jak żaba pisze - myśliwi tym bardziej powinni zgłaszać że wybierają się na polowanie szczerze nie wyobrażam sobie, żeby kilku myśliwych każdy od siebie, bez wiedzy o tym innym szwędał się w nocy, w stroju jakby nie patrzeć kamuflującym, z buzią na kłódkę po lesie i dało się uniknąć trupów ludzkich, ba! padaliby jak muchy 😉 a i tak przypadki postrzelenia człowieka się zdarzały
czy zgłoszenie, że będzie się poruszać z psem po lesie to dużo komplikacji? nie
pies myśliwski który ma pracować to trochę co innego, da się dogadać, potem takie psy obsługują polowania, to myśliwym suma sumarum dobrze wyszkolone psy ułatwiają sprawę
cieciorka, nie chodzi tu o kaganiec o psa luzem -płoszenie zwierzyny, niszczenie czy to nor czy gniazd, zaduszanie piskląt, rozgniatanie jaj itd tu kaganiec nie przeszkodzi
Ustawa z dnia 20 maja 1971r. Kodeks wykroczeń Dz. U. Nr 12 poz.114 z 1971r. (ze zmianami)
Art. 164 Kto wybiera jaja lub pisklęta, niszczy lęgowiska lub gniazda ptasie, albo niszczy legowiska, nory lub mrowiska znajdujące się w lesie albo na nie należącym do niego gruncie rolnym, podlega karze grzywny albo karze nagany
Art. 165 Kto w lesie, w sposób złośliwy, płoszy albo ściga, chwyta, rani lub zabija dziko żyjące zwierzę, poza czynnościami związanymi z polowaniem lub ochroną lasów, jeżeli czyn z mocy innego przepisu nie jest zagrożony karą surowszą, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Art. 166 Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Następnym aktem prawnym zakazującym puszczania luzem psów jest ustawa o lasach.
Ustawa z dnia 28 września 1991r. o lasach Dz. U. Nr 101 poz 444 z 1991r. (ze zmianami)
Art. 30 1. W lasach zabrania się: 1) zanieczyszczania gleby i wód, 2) zaśmiecania, 3) rozkopywania gruntu, 4) niszczenia grzybów oraz grzybni, 5) niszczenia lub uszkadzania drzew, krzewów lub innych roślin, 6) niszczenia urządzeń i obiektów gospodarczych, turystycznych i technicznych oraz znaków i tablic, 7) zbierania płodów runa leśnego w oznakowanych miejscach zabronionych 8) rozgarniania i zbierania ściólki, 9) wypasu zwierząt gospodarskich, 10) biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego, 11) wybierania jaj i piskląt, niszczenia lęgowisk i gniazd ptasich, a także niszczenia legowisk, nor i mrowisk, 12) płoszenia, ścigania, chwytania i zabijania dziko żyjących zwierząt, 13) puszczania psów luzem, 14) hałasowania oraz używania sygnałów dźwiękowych, z wyjątkiem przypadków wymagających wszczęcia alarmu. 2. Przepisy ust. 1 pkt 3 i 5 nie dotyczą czynności związanych z gospodarką leśną, a pkt 12-14 nie dotyczą polowań.
Ustawa z dnia 13 października 1995r Prawo łowieckie Dz. U. 147 poz 713 z 1995r (ze zmianami)
Art. 9. 1.
Ochrona zwierzyny - poza zasadami określonymi w przepisach o ochronie przyrody - obejmuje tworzenie warunków bezpiecznego bytowania zwierzyny, a w szczególności: 1)zwalczanie kłusownictwa i wszelkich zjawisk szkodnictwa łowieckiego, 2)zakaz - poza polowaniami i odłowami - płoszenia, chwytania, przetrzymywania, ranienia i zabijania zwierzyny, 3)zakaz wybierania jaj i piskląt oraz niszczenia lęgowisk, nor i gniazd ptasich. 2. Zakaz chwytania i przetrzymywania zwierzyny, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, nie dotyczy szczególnych przypadków, na które wyrazi uprzednio zgodę starosta. 3. Do celów hodowlanych, w tym eksportu, oraz celów naukowych dozwolone jest łowienie zwierzyny żywej wyłącznie w sieci i nie raniące pułapki, w tym pułapki nie chwytające za kończynę.
