Forum towarzyskie »

PSY

KOCHANI!

Sprawa jest bardzo ważna i pilna!

W Wigilię po ulicy błąkał się szczeniak w typie długowłosego owczarka niemieckiego. Błąkał, latał piszczał był zbyt przerażony by podejść czy dać się złapać. Dzisiaj odebraliśmy telefon od sąsiadów, że drugi dzień (sic!) pod naszym samochodem koczuje szczeniak. Przerażoną, przemarznięta suczk...ę udało się jakoś wyciągnąć spod auta i ulokować tymczasowo w ciepłej kotłowni.

Suczka była wygłodniała i spragniona, ale nie boi się ludzi czy ręki. Lgnie do nich, domaga się pieszczot, jest czysta i samodzielna (jedzenie i picie z miski).

Większość z was pewnie wie, jak bardzo chciałabym ją zatrzymać ale niestety nie jest to teraz możliwie z przyczyn obiektywnych. Łudzimy się w domu, że po prostu komuś uciekła, i ktoś się po nią zgłosi, bo to śliczny, przemiły psiak.

Proszę, PRZEKAŻCIE TĄ INFORMACJĘ DALEJ, wrzućcie gdzie możecie, może jakieś psie fora? Ja niestety żadnego nie znam i na żadnym się nie udzielam 🙁 Jeśli to możliwe to będę bardzo wdzięczna, bo jeżeli nikt się po nią nie zgłosi, nikt nie rozpozna, lub nikt nie zachce jej zaadoptować, będziemy zmuszeni odwieźć ją do schroniska  😕 😕 😕

A bardzo byśmy chcieli aby ta wigilijna opowieść zakończyła się happy endem!



W razie, jakby ktoś ją rozpoznał lub chciał ją przygarnąć, służę wszelką pomocą, nawet transportem!

Oraz oczywiście podaje nr telefonu:662-120-882
A w jakim mieście ten szczeniak się znajduje?
W zabkach pod warszawa.
Sierra dawaj znać co się dzieje z sunią.
Kurcze ja studiuję w Warszawie, ale średnio widzę czas na psiaka  🙁
Udało mi się wyprosić dla niej kolejne 24h, sytuacja jest więcej niż trudna. Bardzo chciałabym żeby z nami została (co naprawdę i obiektywnie nie jest możliwe bo to najgorszy możliwy czas 🙁 )ale jeszcze bardziej chciałabym aby trafiła do normalnego, ciepłego domku, a nie do schroniska 🙁
Przykre, święta to dla zwierząt "ten" okres, za jakiś czas będzie wysyp "nieudanych prezentów" zapewne.
Agniecha, dobrze Ci radzą-poczekaj, nie spiesz się.Widzę, że na pewno wiesz, że pies to poważna decyzja-super.Poczekaj faktycznie do ogłoszenia list przyjętych, poszukaj mieszkania gdzie nie będzie problemem pies, wyrozumiałych współlokatorów i wtedy się zastanawiaj...
Ja wzięłam swojego(dużego) psa ze sobą na studia bo nie widzę innej możliwości ale to nie była taka prosta operacja-co się nakombinowałam, nadziałałąm w tym kierunku to moje.Znalezienie mieszkania ze zgodą na zwierza, w ludzkiej cenie i położeniu, odpowiednich współlokatorów to żmudna praca.Nie wspomnę o takim uorganizowaniu swojego życia żeby każdemu w tym wszystkim było komfortowo.Poczekaj troszkę aż się pewne sprawy wyklarują i wtedy działaj bo wiem, że brak psa u boku potrafi doskwierać kiedy przez całe życie było to oczywistą oczywistością 🙂

tymczasem...święta, święta i po świętach...


ktoś tu się dopytywał o zaprzęgi-do nas doszły wreszcie upragnione szory-dziś była premiera:




hihi, nareszcie Fadzik (fizycznie) pracujacy ! 😀 taaak, wyrozumialych wspollokatorow :P
Blow, co ciągnęliście ?
Sierra, na dogomanii daj ogłoszenie.
Blow, ale fajnie  😜 mogłabyś opowiedzieć co i jak z takim ciągnięciem  :kwiatek:
Sierra, smutne to bardzo. Ja mieszkam w Warszawie, ale nie mogę sobie pozwolić na kolejnego psiaka niestety.

