a ja się zebrałam , jak mi mama przypomniała tydzień przed odznaką październikową że miałam zdawać 👍 no i pojechałam na 4 lekcje tam do tego ośrodka gdzie organizowali, na 5 jeździe była odznaka no i jakoś poleciało ... ;] i teraz od 4 miesięcy zmagam się ze sobą, że trzeba do Świdnika pojechać i ją odebrać 😁
Eh...wszyscy mówią o koniach jak wrócili itp.. ...W kwietniu 2010 moja najukochańsza klaczka zmarła...a 2 tyg temu sprzedali moją drugą miłość na której jeździłam od kwietnia 😕...Nie mam gdzie jeździć..i nie mam nic...-.- I kolejny przykład ze ludzie dla kasy zrobią WSZYSTKO ! 😵
weszłabym tu wcześniej, ale cały wieczór nie miałam prądu 😵 w połowie miasta nie było 😵 najlepsze jest to, że jak już wróciłam ze stajni to wyłączyli moim kumpelom podczas jazdy na hali. xD
jutro mam spr z chemii... trzymajcie kciuki
ja w tym roku chciałabym zdać srebro, ale nie chcę jechać sama 😁 brąz zdawałam z kumpelą, więc może teraz też z kimś się wybiorę. Brązową jechałam w Jaszkowie (swoją drogą poziom był tam.......), miałam dwie jazdy przed egzaminem. A skoki jechałam na profesorku, na którym pierwszy raz siedziałam i skakałam na odznace. 😉
Ja w sobotę wsiadam na kuca, którego ujeżdżałam (nie widziałam go łaaadne parę miesiecy). Chodzi teraz w rekreacji, jak słyszę co się z nim dzieje to aż się boje tam jechać 😵 edit: Właśnie ogarnęłam, że w tym tygodniu wsiadam na 3 konie mimo, że ja już podobno nie jeżdżę 🤔 Haha ale gratis 😁