RaDag ty i labek mieliscie szczescie. osoba jakoś się tłumaczyła? Na szczęście za bardzo nie próbowała. Ja odpowiedziałam na tego mesa, że skoro nie jest uzgodniona sprawa z domownikami to nie mogę ryzykować takiej trasy- osoba na to, że jest wszystko uzgodnione. Po tym już wiedziałam, że przypadkowo dostałam mesa i go odesłałam. I sprawa umilkła.
k_cian czy mysliwi tez sie zglaszaja ze ida polowac w jakims rejonie? U nas zawsze zgłaszają. Ja dzwonię do leśniczego i pytam w którym sektorze tym razem polują. Podobno też głoszą to z ambony w naszym kościele 🙂 Ja osobiście bardziej boję się kłusowników 🤔 Z psami jakoś nie (choć może zacznę), ale konno zakładałam pomarańczową- odblaskową kamizelkę.
Może ktoś mi polecić jakąś karmę dla małego psiego seniora. Pies chory na serce,chciałabym coś w tym kierunku. Żadnej takiej karmy nie mamy przetestowanej, stąd moje pytanie.
Moja Suza z dzisiaj: strażniczka świąt 😀 W porównaniu z innymi to te moje zdjęcia takie statyczne dosyć :P Ale taka już jest ta moja kanapowa księżniczka 😉
RaDag, jeśli masz dane tej dziewczyny, to ja bym je przekazała dogomaniakom na "czarne kwiatki", Ty miałaś szczęście, ktoś inny może zaliczyć całkiem niepotrzebną wycieczkę... Przynajmniej nicku bym na voltopirach nie kryła... Sytuacja co najmniej idiotyczna, jak można być tak nieodpowiedzialnym ?!
Nasze ośrodkowe psy - zbiegły w sobotę rano wykorzystując zamieszanie przy karmieniu. Kamień w wodę. Dziś odnalazły się dwie wsie dalej pod sklepem na psim weselu. 💃 Już są w domu. Ani mróz im nie zaszkodził,ani głód. Przepłakaliśmy dwie doby mnożąc wizje o myśliwych i wnykach i plackach na szosie. A tu taka radość 😅 😅
ja znowu wspomnianego psa zgarnelam przed chwila z ulicy. ale nie wrzucilam go poprostu, tylko zadzwonilam. i co? nawet dziekuje. moze oni go nie chcą i na reke im ze zwiewa? 🤔
A może faktycznie do lasu zakładać psom odblaski na plecy? wtedy nikt nie stwierdzi że zdziczały bezpański.... Przeraziły mnie te polowania. Aż boje się do lasu wjechać...
W&W, czekam na relacje z treningów 🙂 btw masz już plan wyjazdowy na 2010 pi razy drzwi określony?
ha! pochwalę się - Toska wywojowała (mimo że na towarzyskiej stopie i więcej w tym zabawy było niż stricte zawodów) swoje pierwsze nagrody rzeczowe : blender i worek 5kg karmy 😀
k_cian wstępny plan LUTY 13-14 Bydgoszcz -krajowa MARZEC 26-28 Katowice -międzynarodowa KWIECIEŃ 10-11 Nowy Dwór Mazowiecki - krajowa 18 Częstochowa - krajowa 24-25 Opole - międzynarodowa MAJ 1-2 Łódź - międzynarodowa z nominacją na Cruft's 23 Radom - krajowa LIPIEC 9-11 Warszawa - międzynarodowa SIERPIEŃ 28-29 Białystok - międzynarodowa
Narazie wygląda to tak potem zobaczymy wszystko zależy od tego kto będzie sędziował 😉
W&W, to zobaczymy się przynajmniej na bank w Białymstoku 😉 bo to moje rodzinne miasto w końcu!
