tetteż o tym myślałam, zwłaszcza że miałam jedną tabletkę adaptilu w domu, ale szczerze mówiąc nie wiedziałam, że może być aż tak źle 😵 Na następny raz będę już przygotowana. Chociaż nie wiem czy adaptil by go w ogóle ruszył, spytam weta przed następną kontrolą co by doradził. kurczak_wtwTak, Robiś miał tak czy tak dostać coś na rozluźnienie ale jako że walczył baardzo długo to musiał być uśpiony dość porządnie bo mimo, że nie wstawał i już nie mógł otwierać oczu to dalej żałośnie szczekał/warczał próbował się jakoś bronić E. pytanie chyba do mnie więc odpowiadam 😉 Byłam na zabłociu w modern veterinary medicine
Robienie rtg bioder bez usypiania psa to partactwo, po prostu tak sie nie da. Nie mozna nie zwiotczonemu psu ustawic odpowiednio nog. Poza tym nawet minimalne poruszenie na zdjeciu czasem uniemozliwia diagnoze. Ja jeszcze nie bylam, ale wybieram sie na Zakopianke, tu http://www.zakopianskawet.pl
Tet stamdąt to chyba tylko ten czech Novak bo całą resztę wetów... nic do nich nie mam, ale zmieniają się tam jak kartki w kalejdoskopie byłam tam ponad rok temu (wpardzie nic specjalnego, ale do obsługi jakości nic nie mam), ale potem po prostu weci tak szybcko się zmieniali... 🤔 mówie, nic do nich nie mam, ale źle się czuja, jak co rusz widzę inną twarz w gabinecie... 🤔 może jestem głupio przewrazliwona
acha, a co dozjdęć do dysplazji, nie mówię, że musi być tak jak mówie, ale nigdy nikt nie kazał mi uspiać psado dysplazji! nigdy 😲 stąd zawsze żyłam w przekonaniu, że nie trzba
znaczy Robi miał być usypiany tak czy tak - ale bardziej w celu ogłupienia i zwiotczenia właśnie - tak jak wszystkie psy do tego badania. Ale skończyło się na podawaniu dość silnych dawek bo pies zwyczajnie nie reagował na nic, znaczy reagował ale walczył z tym bardzo dzielnie. Sam wet stwierdził, że stres już u niego sięga tak wysoko, że jego limity zostały przekroczone w każdy możliwy sposób. Teraz jesteśmy w domu, minęło jakoś 5 godzin od weterynarza ale zrzuca dalej sierść z łupieżem i ogólnie jest na innej planecie, na prawdę żal patrzeć... będzie odreagowywał to jakiś czas pewnie.
No to ogłaszam oficjalnie, że szanowny pan W. z łódzkiego schroniska jedzie z nami w sobotę do domu. Dzięki wszystkim za odpowiedzi na moje pytania. Test z kotkami przeszedł bardzo pozytywnie. Dziś zaopatruję się w potrzebne dla niego rzeczy. Co jakiś czas będę pisała o jego postępach w naszym domu no i o zrzucaniu nadwagi 🙂
Po odejściu Tasmana żyłam jak w zawieszeniu...dni sobie mijały. Teraz mam pełno energii i cieszę się jak dziecko, że psowaty będzie w domu.
CuLuLa to szczęścia na nowej drodze życia 😅 😉 opowiadaj jak idzie aklimatyzacja 🙂 Zrób mu koniecznie zdjęcia z pierwszych dni, będzie co do porównywania po jakimś czasie
Ja się śmieje, że Robi teraz ma życie jak królewicz prawdziwy. Jedzonko super jakości, olej lniany, suplementy na stawy, czesanie sierści codziennie (wypada mu bardzo) i jakieś suszone żwacze czy kości wpadną od czasu do czasu - no żyć nie umierać. Zazdroszczę mu czasami 😁 Szkoda, że nie zrobiłam mu zdjęć w schronisku i dla porównania teraz.
dumkowa, moja suka teraz też jak prawdziwa księżniczka, ciekawe czy jeszcze pamięta, że kiedyś w schronisku siedziała 😉 Zamień Robiemu olej lniany na olej z łososia, to w ogole będzie super :kwiatek:
Moja 8mies suczka dostala pierwsza cieczke ,ma dosc mocno podpuchnieta pochwe to normalne? Jeszcze dodam ze chodzi w majtkach i moze to jeszcze ja bardziej podraznia? Bo u starszej suki az tak nie puchlo ale nie chodzila w majtkach.
Dzięki dziewczyny, normalnie mam motyle w brzuchu i odliczam godziny....dziś będzie ostatnia noc pana W. w schroniskowych klimatach....potem już tylko tak:
Edit. Kupiłam suchą karmę Sam's Field dla seniorów i 2 puszki po 800g Animody Gran Carno do sprawdzenia. Dobrze?
Jesteśmy w domu. Pan W. bardzo ładnie zachowywał się w samochodzie. Spokojnie przejechał 250 km. Z Łapką już było zapoznanie, na razie omijają się i obserwują. Jest w miarę ok, bałam się o to.
Potrzebuję pomocy 🙂 Za kilka dni się przeprowadzam. Chcę adoptować ze schroniska psa rasy husky. Chciałabym zapytać właścicieli lub osób wiedzących coś na ten temat: jak te psy reagują na widok koni i kotów? Jak zachowują się w ich towarzystwie? Jest jakaś reguła czy to zależy od indywidualnego usposobienia jednostki? Z góry dziękuję za pomoc :kwiatek:
eterowa jak dla mnie to wszystko kwestia wychowania psa, nie rasy. Znam i husky agresywne do innych zwierząt, jak i śpiące z kotem w jednym legowisku. 😉
Zmieniam zdanie, bo husky może być jednak trochę za "trudny" do życia, które jestem mu w stanie zapewnić. Waham się między tymi dwoma słodziakami: http://schroniskowopolu.pl/santi-5818/ http://schroniskowopolu.pl/poker-5371-2/ Szczeniaczek łatwiejszy do wychowania, ale istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zostanie szybko zaadoptowany. Na dorosłego psa jest raczej mniej chętnych. Poza tym Poker bardzo ujął mnie za serce. Co myślicie?
Zmieniam zdanie, bo husky może być jednak trochę za "trudny" do życia, które jestem mu w stanie zapewnić. Waham się między tymi dwoma słodziakami: http://schroniskowopolu.pl/santi-5818/ http://schroniskowopolu.pl/poker-5371-2/ Szczeniaczek łatwiejszy do wychowania, ale istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zostanie szybko zaadoptowany. Na dorosłego psa jest raczej mniej chętnych. Poza tym Poker bardzo ujął mnie za serce. Co myślicie?
Piękne oby dwa, ja jednak dałabym szanse starszemu psu. Może być z nim trudniej, ale uwierz, pięknie się za to z czasem odpłaci miłością 😉 A przy okazji podrzucam jedną z moich rozrabiak 🤣