Nie wiem dokładnie o czym myślicie pisząc, ze jak przestaniecie jeździć, to nie będziecie miały do czego wracać.. Nie macie w okolicy innej stajni? Wiem, ze pewnie to co teraz napisałam jest dość samolubne i w ogóle, ale wydaje mi się, że zawsze jest do czego wrócić, zawsze można wrócić do KONI, może nie będą to te same konie, ale zawsze konie.. Ja zrobiłabym dosłownie wszystko, żeby móc jeździć, nie wyobrażam sobie życia bez koni. Są częścią mojego życia od 2 klasy podstawówki.. Było lepiej albo gorzej, ale zawsze jakoś było, też miałam taką sytuację, ze musiałam odejść ze stajni, nie wróciłam tam nigdy, nie mogłam po prostu, ale są inne stajnie, inne konie, inni nowi ludzie, zawsze jest jakieś korzystne wyjście z każdej sytuacji, nie dajmy się zwariować, czasem trzeba pomyśleć o sobie, a nie o innych..
vouloir c'est pouvoir 😅 i tym optymistycznym akcentem proponuję zakończyć tą dyskusję, to w końcu Kącik Małolata a nie koniec z jeździectwem & depresja w jednym
Arroch zgadzam się w 100% cd zakończenia tego tematu 😀 ChingisChan jak nikt nie przypomni sobie o moim istnieniu, to pewnie spędze go na re-volcie jak rok temu 🥂
A ja spędzam w kronie moich kotów i butelek piccollo (truskawkowy jest obłędny :emoty327🙂. A z rana pojadę do stajni się pośmiać z "pozostałości" po sylwestrze w restauracji 😀.
Sylwester? Z racji tego, że rodzice na sylwestra do Gdańska jechać mi nie pozwolą, to pewnie tradycyjnie wieczorem spacer wzdłuż kanału po starówce a następnie coroczna "impreza na skajpie Mai&Mai&Krzysia", no cóż 🤣 tak to jest, gdy najbliżsi mieszkają najdalej, trzeba sobie radzić 😂
Miałam uczyć się chemii. Skończyło się jak zwykle.
Alabamka, haha w sumie 31 stycznia chyba też tam będę, bo zaczynają się moje ferie ;P. Ale 31 grudnia też zapraszam. ;P. Nie mam tylko dzwonka do drzwi ;P. Pukać trzeba. Adres.. Kolonia Nadwiślańska, mówi Ci to coś?
Alabamka dziewczynoo ... 😵 31 stycznia... 😁 Bu, to ty tak daleko... jakieś 150 km ode mnie 🙁 Ale z Lublina jadąc to do mnie bliżej, możesz wstąpić na sylwestra a potem jechać dalej, o!