a ja dziś byłam w stajni i jakąś godzinę moczyłam szkółkowemu kucykowi nogę zimną wodą, żeby zmniejszyć opuchliznę. Co mu jest - jeszcze nie wiem, w poniedziałek ma być wet. Dzięki Bogu, że jest ciepło, bo inaczej łapy by mi zamarzły 😵
A mnie boli część lędźwiowa mego organizmu...i ledwo co się ruszam. A najlepsze jest to, że jutro mam jazdę. 😵 Ale ' trzeba być twardym a nie miętkim'. 😁
Fin, ja też poproszę o info :kwiatek: No i może godzinę jakąś, czy jeszcze nie? 🙂
A mój kucyk jest smutny i nie wiem dlaczego 🙁 Pomęczyłam go dzisiaj galopem, a raczej nieudanymi lotnymi 😁 A jutro skoki z trenerem, więc może w końcu będzie szczęsliwy 🙂
fajnie macie, że tak blisko wszystkie mieszkacie i możecie takie spotkanie sobie urządzić. 😉
ja dziś dotarłam do stajni. Wyprowadzam konia z boksu, patrzę, a tylne nogi spuchnięte na banie 🤔 Postępowałam nim koło 20 minut, trochę pokłusowałam i część opuchlizny zeszła. Nogi umyłam, ale było widać że go boli 🤔 no nic, zobaczymy co będzie jutro.