ChingisChan o ile zrozumiałam to chodzi o przyrodzenie 🤣
wybaczcie, to się nie miało wysłać. wieczorem dopada mnie dziwny humor 😁
ja już po Flashmobie, było fajnie, ale czekałam godzinę sama... ale warto było. tylko przez panią w kasie spóźniłam się na pociąg powrotny, wgl. sobie tego nie wyliczyłam :/
Miałam takie cudne plany. Dzisiaj rano wstałam i stwierdziłam, że mi się nie chce. 😂 Z planów wycieczki rowerowej wyjdzie wycieczka do stajni autobusem.😀
Ja dziś wsiadłam na młodego 🙂 Udało nam się pierwszy raz tak zgrać w 3 chodach 😀 Żadnego patentu ( typu gumy ) nie trzeba było używać , kondychę na lepszą , skakać nawet mało mu się nie chciało ale jak był luzem to o dziwo skakał świetnie 😜
W ramach smutku związanego z kontuzją mojego konia, pocieszam się zamawiając owijki do moich Eskadronowych czapraków 🤔wirek: chociaż jest szansa i to spora, że koń pod siodło nie wróci... 🙄
W ramach smutku związanego z kontuzją mojego konia, pocieszam się zamawiając owijki do moich Eskadronowych czapraków chociaż jest szansa i to spora, że koń pod siodło nie wróci...
nie wiem czy to jakieś pocieszenie, ale nawet jak nie wróci to możesz go ubierać w owijki 👀
to podejście "napiszę z tego, co już wiem" trochę mnie zgubiło, bo gdybym przed olimpiadą z biologii przypomniała sobie pół zeszytu w pierwszej klasy, to bym przeszła do następnego etapu. jeśli przeczytałabym drugie pół - może i nie pisałabym teraz testu. więc dla własnego, wewnętrznego spokoju - przypomnę sobie biolę 😎
To życzę Wam wszystkim powodzenia na testach ! :kwiatek: hehe ja wtedy mam wolne i pewnie będę na koniach 🤣 no ale niestety testy czekają mnie za rok..
Ja się już nic nie uczę cały miesiąc przed testami powtarzałam, robiłam zadania z fizyki, matmy, przypomniałam sobie całą chemię z 3 lat i trochę biologii. W sumie dość dużo testów przerobiłam, humanistycznego nie boję się wcale, za to ścisły - no może być ciekawie. Ale co ma być to będzie, mam nadzieję, że będzie łatwy 🙂
cześć wszystkim 🙂 dzisiaj kilka godzin po koniach dostałam telefon ze stajni , że mój koń ma kolkę . Od razu pojechałam i się okazało , że wsadził nogi jeszcze pod jakąś belkę i teraz kuleje na prawy tył. 🙁 :icon_mad🤔uper. to nici ze skoków jak na ten tydzień. eh zobaczę jak jutro i kiedy bd mogła wsiąść. 🤔 😵 i zawsze jeden problem od drugiego. Najpierw kolka , a przez kolkę noga 😵
no tak .. w sumie nie jest tak , że mnie nie obchodzi co on tam czuje i jeżdżę i koniec. Oczywiście to tak na marginesie , bo jest mi trochę przykro , dopiero co zaczęliśmy się dogadywać ,a tu taka klapa . Ale oczywiście będę do niego przyjeżdżała i oprowadzała go na spacerki w ręku tak długo jak będzie trzeba 🙂 A to , że nie będę mogła jeździć to nie powód do radości , ale trudno się mówi , jego zdrowie na pierwszym miejscu 😀
Arroszku jak wieści z frontu? Coś nowego z Badziem?
Generalnie nie jest źle, Badź ma lepsze i gorsze dni, raz stoi sobie jak przychodzę i kuśtyka do mnie z 2 końca boksu, a raz leży i nie wstaje nawet jak mu jedzonko do żłoba wrzucam... teraz trzeba tylko przeczekać te 3 miesiące i zobaczymy jak będzie dalej...
życzę szybkiego powrotu do zdrowia. jeden z moich poszkodowanych już prawie się zagoił. Assad nie wiadomo kiedy i jak przywalił sobie w łeb tworząc cudowny łysy placek nad okiem, ale u niego tez już zarasta. co za ciamajdy 😂