Bonity jeszcze jedno 🙂
No niestety bardzo przykre. Jesteśmy w szoku, że ktoś mógł wyrzucić takiego psiaka: czystego, pilnującego się, lgnącego do ludzi. 🙁

Jest u nas prawie 24h i nigdzie nie nabrudziła, na "spacerach" - po ogrodzie - trzyma się nogi i załatwia się tylko na zewnątrz, je i pije z miski bez problemu. est żarta i niewybredna.

Nawet nie wiecie, jak strasznie mi przykro, że nie mogę jej zatrzymać  😕

Aktualne zdjęcia "wigilijnej suczki"  🙁





ps. wrzuciłam na Dogomanię (Jara  :kwiatek🙂, jakbyście mieli jeszcze jakieś pomysły, proszę dajcie znać. Naprawdę nie chce, żeby wylądowała w schronisku...  🙁
Sierra ale wstrzymaj się jeszcze z tym schroniskiem, może za chwilę ktoś się znajdzie (wiem, że łatwo mówić...)
hihi, nareszcie Fadzik (fizycznie) pracujacy ! 😀 taaak, wyrozumialych wspollokatorow :P
hihi, jakby to powiedzieć-i vice versa 😀iabeł: 😅  Tak!Wchodzimy na masę, wyrabiamy muły, kondychę i ogólną wytrzymałość! 😀
Blow, co ciągnęliście ?

Póki co hantelek 5kg, będziemy stopniowo zwiększać obciążenie.
Blow, ale fajnie  😜 mogłabyś opowiedzieć co i jak z takim ciągnięciem  :kwiatek:
Bonity jeszcze jedno 🙂


Hmm...co i jak?My sobie póki co ciągamy czysto rekreacyjnie, dla zdrowotności, jest to jakaś forma aktywności fizycznej, to fajny patent na fizyczną eksploatację psa jak się nie ma czasu na 3-4godzinny spacer bo wtedy wystarczy godzina-dwie i pies jest trup, przynajmniej na obecnym etapie bo kondycha będzie wzrastać 😉
Na pewno przyda mi się to do naszego pseudobikejoringu, w który się bawimy w sezonie rowerowym.Zastanawiam się nawet czy nie przywieść sobie rower z domu na zimę i nie spróbować pobikować z psem na śniegu ale mam pewne obawy no i obowiązkowo musiałabym sobie strzelić zimówki bo śmierć murowana.Piszę pseudo bo całe życie uczyłam psa biegać PRZY rowerze, nie miał go ciągnąć bo mnie to wcześniej nie interesowało to raz a dwa, że nie miałam odpowiedniego sprzętu dla psa aby nie stała mu się krzywda.Teraz mam, zainteresowania się zmieniają i nie obraziłabym się gdyby przypadkiem zaczął ciągnąć, kto wie-może jeszcze mi się uda go uwarunkować na szorki=pulling? 🏇 Po cichutku sobie marzę o pociąganiu sanek ale z dorosłym człowiekiem to chyba jednak za ciężko na jednego psa tej masy chyba, że na e dystanse i po dobre wyślizganej nawierzchni.
Koleżanka namawia mnie na dogtrekking na dwie pary ale ja się bronię bo nie lubię biegać 😀 W tym nie możemy się dogadać bo ja bym ją wyciągnęła chętnie na bikejoring, ona mnie z kolei na bieganie z psem u pasa.W zasadzie mamy już szorki, mamy amortyzator więc wszystkie zabawy uciągowe stoją otworem(do biegania jedynie pas dla człowieka jeszcze potrzebny).Corocznie na południu kraju organizowane są zawody w  dogtrekkingu w trzech konkurencjach dystansowych-piękne górskie tereny, mnóstwo zapsionych ludzi(belgomaniaków tam Ci wbród za każdym razem! 😉 ), okazja do integracji z fajnymi osobami...może kiedyś? 🙂 Potrzeba tylko sprawnych nóg, takiegoż psa i kawałek sprzętu.
Wczoraj spotkaliśmy w lesie nawet pana z ONem u pasa, wymieniliśmy porozumiewawcze spojrzenia dwóch szaleńców na punkcie tego typu zabaw :kwiatek:
Na pewno do takiego rodzaju aktywności pies musi być już w pełni ukształtowany, młodziaki w okresie rozwoju muszą poczekać, ew. delikatnie i ostrożnie się wdrażać w podstawy.Fadzik skoczył w tym roku 4 lata więc jest w najbardziej produktywnym wieku ale jak zaczynaliśmy, ciągle miałam na uwadze jego wiek.Uczyliśmy się choć komend przydatnych do sterowania-nawet na smyczy, kiedy pies szedł przede mną.Mojemu bubkowi do dziś jednak sprawia trudność pogodzenie się z faktem, że ja pozostaję z tyłu a on ma przeć naprzód kiedy na codzień wymaga się czegoś zupełnie innego 🙂
Ja jestem totalny amator ale są fajne strony na ten temat, może i fora też?Tam warto poczytać na pewno 😉
My zaraz znów idziemy targać hantelka.

