A ja właśnie wróciłam z wypadu na miasto. 😁 Najpierw byłyśmy na lodowisku (jaka muza leciała, to nie mam pytań :zemdlal🙂, później siedziałyśmy ponad 2 godziny w pizzerii, bo nam się wyjść stamtąd nie chciało. No a potem pojechałam do stajni nastawiona negatywnie na szarpanie się z koniem, a tu cud! Koń jak marzenie. W ogóle mnie nie wyciągał, rozluźniony, reagował na wszystko. No, konia podmienili chyba. Muszę go pochwalić przed właścicielką, naprawdę zasłużył. 🏇
Przyjaciółka zostaje na stałe w irlandii, sprzedali konia na którym jeżdziłam 3,5 roku, któremu mogłam się wypłakiwać w boksie itd. Nie mialam nic oprócz nich. Teraz zostało roztrzaskane serce i litry łez wylewane codziennie jak pomyślę o nich i o tym,że zostałam sama 😕
daram nie nie 😉 Frania wyjechała i ruszam jej młodego na zmianę z trenerką. Florcik :przytul: To utarte powiedzenie 'czas leczy rany' nie jest aż tak pozbawione sensu. Trzymaj się.
Florcik, ja miałam podobną sytuację do Ciebie , parę lat temu . Sprzedali konia którym się opiekowałam 3 lata , z którą wiele przeszłam. W tym samym czasie chłopak z którym byłam 7 miesięcy ze mną zerwał ,był moim pierwszym , byłam mu całkowicie oddana (nienawidzę jeźdzcow!) Mam nadzieje ze przejdziesz to wszystko lepiej niż ja : *
Jak to dobrze, że mnie takie coś nie spotkało. Chociaż jak tak się głębiej zastanowić to ja sama zostawiłam dziewczynę, która była moją przyjaciółką przez 3 lata. Znaczy jeszcze nie zostawiłam, bo ona wyjechała do Wrocławia a jak przyjechała rok temu na ferie to ledwo z nią wytrzymałam. I znowu przyjeżdża i nie wiem co zrobić. 😵
Jeśli przyjaciółka/przyjaciel nagle przestają nimi być to znaczy, że nigdy nimi na prawdę nie byli. 😉 A tak oprócz tego to nie mogłam dzisiaj pojeździć przez zamarzniętą ujeżdżalnię 😤 Wiosno przychodź 🙄
Egonowa u mnie też nie da się jeździć, twardo jak cholera! A konikowi brzuch wisi 🤣 mils nie żałuj. Jakbyś tego nie zrobiła, plułabyś sobię w twarz, że zaprzepaściłaś szansę 😉
Lenna U nas na szczęście wielkiej tragedii z brzuchem nie ma, ale jak tak dalej pójdzie to koń potraci wszystkie mięśnie, nad którymi tak pracowalismy 👿 A tak swoją drogą to gdzie trzymasz konia ?
Lenna że jest jeszcze koń pod siodło, że weźmie mnie na jazdę, a potem spytamy się czy mogę tam pracować. Martę tam lubią i liczą się z jej zdaniem, jeśli chodzi o jeźdźców. A tak napisałam sama i du*a. 🙁
daram, podgrzewana nie jest, jak to hale, ale jest murowana, więc w środku jest w miarę ciepło. Przy minus dwudziestu stopniach jeździłam w bluzce z krótkim rękawem i polarze z decathlonu i było jak najbardziej w porządku 😉
mils, mam jednak wrażenie, że skoro sam właściciel odpisał Ci, że mają tylko dwa konie pod siodło, to oznacza, że nie trzymają trzeciego gdzieś pod łóżkiem, w tajemnicy...