żeby pies był sam, więc zostawi go radosnie w stadzie obcych psów, nie przejmujac sie, że obce sobie psy niekoniecznie muszą czuc się razem dobrze. Ale fajnie zrobione hotele bywają 🙂 tu hotel mojej znajomej, ma kojce, no straszne... 😀iabeł: http://zbojeckasagabigstar.webs.com/hoteldlapsowszkolenie.htm
tet a nie wiesz czy jest możliwość, zostawienia psa na tresurę?Lub czy zajmują się moze "trudnymi" psami? + pytanie, nie wie ktoś może, lub zna sklep, gdzie mozna zamówić szelki policyjne, do tropienia dla psa , na zamówienie ( szczegółowe rozmiary) ew, z jakimś napisem? Jeśli pytanie się powtórzyło, to proszę o możliwe odesłanie do wątku, strony. Z góry dziękuję. 🙂
[quote author=JARA link=topic=32.msg1742925#msg1742925 date=1365419346] Zapewn jako ozdoba, podobnie jak kwiatki itp żeby nie wyglądało jak cela. 😉
Na tak, to ma działać na Pańcia, który wybiera pupilkowi hotelik 😎 BTW Boskie to zdjęcie w wózku 💘 [/quote] No o to chodzi, w takim hotelu to psa zostawi pańcia co jedzie na ślub na dwa dni i jej piesek musi mieć mieciusie łózko 😉
Są takie hotele, które oferują szkolenia psa np Pana Marka w Bogatyni. Do takich hoteli trafiają zwykle psy wyciągnięte ze schronisk.
Wiem, że post pod postem, ale musiałam 😁 Na dogo robią zbiorowe zamówienie z UK na ażurowe piłki 😉 [[a]]http://www.dogomania.pl/forum/threads/209573-Sprzedam-oddam-kupi%C4%99-psie-akcesoria?p=20704688[[a]]#post20704688
JARA, Ty jak i Twój pies jesteście chyba 'zdrowo kopnięte'*, do łez mnie doprowadzasz czasami jej zdjęciami. Fotka w wózku wymiata, co najśmieszniejsze ona na prawdę jest zadowolona 😁
Wojenka 👍 emi, bo niestety ludzie szukajac hotelu dla psa nie kieruja sie potrzebami psa i swoimi. Ktoś nie zostawi psa w kojcu bo wyglada jak więzienie...i co z tego. Zamkniecie psa w obcym pokoju z komoda, kwiatkiem i firanką polepszy psu pobyt? Ktos inny nie chce żeby pies był sam, więc zostawi go radosnie w stadzie obcych psów, nie przejmujac sie, że obce sobie psy niekoniecznie muszą czuc się razem dobrze. Ale fajnie zrobione hotele bywają 🙂 tu hotel mojej znajomej, ma kojce, no straszne... 😀iabeł: http://zbojeckasagabigstar.webs.com/hoteldlapsowszkolenie.htm
Mam podobne zdanie. Sama jeżeli byłabym do tego zmuszona oddałabym psa do hoteliku gdzie mają solidne, indywidualne kojce. Dlaczego? bo mam pewność, że po pierwsze- zniszczeń nie będzie wcale lub będą mizerne w porównaniu do takiego milusiego pokoiku(swoja drogą ciekawe czy podpisuje się umowę w której jest mowa o pokryciu kosztów w razie zniszczeń..? ), po drugie młoda przyzwyczajona do klatki jako bezpiecznego "domku" wiec kojec mogłaby uznać za większą klatkę- a mały pokój paradoksalnie za wiezienie, po trzecie mam pewność że młoda nie zwieje kiedy ktoś będzie wchodził do pokoju żeby podać wodę czy żarcie. Każdy pa prawo mieć swoje przesłanki, a to jest tylko mój punkt widzenia z poziomu posiadania specyficznej rasy 😎
Wojenka dla nas główny dworzec PKP w godzinach szczytu, był właśnie największym hardcorem socjalizacyjny, także znamy klimaty 😀
nigdy jeszcze nie korzystałam z hotelików ale gdybym kiedyś musiała- starszą sukę schroniskową zaprawioną w bojach, nielubiącą obcych ludzi ani psów, dałabym do kojca bez wahania. ale młodszą wychuchaną wyniunianą bc kochającą wszystko i wszystkich, bez problemu dogadującą się ze wszystkimi psami, wrażliwą i miękką psychicznie umieściłabym w domowym hoteliku. ale nie w takim z pseudo przytulnymi pokoikami, tylko do którejś ze znajomych, które dorabiają sobie przyjmując jednego, dwa znajome psy na raz.