Bonita sprawia wrażenie psa, który lubi "mieć coś w paszczy"-wykorzystujesz to? 😉

Sierra, proponuję dziećko ogłosić na portalach społecznościowych-nasza klata, facebook itd...Rozumiem, że życie aranżuje różne sytuacje ale nie dałoby rady suczkę przetrzymać na tymczas trochę dłużej? 🙁
Blow, gdzie zamówiłaś uprząż?
Blow, dzięki za długą odpowiedź! Byłam nie raz, nie dwa na takich zawodach (ba, kiedyś Tata bawił się w organizatora takich imprez), ale nigdy nie interesowało mnie to jak to wygląda od strony trenującego. Wydaje się być świetną zabawą, może kiedyś spróbujemy?
Bońka uwielbia mieć coś w paszczy, a co masz na myśli pytając o wykorzystywanie? Chętnie posłucham, bo może pomoże nam to w późniejszym sportowym ukierunkowaniu  :kwiatek:
Mam zdjęcia z dzisiejszego spaceru, ale to wieczorkiem bo muszę zgrać  😅
Blow to manmat?
dobra firma, ja jestem z ich szelek b. zadowolona, czaimy sie pomalu na uprzaz tez 😉
Sierra niektórzy to mają w nosie, że taki psiak cierpi, że jest mu zimno czy może być głodny :/ może to nie związane z tematem bo będę pisać o kotach, ale sytuacja podobna. Na moim terenie jest stadnina, patologiczna stadnina! Są tam takie okresy, że konie przewracają się z głodu. Ileż tam już było kontroli itp. ale nasze cudowne nie pozwala odebrać właścicielce zwierząt (bo oprócz koni są tam jeszcze psy i full kotów) bo podobno nie jest aż tak źle  🤔zczeka: ale wierzcie mi, jest bardzo źle! Kobieta ostatnio wyjechała na święta i zamknęła malutkie kotki same, bez ich mamy i wyjechała razem z kluczem, była to środa 🙁 wróciła w niedzielę. Maluchy już oczywiście nie żyły  😕 ludzie mieszkający w tej wsi już nawet nie interweniują, bo laska ma kasę i prawdopodobnie tym wszystkim inspektorom i innym płaci łapówki a ludzie, którzy chcieli pomóc tym biednym zwierzakom to jeszcze niejednokrotnie mieli przez to problemy. Także takie są nasze  realia  🙁
Ponieważ parę osób się nią zainteresowało, z rodzicami podjęliśmy decyzję, że będziemy jej DT (domem tymczasowym), aby w ludzkich warunkach poczekała na stały meldunek.

Udało się nie dzięki moim negocjacjom, ani matki błaganiom: suczka po prostu oczarowała mojego ojca. Jest cichą, czystą i spokojną suczką. Trzymającą się nogi, nie oddalającą się od naszego terenu. Szczeniak - póki co - marzenie.

Więc to naprawdę nie moja zasługa, ale na razie schronisko "dziś, jutro" jej nie grozi 🙂 🙂 🙂
Sierra, super wieści!

Mój też znajduch, tak zwana rasa matemblewska  😉 😉 😉 😉
Mała fotorelacja z dzisiejszego spaceru:

Pancia, idziesz?

Juchu!

A to co?

Zając?

Złapię!

[GWIZD]
E, Pańcia co się stało?

Lecę, pędze!

Jak nic, to pa!


I na koniec statycznie, co żadko się zdarza 😉


Sierra, super! Mam nadzieję, że tylko się zgubiła i jeszcze właściciel się znajdzie 🙂
Kate, świetny  😜
_kate ale ma rozkoszne ślepka  😜
Ja też mam chrapkę na takie szelki i ciąganie, ale my mamy jeszcze czas.

