hihi, nareszcie Fadzik (fizycznie) pracujacy ! 😀 taaak, wyrozumialych wspollokatorow :P
hihi, jakby to powiedzieć-i vice versa 😀iabeł: 😅 Tak!Wchodzimy na masę, wyrabiamy muły, kondychę i ogólną wytrzymałość! 😀
Blow, co ciągnęliście ?
Póki co hantelek 5kg, będziemy stopniowo zwiększać obciążenie.
Blow, ale fajnie 😜 mogłabyś opowiedzieć co i jak z takim ciągnięciem :kwiatek:
Bonity jeszcze jedno 🙂

Hmm...co i jak?My sobie póki co ciągamy czysto rekreacyjnie, dla zdrowotności, jest to jakaś forma aktywności fizycznej, to fajny patent na fizyczną eksploatację psa jak się nie ma czasu na 3-4godzinny spacer bo wtedy wystarczy godzina-dwie i pies jest trup, przynajmniej na obecnym etapie bo kondycha będzie wzrastać 😉
Na pewno przyda mi się to do naszego pseudobikejoringu, w który się bawimy w sezonie rowerowym.Zastanawiam się nawet czy nie przywieść sobie rower z domu na zimę i nie spróbować pobikować z psem na śniegu ale mam pewne obawy no i obowiązkowo musiałabym sobie strzelić zimówki bo śmierć murowana.Piszę pseudo bo całe życie uczyłam psa biegać PRZY rowerze, nie miał go ciągnąć bo mnie to wcześniej nie interesowało to raz a dwa, że nie miałam odpowiedniego sprzętu dla psa aby nie stała mu się krzywda.Teraz mam, zainteresowania się zmieniają i nie obraziłabym się gdyby przypadkiem zaczął ciągnąć, kto wie-może jeszcze mi się uda go uwarunkować na szorki=pulling? 🏇 Po cichutku sobie marzę o pociąganiu sanek ale z dorosłym człowiekiem to chyba jednak za ciężko na jednego psa tej masy chyba, że na e dystanse i po dobre wyślizganej nawierzchni.
Koleżanka namawia mnie na dogtrekking na dwie pary ale ja się bronię bo nie lubię biegać 😀 W tym nie możemy się dogadać bo ja bym ją wyciągnęła chętnie na bikejoring, ona mnie z kolei na bieganie z psem u pasa.W zasadzie mamy już szorki, mamy amortyzator więc wszystkie zabawy uciągowe stoją otworem(do biegania jedynie pas dla człowieka jeszcze potrzebny).Corocznie na południu kraju organizowane są zawody w dogtrekkingu w trzech konkurencjach dystansowych-piękne górskie tereny, mnóstwo zapsionych ludzi(belgomaniaków tam Ci wbród za każdym razem! 😉 ), okazja do integracji z fajnymi osobami...może kiedyś? 🙂 Potrzeba tylko sprawnych nóg, takiegoż psa i kawałek sprzętu.
Wczoraj spotkaliśmy w lesie nawet pana z ONem u pasa, wymieniliśmy porozumiewawcze spojrzenia dwóch szaleńców na punkcie tego typu zabaw :kwiatek:
Na pewno do takiego rodzaju aktywności pies musi być już w pełni ukształtowany, młodziaki w okresie rozwoju muszą poczekać, ew. delikatnie i ostrożnie się wdrażać w podstawy.Fadzik skoczył w tym roku 4 lata więc jest w najbardziej produktywnym wieku ale jak zaczynaliśmy, ciągle miałam na uwadze jego wiek.Uczyliśmy się choć komend przydatnych do sterowania-nawet na smyczy, kiedy pies szedł przede mną.Mojemu bubkowi do dziś jednak sprawia trudność pogodzenie się z faktem, że ja pozostaję z tyłu a on ma przeć naprzód kiedy na codzień wymaga się czegoś zupełnie innego 🙂
Ja jestem totalny amator ale są fajne strony na ten temat, może i fora też?Tam warto poczytać na pewno 😉
My zaraz znów idziemy targać hantelka.
Bonita sprawia wrażenie psa, który lubi "mieć coś w paszczy"-wykorzystujesz to? 😉
Sierra, proponuję dziećko ogłosić na portalach społecznościowych-nasza klata, facebook itd...Rozumiem, że życie aranżuje różne sytuacje ale nie dałoby rady suczkę przetrzymać na tymczas trochę dłużej? 🙁