Jest szczeniaczek będzie i starszy Pan.
Zeus niestety coraz młodszy się nie robi, ciężko mu wstać z kafelek, nie biega już tak szybko i chętnie.
Łapy już nie te , słuch niby też już "nie ten" ale jestem pewna, że ma słuch wybiórczy "masz" dosłyszy przez mur a "zostaw" z 10 cm ma w nosie 😁 chyba czuje, że dostaje powoli taryfę ulgową, że kocykiem nie musi się przykrywać sam, że spacerki są coraz krótsze, schodów coraz mniej a do bagażnika jest wkładany 😉
Niby 10 lat to i dużo i mało zarazem ale niestety po nim już widać. Aż za wyraźnie 🤔

Nie chcę żadnej mamy niechcący obrazić ale patrząc na moje "dziecko"- Zeuska i dziecko mojego Brata (dziecko dziecko) stwierdzam, że wole moje, bo chwilowo jest mądrzejsze i bardziej rozgarnięte 😉