Forum towarzyskie »

PSY

wiola178, A z jakiej hodowli maltanka tak zapytam z ciekawosci 🙂
wiola178, A z jakiej hodowli maltanka tak zapytam z ciekawosci 🙂


z Częstochowy bestia do nas przyjechała 😀
Ufff, całe szczęście, ze to nie ta hodowla, co znam.
a azjata po czym?  😀
Hanibal jest po rodzicach ATAR KARA-KUM i PADIDEH AVENDESORA. Taka mała bestia która straszy tylko wyglądem a jak już atakuje to zalizuje na śmierć 🤣

A tak rosną "szczeniaczki" - czyli Anuk - za 11 dni będzie miał poł roku







sznurka gdzie zgubilas ta mala kulke?! podmielilki Ci psa  😜
tez mam takie wrazenie!
Hanibal jest po rodzicach ATAR KARA-KUM i PADIDEH AVENDESORA. Taka mała bestia która straszy tylko wyglądem a jak już atakuje to zalizuje na śmierć 🤣


hehe, na "efekt końcowy" musisz jeszcze poczekać  😉 na pewno będzie zgoła odmienny  🤣
Padideh mi się zawsze bardzo podobała - baaardzo rzadkie umaszczenie jak na CAO w Polsce  💘
Jest szczeniaczek będzie i starszy Pan.

Zeus niestety coraz młodszy się nie robi, ciężko mu wstać  z kafelek, nie biega już tak szybko i chętnie.  
Łapy już nie te , słuch niby też już "nie ten" ale jestem pewna, że ma słuch wybiórczy "masz" dosłyszy przez mur a "zostaw" z 10 cm ma w nosie  😁 chyba czuje, że dostaje powoli taryfę ulgową, że kocykiem nie musi się przykrywać sam, że spacerki są coraz krótsze, schodów coraz mniej a do bagażnika jest wkładany  😉

Niby 10 lat to i dużo i mało zarazem ale niestety po nim już widać. Aż za wyraźnie  🤔



Nie chcę żadnej mamy niechcący obrazić ale patrząc na moje "dziecko"- Zeuska i dziecko mojego Brata (dziecko dziecko) stwierdzam, że wole moje, bo chwilowo jest mądrzejsze i bardziej rozgarnięte  😉
ninevet ja zawsze uważałam, ze nie ma to jak mieć "starego" psa, rozumie Cię w pół słowa, a nawet i bez słów, jest mądry (czasami na swój sposób), a że czasem wykorzystuje swoją wiedzę? Mnie to by nie przeszkadzało. Teraz mam pindzię 10 miesięczną, kochane żywe srebro i mam nadzieję, że mi na fajnego psa wyrośnie.

Tutaj jak ucieka przed Zatoką z piłką, bo przecież wszyscy wiedzą, że konie wyrywają z pyska piłki małym pieskom. Oj kiedy to to zmądrzeje 😉

Zeus niestety coraz młodszy się nie robi, ciężko mu wstać  z kafelek, nie biega już tak szybko i chętnie. Niestety, czas płynie nieubłaganie. U mnie do niedawna było tak:


A już jest tak:


świetne te wasze psiaki!

Grzegorz, działacie coś retrieverowo czy kanapowiec?

ninevet, piękne pyszczydło

sznurka, rośnie strasznie szybko! wybieracie się w końcu do alpi?

już się nie moge końca cieczki doczekać i pracy w terenie, ehhh
Kanapowiec.
Żadnych wystaw, szkolenia ratowniczego, myśliwskiego, czy odwiedzania dzieci w szpitalach w planach nie mamy, ale w sumie nigdy nie wiadomo, gdzie się z Goldenem wyląduje. 😉
A nasze szkraby rosną strasznie szybko 😉



Zatonia - no właśnie, Zeus jest ze mną prawie połowę mojego życia. Ciągnął sanki, pomagał zostawać samej w domu, bronił przed koszmarami (nie chcecie wiedzieć jak wygląda taki pies i taka ninevet na jednym małym łóżku). Szczekał na pijaków i koił złamane serce.
Można powiedzieć, ze zjedliśmy razem beczkę soli i nie wyobrażam sobie mieć innego przyjaciela. Tak samo nie wyobrażam sobie przechodzić przez to znowu.

