Cariotka Co do szelek to Dexio ma hurtty i jestem bardzo zadowolona z modelu Y, nie przekręcają się, są lekkie i wygodne. Myślałam nad ruffwear ale wydawały mi się jednak bardziej toporniejsze i zabudowane nie wykluczone, że kiedyś się na nie skuszę ale tak na co dzień hurtta wydała mi sie bardziej uniwersalna.
cranberry Ale mass super tą bullkę, koniecznie relacjonuj i pokazuj zdjęcia regularnie🙂
dziewczynka Cudne zdjęcia! Mnie też wczorajsza jesień urzekła🙂
derby Również cudne zdjęcia, to chyba ostatnie podrygi takiej kolorowej jesieni
tulipan Ja bym też wprowadziła naukę zostrawania w klatce i moim zdaniem jeśli pies zorzumie, że czasem są takie momenty, że musi zostać w tej klatce sam to potem nie bedzie problemu czy w mieszkaniu ktos jest czy jest to rano czy wieczorem.
U nas teraz też tata już nie pracuje i jest większoś czasu w domu ale jednak codziennie gdzieś wychodzi bo to zakupy a to inne załatwienia. I Dexter tak naturalnie się nauczył, że zostaje dzieki temu nawet uniknęliśmy rutyny i jest mu obojętne kiedy i na jak długo go zostawiamy. Nic nie zniszczył, ani razu nie protestował, zostaje w oddzielonej części przedpokoju.
Cariotka Ale super te derki, a to już ubierasz psiaki na taką pogodę? Pytam z ciekawości bo ja się zastanawiałam ale po Dexterze nie widać żeby mu było zimno, tym bardziej, że jak wychodzimy to jednak całī czas jest w ruchu, nie trymowałam go więc zapuścił trochę futra to ma go co grzać, zobaczę jak będzie zimą.
A tak w ogóle to własnie pierwsze co zobaczyłam po powrocie to była kulka futra;d maluch zarósł, ale już dorwałam go z nożyczkami i trochę głowę i uszy okiełznałam, szybko mu zarastają a nie chcę żeby znowu jakaś infekcja sie przyplątała. Grzbietu narazie nie trymuję żeby nie był za łysy.
Power Wam, że pomimo, że nie ma mnie teraz na co dzień w domu to on i tak mnie najbardziej z domowników ‘faworyzuje’ w sumie głównie ja z nim pracuję. Minus jest taki, że jak ja jestem w domu to jest mniej spokojny, emocje s wyższe i łatwiej o jakieś głupie pobudzenia i powrót do zachowań, które były dawniej. Przy rodzicach już się przyzwyczaił i podobno zachowuje się naprawdę dobrze i bezproblemowo w domu, poza jakimiś ‘strachami’ . Dzisiaj nawet zanim zeszłam na dół wiedział, że jestem w domu i siedział pod schodami (na 2piętro nie wychodzi a i tak wychodzenie do góry po schodach mu średnio idzie bez zachęty i pomocy) i wpatrzony czekał…
Najgorsze to pobudzenie przy samochodach, wcozraj sapcer byłby super to mijany na początku samochód spowodował wysokie pobudzenie i potem problem z uspokojeniem, no ale nie ma psów iedalnych i nad cyzmś trzeba pracować.
Za to wiecorem jakby chciał mi wszystko wynagrodzić bo nie poznawałam swojego psa, załatwił swoje potrzeby po czym podbiegł do mnie popatrzył i usiadł przede mną z miną ‘róbmy coś”. Coś takiego mu sie na zewnątrz jeszcze nie zdarzało, zawsze wszystko było bardziej interesujące, tak więć zrobiłam krótką sesję zmiany pozycji, targetowanie i.. nawet wytrzymał w pozycji podczas gdy ja odchodziłam na parę metrów, dzięki czemu mogłam przećwiczyc przywołanie. W szoku byłam, może coś tam w tym jego móżdżczku jednak się dzieje i za jakiś czas uda mi się go wyprowadzićna prostą. Z drugiej też strony na co dzień wsumie dobrze, że jest z rodzicami bo oni mają mniejsze wymagania względem niego, mniejsze oczekiwania i mniejszą presję. Ja jestem zbytnią perfekcjonistką i chciałabym wszystko móc przepracować a z takim psem nie zawsze da się, nie zawsze od razu.
Koniec gadania, mam też kilka jesiennych zdjęć🙂




edit: jeszcze takie w całej okazałości i od razu uprzedzam szelki mu się nie wbijają w pachy, takie wrażenie jest na zdjęciu bo ma mocno cofnięte przednie łapy a oczywiśe to jest uchwycony momenty gdy już miał dość zdjęć i zaczął nasłuchiwać przejeżdżających w oddali samochodów

w październiku skończył rok i z tek okazji zaraz zamawiam mu obroże z SuperDoga, stara nie dość, że jest po Denisie to już ją mocno styrał (zwykła materiałowa).