a jeśli nam się dni w których wystawiamy nie rozjadą (chociaż jak kojarzę Ty I grupa i macie zazwyczaj na większych wystawach dwudniowych dnia pierwszego) to się widzimy już w lutym wBydgoszczy 😉 a potem w Nowym Dworze, Częstochowie,Łodzi i Wawce
ja jeszcze Sopot na 100% w sierpniu jadę bo będzie i VIII grupa i międzynarodówka i odwiedzimy naszą hodowczynię :P
trochę korciło żeby na Litwę jechać... Druskiennik mam rzut beretem 😉 bliżej niż na krajowe :P
W&W super sprawa z tymi wystawami, normalnie sobie pojeździsz po świecie, że hej! Jak się jedzie na taką wystawę, to się siedzi cały dzień na jej terenie, czy idziecie sobie potem do knajpki i pozwiedzać z psiakiem?
Dziewczyny, używacie KONGÓW? Próbowaliście tych dla szczeniaków? O co tak w ogóle chodzi w tej zabawce, bo jakoś nie mogę tego ogarnąć - zwierzak to gryzie i wypadają z tego smakołyki? Czy co? Bo jest tyle rodzajów, że już się pogubiłam jaka jest idea ogólna.
I na ile godzin max zostawialiście szczeniaka w czasie uczenia go czystości w domu samego? Tak 3-4 mogą być, czy nie wytrzyma? Jakby ktoś opisał swoje perypetie z uczenia szczeniaka czystości w bloku, to będę wdzięczna 🙂
Kiedyś zwiedzalam miasta przy okazji wystaw,po kilkunastu latach wystawiania nie ma już na to za bardzo ani czasu ani czasem ochoty.Za granicą jeszcze staram się coś zobaczyć,ale bywa różnie. No,przy okazji sportowych wyjazdów to jakąś knajpę się zwiedzi 😉
Dzionka, w kongu jest dziurka, przez ktora wypadaja ciastka. zabawka i ciastko musza sie odpowiednio ustawic dlatego nie wypadaja wszystkie od razu. no i pachnie ciastkami 🙂 ale sa chyba tez takie bez otworu, zwykłe gryzaki z lanej gumy.
U nas wszystko zależy gdzie i kiedy jedziemy - jak jest czas to dlaczego nie pozwiedzać? Flaciarze często organizują sobie powystawowe spacery dla przykładu.
Moja uwielbia kong dla szczylków bez wypychania go nawet 😉
mialam nie pisac, ale napisze co mi sie snilo w zeszłym tygodniu.
byłam na spacerze z psami w lesie. w lesie była tez kcian z psem radag który byl jej psem. w lesie wisiało na drzewie ogłoszenie o zaginionym czarnym psie. niedaleko na polacne lezał taki, podobny do szczuplego sznaucera. wrocilam spisac numer ale pies zaczał odbiegac wiec go gonie. za mną lecą moje psy. dobiegłam do wsi, zorietnowałam sie ze pogubiłam swoje psy ale pytam ludzi czy widzieli czarnego. powiedzieli ze pobiegł tam, wiec ja za nim. dotarłam do domkow ktore wyladaja jak nasze domki dla powodzian i tam była kcian, ktora wygladała jak proti. dalej chyba nic nie było 😵
to ja przypominam się z kundlem i przedstawiam nie moją aczkolwiek prawie jak moją (bo miłość mojego kundlowatego dzieciaka, więc jakby jestem jej teściową 😀 ) malamutkę. osobiście nie tylko puszek jest w niej zakochany, bo ja za nią szaleję. od razu widać kto w ich związku jest na górze... i na koniec portrecik dziewczyny pucha