Ja się właśnie zastanawiam... mam poschroniskową sukę i psa z hodowli, który od zawsze był domowy. Ona niby zna schronisko i tego typu boksy, ale nie wiem jak by odebrała zostawienie jej w takim hotelu (mimo dużo lepszych warunków). A pies? Też nie wiem... Mogłabym rozważyć tylko boks z ciepłą budą w budynku i zostawienie ich razem.
[quote author=kurczak_wtw link=topic=32.msg1743865#msg1743865 date=1365494422] nigdy jeszcze nie korzystałam z hotelików ale gdybym kiedyś musiała- starszą sukę schroniskową zaprawioną w bojach, nielubiącą obcych ludzi ani psów, dałabym do kojca bez wahania. ale młodszą wychuchaną wyniunianą bc kochającą wszystko i wszystkich, bez problemu dogadującą się ze wszystkimi psami, wrażliwą i miękką psychicznie umieściłabym w domowym hoteliku. ale nie w takim z pseudo przytulnymi pokoikami, tylko do którejś ze znajomych, które dorabiają sobie przyjmując jednego, dwa znajome psy na raz. [/quote]
Bardzo fajna jest ta ostatnia opcja o której piszesz, pod warunkiem że takie osoby znają i respektują nasze zasady wychowania psa (mam tu na myśli, ze nie nauczą na przykład psa kraść jedzenia ze stołu przez swoją pobłażliwość).
Dworcika U nas bardzo kojąco działa na psychikę młodej zostawienie jej ze starsza suką, która na co dzień z nami nie mieszka, ale dobrze ją zna. Jakby nagle zapominała o tym całym swoim wielkim leku separacyjnym 😀iabeł:
Hotel, który ja mam na oku, jest jak najbardziej domowy, ale pokoje sa proste - nic w nich nie ma poza legowiskiem, miskami i ew jakim drapakiem dla kotów, z resztą prowadzi go lek wet, więc mam nadzieję, że faktycznie ma pojęcie o potrzebach zwierząt. Pokój z łózkiem, poduszkami i duperelami też uważam za nieporozumienie, jednak za nic nie dałabym psa do kojca - to pies domowy i wydaje mi się, że zostawienie go w obcym domu będzie już dla niego dużym stresem - a zostawienie go unieruchomionego w klatce na dworze, z innymi psami szczekającymi w klatkach obok to musiałby być stres x10.
Hiacynta, dobrze mówisz! Mój pies (domowy) spędził 2 dni w hotelu dla psów. Niestety w związku z tym, ze nie bardzo toleruje inne psy, musiał być w zewnętrznym kojcu, gdzie miał swój domek. W domku był fotel, posłanie, miski, zabawki i okno z pleksi. Moje 40 kg bydle prawie rozniosło ten domek 😵 Wylazł z niego razem z tym oknem - dobrze że kojec był wysoko ogrodzony bo pewnie by wyskoczył. Drugi raz bym się nie zdecydowała na zostawienie go kojcu. Jeśli już to tylko w domu.
Hiacynta, dobrze mówisz! Mój pies (domowy) spędził 2 dni w hotelu dla psów. Niestety w związku z tym, ze nie bardzo toleruje inne psy, musiał być w zewnętrznym kojcu, gdzie miał swój domek. W domku był fotel, posłanie, miski, zabawki i okno z pleksi. Moje 40 kg bydle prawie rozniosło ten domek 😵 Wylazł z niego razem z tym oknem - dobrze że kojec był wysoko ogrodzony bo pewnie by wyskoczył. Drugi raz bym się nie zdecydowała na zostawienie go kojcu. Jeśli już to tylko w domu.
