Sprawa do końca nie jest taka prosta, otóż na początku lipca trafił do schroniska w Tychach, w stanie skrajnego wycieńczenia. Nie wiadomo co mu było i z dnia na dzień było coraz gorzej. Chodzenie sprawiało mu problem, przewracał się. No i któregoś dnia stan się na tyle pogorszył, że pies nie był wstanie podnieść głowy z ziemi, robione badania, leki, witaminy,a pies ledwo żwywy. Miał zostać uśpiony, ale znalazł się DT doświadczony z haszczakami.




Pies był kompletnie wyalienowany, nie dawał się dotykać, kłapał zębami przy próbach kontaktu. Nie jest agresywny, tylko daje wyraźnie znać, że nie chce kontaktu z człowiekiem, nie ufa. W DT otwiera się. Ogólnie ledwo przeżył i nie wiadomo na co był chory. Tam gdzie się położył tam leżał, robił pod siebie.. no ogólnie mega długa historia. Jak byśbyła zainteresowana to tu jest [url=[[a]]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229073-AMIR-b%C5%82aga-o-DT-unikn%C4%85%C5%82-%C5%9Bmierci-potrzebna-pomoc-[[a]]!!!!]jego wątek na dogomaii[/url]. Ogólnie pies dochodzi do siebie, zaczyna jeść, zaczyna ufać ludziom, zaczyna interesować się otoczeniem, zaczyna ciągnąć na spacerach. Szukają dla niego domu, żeby otworzył się u ludzi, którzy wezmą go już na stałe, bo szkoda, żeby znów przechodzi to całe przeniesienie z domu do domu. 4 dni temu, całkiem przypadkiem wyszło, że zna komendy, które znają tylko psy zaprzęgowe 🙁