Ja dziś z psem byłam u weterynarza i niestety możliwe, że pies ma nużyce :/

Patrz jak pędzę!


za duże zdjęcie 🤦
jest! jest rozkoszny! i nawet najwięksi przeciwnicy psa w domu przyznają, że jest bezproblemowy! Absolutnie

tutaj wytrzeszcz, bo on chciał pożebrać, a pańci się na pieszczoty zebrało


i czekanie pełne rezygnacji


i wskazanie- TAM! tam jest jedzonko


niestety jest niesamowicie żarłoczny i przepuknie się a będzie jadł.  🙄 ale musi mieć jakiś wady  😉
arivle ale czadowy!  😜

my z wczorajszego spaceru  😅 nie wiedziałam ze pies moze tak urosnac w 2 tygodnie  🤔wirek:






_kate, ostatnie zdjęcie super!
żarłoczny, no... tylko gdy miałam kabanoska, to do mnie podchodził 🤣
Sierra - jak się nie znajdzie właściciel suni, to ja bardzo chętnie ją przygarnę...  :kwiatek:
Blow, gdzie zamówiłaś uprząż?


odpowiem za Blow - to manmat 😉


arivle - super futrzysko 😀
Blow - to kiedy zaczynamy biegac ?  😁
Cieciorka, brałam stąd:
http://manmat.prv.pl/
W karusku polecanym przez Archeo drożyznaaa, 20 zł więcej 🤔
Arivle, co organizował Twój Tata, jakie zawody oglądałaś? 🙂 Mi nie dane było do tej pory własnoocznie 😉
Mówiąc o wykorzystywaniu chęci brania przedmiotów do paszczy miałam na myśli rozwijanie i wzmacnianie pasji aportu, popędu łupu i pogoni przez odpowiednie ćwiczenia-bo piesek nakręcony na piłę/gryzak/aportowanie/przeciąganie to skarb przy wszelakiej pracy z nim 😉
Z fotohistoryjki na pewno wynika też, że dziewucha lubi biegać biegać biegać biegać 😅
kate, galopada,, jakie macie szłodziaki 😍 zmaltretowane bidoki 😁
Angeel, nie mam pasa do biegania, bez tego ni dy rydy, już próbowałam ze zwykłym paskiem i odpadł mi kręgosłup 😂 Poza tym Ciebie się na zwykły spacer nie da wyciągnąć a co dopiero na bieganie 😀iabeł:
Majorka, brawooo!!!Trzymam kciuki!
Angeel, Galopada, miło mi  :kwiatek:
Blow, nie powiem ci co dokladnie organizował, bo jak jeszcze się w to bawił to szkrab byłam (może nie taki zupełnie mały, ale obstawiam, że miałam z 10 lat  😁 ), w każdym razie ranga chyba ogólno Polska, a były wszystkie móżiwe dyscypliny związane z ciągnięciem jak pamiętam. Patrzenie sprawiało mi ogromną frajdę i zawsze chciałam coś takiego z psem robić, zapomniałam o tym aż do momentu, w którym wstawilaś zdjęcie swojego psiaka w szorach 😉
Jak będę wiedziała coś o jakiś zawodach w pobliżu W-wy, bo tu organizował Tata, i ew. mogę mieć jakieś 'wtyki' 😉 to dam znać

Mogłabyś to rozwinąć:

Arivle, co organizował Twój Tata, jakie zawody oglądałaś? 🙂 Mi nie dane było do tej pory własnoocznie 😉
Mówiąc o wykorzystywaniu chęci brania przedmiotów do paszczy miałam na myśli rozwijanie i wzmacnianie pasji aportu, popędu łupu i pogoni przez odpowiednie ćwiczenia-bo piesek nakręcony na piłę/gryzak/aportowanie/przeciąganie to skarb przy wszelakiej pracy z nim 😉

_kate, ostatnie zdjęcie super!
żarłoczny, no... tylko gdy miałam kabanoska, to do mnie podchodził 🤣


niestety, pozostał nieufny, ale w porównaniu z tym, co było kiedyś to normalnie teraz jest wersja odwaga na wypasie  😉 czasami nawet szczeknie! Ot co!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się