Nie bardzo rozumiem. Zakładasz, że tak wystraszył się kojca, że rozwalił okno z pleksi czy przyczyną była tęsknota za tobą? 👀
emi, pies nigdy nie przebywał w kojcu. Zostawiony sam w obcym miejscu(stres) i na dodatek w kojcu dało taki efekt. Pewnie gdyby mógł być w domu hotelowym z ludźmi, to zachowywałby się normalnie.
naprawdę sadzisz, ze ktos bedzie siedział z twoim psem 24/24 i trzymał za łapke??? edit:
zreszta to jest skutek wychowania, bo psa trzeba od małego uczyc podróżować w różnych warunkach, przebywać w kojcu, transporterez, klatece, na stole, pod stołem na dworcu, itd. Nauczyc zostawania u innych ludzi, wychodznia na spacery z innymi ludźmi, dotykania, sprawdzanie zębów, jaj, łapek, uszu itd.
szkoda, że obecnie szkoły ucza jak wyklikac siadanie na stołku a nie ucza jak poprawnie socjalizować psa, aby zapenic sobie i jemu bezstresowe zycie.
tet, mój pies podróżuje, zostaje u obcych ludzi, nie ma problemu z wychodzeniem na spacer z obcymi. Jeden jedyny numer nam zrobił właśnie jak musiał zostać w kojcu. I nie nie twierdzę, że ktoś będzie siedział z moim psem 24h. Nie ma takiej potrzeby, bo on świetnie zostaje sam w domu na 8-9h.
emi, pies nigdy nie przebywał w kojcu. Zostawiony sam w obcym miejscu(stres) i na dodatek w kojcu dało taki efekt. Pewnie gdyby mógł być w domu hotelowym z ludźmi, to zachowywałby się normalnie.
A ile taki dom hotelowy przyjmuje psów jednocześnie? (nigdy nie korzystam z żadnej formy hoteliku dlatego nie znam szczegółów) bo próbuję to sobie, bez złośliwości, wyobrazić jakoś... zakładając, ze psów jest przyjmowanych więcej niż jeden i że twój pies nie toleruje innych psów to jak osoba prowadząca hotel ma umilać mu czas swoja obecnością skoro ma jeszcze inne psy pod opieką? poświecą mu 5 minut, 10, 20 godzinę?
Hiacynta ten wet prowadzący hotelik to rozumiem, ze zawodowo już nie pracuje? czy zatrudnia innych do zajmowania hotelowymi psami?
emi, napisałam na początku,że gdyby pies tolerował inne zwierzęta byłby z resztą w domu. Czyli w towarzystwie innych np. 4 psów i pracowników. W związku z tym, ze psów nie toleruje, a na ten termin były już inne psiaki w hotelu to został w kojcu. Jeśli będzie taka potrzeba, że kiedyś będę musiała znowu skorzystać z takiej opieki dla psa to na pewno zorganizuję mu pobyt u osoby, która w tym czasie nie będzie miała innych psów pod opieką.
[quote author=ash link=topic=32.msg1744144#msg1744144 date=1365513200] emi, pies nigdy nie przebywał w kojcu. Zostawiony sam w obcym miejscu(stres) i na dodatek w kojcu dało taki efekt. Pewnie gdyby mógł być w domu hotelowym z ludźmi, to zachowywałby się normalnie.
Hiacynta ten wet prowadzący hotelik to rozumiem, ze zawodowo już nie pracuje? czy zatrudnia innych do zajmowania hotelowymi psami? [/quote]
Z tego co się orientuję, to są w sumie 4 osoby - 2 lekarzy wet i dwójka techników. Obie panie doc pracują wymiennie w jednym gabinecie, co do reszty staffu to nie mam zielonego pojęcia. W sobotę chcę iść pogadać, jak się czegoś więcej dowiem - ile naraz przebywa tam psów, jak wygląda opieka - to na pewno napiszę.