Edit: Flygirl, historyczna jak historyczna, ja historii nie cierpię jak już wiele razy wspominałam, ale nie mogę doczekać się 3 klasy bo tam to tyko XX wiek, a mnie jakoś do tego ciągnie, zupełnie inna "historia" niż faraony i Napolełon 😉
O to, to! Ja tak samo! Mam już dosyć uczenia się o czasach, które są dla mnie totalnie abstrakcyjne. Jakby na to nie patrzeć, największy (i w sumie jedyny) wpływ na czasy obecne ma właśnie historia XX wieku, której nigdy nie udaje się przerobić w szkole, bo nie starcza czasu. Znając życie w przyszłym roku też nie dojdę do PRLu, bo powtórki do matury, bo czasu zabraknie, sraty taty... 🙄
mils już tam nie takie ważne czy miały wpływ, czy nie miały, bo pewnie tak naprawdę większa część historii miała wpływ na Polskę, nawet jak jej jeszcze nie było (ale myśl :hihi🙂 słyszałam nawet kiedyś, że mieliśmy okazję mieć Madagaskar 😎 Mi tam chodzi o to, że nie potrafię sobie wyobrazić państwa Habsburgów za naszą granicą, ani wikingów pływających po morzach i oceanach, bo dla mnie to jakaś bajka po prostu, a XX wiek to się jeszcze spotyka za oknem...
Ja mam fajną Histe bo ona coś pyta , a odp jest w podręczniku za każdą odpowiedź jest 1 plus a 30 plusów to 6-tka no a na jednej lekcji można dostać nawet 50 plusów 😁 😜
Za to moja historia wygląda tak: We wtorki i w czwartki mam na pierwszej lekcji: Przychodzę 10 min po dzwonku, wchodzę do klasy "Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie, ale za dobrze mi się spało" Siadam do kogoś i albo usypiam albo rysuję karykaturę Pani 😁
Ja mam fajną babkę od polskiego , ale mam okropne lektury ( oprócz Krzyżaków 😍 ) Mieliśmy Opium w Rosole , i dostałem za to sześć . 😀 Ale nawet fajne , komunizm itd . Nie lubie książek typu " Szerlocka Holmesa " bleee .