Happiowa, znam ludzi (Ty też jednego znasz xP) z janowskiego technikum hodowli koni. nie mają pojęcia co ze sobą zrobią w przyszłości. zero perspektyw :/.
ja się wybieram na biol-chem. nie wiem, co mam w życiu robić. niby weterynaria, ale znajomi weterynarze odradzają. może weterynaria, a potem jakieś dziennikarskie coś, coby na czymś się znać i o tym pisać dodatkowo. ale tu trzeba lat doświadczenia, żeby dzielić się wiedzą. teraz zastanawiam się nad byciem niezależnym krytykiem muzycznym, muszę nieco poszperać w tym środowisku. nie wiem, czy uda mi się na tym dobrze zarobić. w ogóle zastanawiam się, czy jednak nie pójść na muzyczne studia, żeby mieć kontakt z tak zakręconymi ludźmi jak ja, ale rodzice mówią, że nie zdzierżą 3 dziecka po muzycznych studiach 😁. tak czy siak zależy mi na niezależnym zawodzie, gdzie nie będzie się siedzieć za biurkiem. nie wyobrażam sobie takiego życia.
ja do końca nie wiem, co chcę w przyszłości robić. Na pewno nie siedzieć za briurkiem 🤔 A po liceum myślałam, żeby iść na biotechnologie lub hotelarstwo i potem hotel otworzyć (ze stajnią oczywiście) 🤣
mils gratuluję, coś ostatnio nieźle Ci się układa 😉
flygirl dlaczego? co się stało?
Jasnowata mimo wszystko wątpię, że zdam, mój galop i skoki to porażka 🙄
Ja dziś też się wymiziałam z końmi, jutro też stajnia i wsiadam prawdopodobnie. Przerwa świąteczna to zUo, jak się nie ma swojego, bądź dzierżawionego konia.
Właścicielka chciała wiedzieć, czy wracam, bo ma kandydatkę do dzierżawy. Ja mam zebranie w szkole dopiero 5 stycznia, a to za późno. Poszłam powiedzieć rodzicom, oni mi na to 'ale my nie znamy ocen' no i musiałam powiedzieć, że nie wracam. Na dniach jadę zabrać resztę rzeczy.
Mika, jak długo jeździsz? Może nie masz dobrego instruktora. Nie wierzę, że w miesiąc (ponad, bo przecież odznaka jest jakoś w połowie lutego) nie przygotujesz się do brązu.
xxflygirlxx, przykro 🙁 Może się jeszcze uda. Rozmawiaj z rodzicami.
Niby tak, ale jest jeszcze sprawa z tą jedynka z matmy. Miałam nadzieję, że uda mi sie rodziców ugadać, ale wątpiłam w to. A tak to przynajmniej ktoś może dzierżawic konia, właścicielka ma dzierżawcę. Wszyscy zadowoleni.
xxflygirlxx próbuj, szukaj różnych rozwiązań, a nóż widelec coś się uda zrobić. :przytul: Mika ja chcę zdawać brąz w wakacje jakoś, ale też mam wątpliwości, że zdam... Która nie wierzy, to pokażę dowód w postaci zdjęć z jazd z Romanem.
mils z dzierżawą nareszcie nic nie będę próbować i zastanawiam się nad nie próbowaniem do czasu bycia uzależnioną od rodziców, będę chodzić do stajni, czasem powożę się w rekreacji, może czasem ktoś da wsiąść. Tak chyba będzie najlepiej, a rodzice nie będę mieć kolejnego pretekstu, żeby mnie dołować.
Jasnowata właśnie w tym największy problem, że jeżdżę krótko a już chciałabym nie wiadomo czego. Pierwszą lonże miałam w lipcu i przez wakacje jakieś 3 kolejne jazdy, potem od września zaczęłam częściej jeździć.
flygril kurcze... kiepszko... Ale... no musisz jakoś sobie poradzić. Rekreacja, szczególnie w zimę nie jest taka zła, bo konie nie są tak oblegana i nie sa żywymi trupami przynajmniej.
hej... 🏇 a więc ja jeździłam rok a potem przesiadłam się na konia w dzierżawę którego później kupiłam więc błagam was nie róbcie moich błędów ... jazda na jednym koniu jest może i dobra, ale po pierwsze jak jeździ się na poziomie co najmniej zaawansowanym ( tzn . hmmmm zawody przynajmniej P ), a po drugie dla konia nie dla jeźdźca. Moim zdaniem jazda na jednym koniu nigdy nie jest i nie może być dobra. ( dla jeźdźca) - trochę to chaotyczne ... 😁
Tak czytam Wasze posty i zastanawiam się, na czym polega magia biol-chemu, że wszyscy się tam tak pchają? Tzn oczywiście zgadzam się z tym, że chemia i biola są teraz ważne, opłaca się tego uczyć, jest deficyt wśród inżynierów, bo wokół sami humaniści, ale z drugiej strony znam już tyle ludzi, którzy po biol-chemie lądują na jakimś dziennikarstwie, że zaczynam powątpiewać 🤣 Osobiście jestem w maturalnej klasie i dopiero w tym roku odkryłam, że zawsze chciałam iść na rozszerzoną matmę 😜 Niestety, trochę już za późno na takie decyzje i muszę zadowolić się gegrą.
Pandora, trochę się z Tobą zgadzam, ale do jakiejśtam konstruktywnej współpracy z koniem jest konieczna własnie regularna jazda na tym jednym, więc chyba najlepsze wyjście to jeden koń do regularnej, stałej pracy + różne inne zamiennie, ale też nie zbyt rzadko 😀
chestnut0 zalezy zez co to za koń... bo jeżeli jakis profesorek to ok ale z takim raczej średnia praca bo już wszystko umie, za to koń surowy raczej nie nadaje się dla sredniozaawansowanych, wiem z własnego doswiadczenia 😉