Magia generalnie było tak, przy zakładaniu strasznie się bulwersował, w tym miejscu gdzie obtarte ma gips się kończyl akurat, lek. wet. dopchał mu tam waty, owinął watą pół gipsu i nogę do połowy stawu i zabandażował, tydzień później koń wyciągął watę spod gipsu, zadzwoniłam do naszej wetki z pytaniem co robić, kazała mi poprawiać opatrunek codziennie, dopychać waty i posmarować dziegciem i tak zrobiłam, pomogło na kilka dni, potem mimo dziegcia (?) nadal zjadał watę, bandaż i nawet gips, zadzoniłam do wetki, ale nie bylo jej w PL (a do innych z mojego miasta jakoś nie mam zaufania) przyjechała dopiero dzisiaj, wczoraj widać było tylko obtarcie, dzisiaj juz mu noga spuchła trochę... zapytałam czy to moja wina, czy mu waty za mało dopachałam czy coś, powiedziała, że to się zdaża i stało się, bo się stało, to nie wina waty, po prostu jak się koń od ochraniaczy czy od popręgu odparza - obciera tak mój się obtarł od gispu..
Arroch myślałam, że sobie może wygryzł. Koń mojej koleżanki ostatnio lekko zadrapał sobie nogę (o jakiś patyk?) po czym zostało to posmarowane, zdezynfekowane itp. Klacz pogryzła sobie to miejsce, aż narosło dzikie mięso..trzeba było wycinać ale na szczęście nic poważnego.
Klacz pogryzła sobie to miejsce, aż narosło dzikie mięso..trzeba było wycinać ale na szczęście nic poważnego.
fuuujjj 😵 On raczej nie gryzie ran, ale wkurzona jestem na siebie, że stwierdzilam, że dla zabawy wyciąga watę a nie pomyślałam, że coś się tam dziać może 🤬
Magia trzeba, trzeba 2 miesiące "najbidniej" w klinice, damy radę, I hope... 🙄
Nie? u mnie dzisiaj właśnie wspaniała w porównaniu do ostatnich czasów :P Świeci słoneczko, jest w miarę cieplutko. Szkoda tylko, że na koniach nie jestem bo byłoby całkiem przyjemnie myślę. 🙂
jejku, ależ mam radochę z tych koni 😜. dzisiaj pierwsza jazda w nowym miejscu, czyli na leśnej polance, wśród szumiących drzew, latających wiewiórek i bez stajni w zasięgu wzroku. oba konie po prostu luźna guma 😎. Rudy fajnie sobie radzi, a Zbir zadziwił mnie dziś swoją odwagą i pewnością siebie. no i w końcu chce mi się jeździć, ha!
ankers też miałam taki okres że nie chciało mi się jeździć.. Teraz mi się chce.. Chciałabym po startować w sezonie a tu dupa. Na razie jeżdżę w stajni w której starty raczej nie będą możliwe a inne stajnie.. szkoda gadać haha 😂 Kto mi kupi konia? karego 😁
A ja teraz mam taki czas, że jakoś nie bardzo mi się chce no ale daję radę, bo trzeba ruszać te moje koniska :P Ja ci kupię 😀 Ale musi być taki, żeby nie przekraczał moich funduszy xd Może być siwo - kary?