Podjęłam jedną z ważniejszych decyzji w moim życiu, po załamaniach związanych z fałszywymi koniareczkami... Może ktoś będzie miły i pomoże mi to osiągnąć : http://www.photoblog.pl/mojkatani/102496625
ChingisChan Ten wypadek dał mi do zrozumienia, że olewając rady zmarnowałam sobie miesiące życia 🙄 Odbiegając od tematu... Co sobie zrobiłaś ? Ja niosłam koc i walnęłam o ścianę łokciem - W efekcie uszkodzona kość 🤣 Mam straaaasznie słabe kości... W ciągu 3 tyg. uszkodzona ręka, kostka i żebra 🤣
Kiedyś spadając z Chingisa zerwałam torebkę stawową. Niezbyt fajne zwichnięcie, w efekcie ok. 3 miesiące chodzenia na kulach. Potem torebka pociągnęła za sobą szereg złamań i pęknięć piszczela. Skończyłam na uszkodzeniu chrząstki i kostki. Wszystko w lewej nodze. Jezu. Od jutra rozpoczynam 10 miesięcy użerania się z chłopakami z mojej klasy. 😵 Może wcisnę im kit, że już nie jeżdżę konno? Nie będą mieli się czego czepiać :/. Innego kozła ofiarnego nie mogli sobie znaleźć. 👿
U mnie były jakieś głupie odzywki, oczywiście związane z teorią "konie śmierdzą" 🙄 W podstawówce, za jazdę byłam podziwiana, że się nie boję, moja wychowawczyni jeździła konno, zabrała naszą klasę na zieloną szkołę do stadniny w głazie, żeby pokazać im prawdę... Już nikt mi nigdy nie wspomniał złośliwie o koniach, ew. jakieś żartobliwe odzywki typu " czeszesz kucze " ...
Wszyscy się popisują jacy to oni są, a boją się prawdy...
U mnie są odzywki o rzeźni. W dodatku jeden chłopak który jeździł ma takie nastawienie "Wciskałem szkapie kij w dupę i szła". No i kiedy z tatą sprzedaliśmy Chingisa były odzywki typu "I co? Tikie-winkie (bo Chingis nazywał się Chingis Chan) poszedł na kabanosy? Hahaha! Musiał być bardzo smaczny!" i tak ciągle i ciągle...
I to jest najgorsze... Jeszcze na koniec roku zawaliłam kilka kartkówek ( zawaliłam... miałam 2/3 ) i wyhowawczynie, żeby moi rodzice sprzedali jak najszybciej tego konia, bo on źle na mnie działa i nie chcę spędzać przerw z moją klasą tylko idę do przyjaciółek na inne piętro ... Oczywiście-sprzedadzą konia na kabanosy i co? Może problem zniknie ? 😵
Moja wychowawczyni karze mi poszukaj innego hobby i "wdać się w życie szkoły 💃" 😂 śmieszna jest! Ale wiecie co jest w tych docinkach jest najgorsze!? Że potem pozwalają sobie na o wieeele więcej! Typu wyśmiewanie się z wyglądu! To już przesada teksty typu "Fuuu ale masz tłusty tyłek!". 👿 :emot4: W tym roku im za to strzelę w mordę jak nic! Kopnę w jaja! Ygh! W tym roku muszę mieć lepsze oceny, jak co roku się nie uda 😂.
Najlepiej żebym była obecna na każdych zawodach! Na każdej dyskotece! Niewykonalne 😁. Ale chciałabym iść na wośp. Może się odczepi? Albo pokazać jej flotkę z zawodów że mam jakieś "osiągnięcia"?
Kurde...klasa maturalna...jak mi się nie chce to trudno słowami opisać. Idę na rozpoczecie roku w trampkach,nie ma to jak na początek zafundować wychowawczyni ostry zawał,tak żeby o sobie przypomnieć(nieznosimy sie od pierwszego wejrzenia).
DeJotka łączę się w bólu 😉 Mnie wystarczy,ze mam dredy na głowie i kolczyki-niczego więcej nie potrzeba aby przyprawiać ciało pedagogiczne o zawał chociaż od pierwszej klasy tak wyglądam 😁
A nam babka podała plan do środy i powiedziała, że resztę mamy sobie odpisać z jakiejś tablicy i nikt nie wie gdzie ona jest. Ja w piątek kończę najpóźniej - 15.30, a tak to mam na 7,30 i kończę o 12,13. A tak wszyscy mówili, że w lo będę kończyń strasznie późno, może dlatego, że to klasa szportowa 😁
Pacia, Chingis to jest normalne, w mojej klasie dziewczyny to, że jeżdżę akceptują i nic sobie z tego nie robią, ale chłopaki przez okres 1-2 klasy strasznie się nabijali... Oczywiście były docinki typu "Anka walisz konia" i tym podobne, swego czasu biegali po korytarzach, krzycząc "ihaaa" i pytając, czy tak galopują moje ogiery. Z tym że... ja jeździłam na jednym "skromnym" wałachu 😂 Co zrobić? Olać. Już sobie odpuścili jak zobaczyli że mnie to nie rusza 😉 Ja miałam spoko rozpoczęcie, dyrektor trochę poględził, później wychowawczyni wzięła nas do klasy i pozjeżdżała nas za wyniki w 2 klasie, na koniec był jakiś żenujący żart prowadzącego, i złowieszcza zapowiedź "Widzimy się jutro" - na co cała dzicz wybiegła z klasy. Tak tak, tak właśnie wygląda tegoroczna IIId. 🤣 Plan też mam fajny: Poniedziałek - 8😲0 - 13:20 Wtorek - 8😲0 - 14:20 Środa - 8😲0 - 13:20 Czwartek - 8😲0 - 13:20 Piątek - 8:50 - 13:20
Kochani jak ja wam zazdroszczę tego że macie na 8 ja na tą cholerną 7 😵 Poza tym jutro kończę o 12.30 😅 Zapomniałam wczoraj się pochwalić że kochane dzieci ( źrebaki ) zrobiły mi wczoraj miłe zakończenie wakacji i wszystkie pięknie podawały nóżki z postawionymi uszkami zero stresu i takie kochane były 😀