aracas nie jestem na tym wątku dość długo, przynajmniej nie na tyle, żebym wiedziała, o co chodzi z twoją 'historią' Nie chciałabym się wtrącać w nie swoje sprawy, ale czy mogłabym się dowiedzieć co stało się twojemu konikowi? Z resztą bardzo pięknemu. :kwiatek: Jeżeli uznasz, że nie chcesz się tym ze mną dzielić, to zrozumiem. 😉
aracas może nie mam doświadczenia z wypadkami, bo spadłam z konia tylko 3 razy w życiu i to na zasadzie wylądowania na tyłku, ogólnego zdziwienia, co się stało i późniejszym śmiechu z siebie. 😉 Dla mnie więc brzmi to dość przerażająco i poważnie. Mika no właśnie dostałam tą 5 o dziwo bez pomocy Vany! 😲 Jestem z siebie dumna. Kocham też moją mamę, która bulwersuje się na mnie za to, że nie potrafi mnie pocieszyć... 🤔
Happiowa właśnie też bym chciała coś obejrzeć, ale jakoś nie wiem, co jest ciekawego. Chyba zostanę do tej 23 i poczekam na mojego kleryka, żeby mnie podniósł na duchu... Trudno, najwyżej będę odsypiała w autobusie.
mils zgadzam się, wczoraj myślałam w nocy, że pójdę do rodziców i ich opierniczę za śpiewanie piosenek na cały głos, ale włączyłam sobie mp3 i się uspokoiłam.
Era jest jakaś nienormalna 🤔wirek: dziwonią do mnie, że kończy się umowa i jak pytam o telefon, to oni, że za 2,5 tyś, gdzie za niecałe 3 mogę kupić nowy bez umowy O.o bez sensu, a abonament za 100 zł mam 🤔
Więc jak już tak zeszło na 'tory' wypadków czy tez upadków z koni. To jestem ciekawa ile macie za sobą. 😉 Może takie najbardziej szczególne z jakimś opisem? 👀
Mnie mój wypadek wykluczył na 3 miesiące z jazd, chyba nie muszę mówić, że nie jeździłam tylko miesiąc. 😉 Wtedy kiedy byłam w gipsie, dzień po jego zdjęciu siedziałam na koniu.