Grzegorz - Tobie jak Sznurce, psy podmienili w nocy  😁

K_cian-  :kwiatek:

Moje siwe dziecko z wczoraj 🙂

Muffinka, jakie słodziaki śliczne
Muffinka, nie rób mi tego, chyba się zaraz popłaczę 🙁((((
ale kanapowiec może też mieć aktywne hobby - wręcz powinien 😉

Muffinka, świetne!!

ninevet, fajny chłopczyk


hehe tak to i moją podmienili 😉
Ekstern i mama Wojenka





Wojenka





Ekstern

Dzieki 😉
Są takie słodkie że nie mogę się powstrzymać żeby ich nie przytulać 😉
wojenka, jak z "Zakochanego Kundla" 😀

Muffinka, a masz już kupców na oba pieski?
Dzionka nie, z tego co wiem to rodzice chyba dopiero w tym tygodniu dali jakieś ogłoszenia. Dokładnie nie wiem bo to nie moje "działka". Ja jestem tylko od miziania.
k_cian, raczej nie, pracuję dużo sama
a to jednak spory wydatek

Muffinka  ale fajnackie!
sznurka, czy ja wiem czy taki spory... biorąc pod uwagę, że bez problemu można wpłacić w ratach i nie jest to wydatek co miesiąc czy dwa, ja z każdym kolejnym psem też bym chodziła
i nie dlatego że nie wiem jak samej w domu pracować 😉
k_cian, nie musisz mnie przekonywać
dla mnie 700 za szkolenie plus dojazdy to dla mnie duża kwota na ten cel w tym momencie
i problem logistyczny - muszę zabrać dwa psy, musi mnie ktoś zawieźć wiec zwyczajnie znaleźć czas

cały czas jestem w kontakcie z Aliną, daje mi wskazówki nad czym mam pracować, kiedyś tez się zarzekałam ze z każdym kolejnym psem tam pójdę a życie weryfikuje pewne postanowienia i priorytety w budżecie - aktualnie mamy jedno auto unieruchomione i czeka nas wydatek około 3,5 tys jak już przyjdzie część plus naprawa
wiec zwyczajnie z czegos trzeba umieć w życiu zrezygnowac
sznurka, ale ja Cię nie zamierzam przekonywać, więc tłumaczyć się też nie musisz. 😉 Bo niby dlaczego byś miała?
W tym wątku każdy z nas wyraża własne spostrzeżenia na psie tematy, czyż nie? Wysokość stawki za szkolenie i możliwych form zapłaty to też kwestia indywidualnego spojrzenia na temat.

Jeśli chodzi o przewagę szkoleń w zorganizowanych grupach, z której powodu bym miała iść na takowe szkolenie z każdym kolejnym psem( nawet kosztem wykombinowania na to pieniędzy rezygnując z czegoś), to ilość obcych psów i sytuacji w obliczu jakich mój pies może trenować i ma wykonywać swoje zadania bez żadnych "ale".
Mogę sobie na to pozwolić czasowo a na finansowy aspekt.. tego komentować nie będę, bo to kwestia dość płynna. Ja zawsze miałam coś kosztem czegoś, więc to ani nowość ani duży problem jak dla mnie. Kwestia kto z czego może i jest w stanie zrezygnować. Priorytety, jak piszesz.
Poza tym każdemu inaczej się układa w życiu, ma inne sytuacje i przed innymi wyborami staje. I nad tym już nie ma co dyskutować, bo byłoby to nie na miejscu nawet. Więc wierz mi, nie musisz tłumaczyć dlaczego rezygnujesz akurat z tego.

Hmmm tak btw. ja płaciłam mniej.
czy w psich hodowlach kojce są na porządku dziennym?

widziałam kilka i nie zrobiły na mnie wrazenia, ale pare owszem- mimo że nie potrafię określic różnicy.

więcej wiem o kotach, moze moglibyście podzielić się, na co należy zwracać uwagę przy wyborze hodowcy?
cieciorka, zależy jakich rozmiarów jest hodowla 😉 Przy kilkunastu psach ciężko by było chyba inaczej je utrzymać.. chociaż zależy też jakie psy.
Nasza hodowczyni wydzieliła swoim psom pokój, teraz ma 4 psiaki i mieszkają z nimi w domu, nie w kojcach na podwórku, ale ona ma na to warunki.

Natomiast to na co zwróciłabym uwagę przy kojcach, to to jakich są rozmiarów w stosunku do wielkości psów i liczby psów, które się w takim kojcu znajdują, to co bardzo ważne to czystość kojców, to czy mają w nim miski z czystą wodą i jak wygląda ich możliwość schronienia się przed deszczem/śniegiem/mrozem i w jakiej czystości są legowiska.

Szczerze mówiąc hodowla, w której jest na raz dużo miotów i ma n psów, że musi trzymać je w kojcach pachnie mi masówką. A tego nie lubię.
kojec kojcowi nie równy...
ja też bym sugerowała popatrzeć na całokształt hodowli... Ile dorosłych psów, ile weteranów (w jakiej kondycji!!!), ile miotów, jak często, od ilu suk, czy hodowca "angażuje" się w rasę - jeździ na wystawy, zawody (czy cos tam innego specyficznego dla danej rasy), czy tylko trzaska hodowlanki sukom i kryje, kryje, kryje... Oczywiście to wszystko w kontekscie wielkości hodowli i jej stażu.
Kojec dla wygłaskanego , wyspacerowanego, zadbanego psychicznie i fizycznie psa nie jest niczym strasznym (choć tu też zależy o jakiej rasie mówimy).
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się