Ja byłam tylko w 2 studenckich akademikach, 2 i 3 noce... powiem tyle, współczuje osobom, które potrzebują ciszy i spokoju do nauki. Spać sie da, żyć też, różnie bywa z tą nauką.
zależy jaka cisza i spokój. jak ktoś potrzebuje sterylnych warunków to ciężko. bo słychać jak obcasy stukają po korytarzu, albo ktoś się tłucze z naczyniami w kuchni. a tak poza tym, jest spoko. moje studia polegają głównie na opracowywaniu tekstów i pisaniu i nic mi w tym nie przeszkadza, oprócz kota, który zawsze położy się na książce 😉 czasami też w kuchni przesiadywałam, a wieczorami czy rano na korytarzu 😉 jak z nauką ścisłych dam znać, bo matura przede mną 😁
z tym, że myślę, że jest różnica pomiędzy internatem a akademikiem w którym mieszkają studenci.
A ja zabrałam się dzisiaj na przyczepkę, pojechałam na targi szkół wyższych do Gdańska i... Chociaż nigdy nie myślałam o pójściu w taką stronę, to chyba odkryłam coś, co mogłoby być połączeniem największej ilości moich zainteresowań 💃
A jutro znowu Gdańsk, celebrujemy z koleżanką pierwszy dzień wiosny, taka nasza tradycja od pierwszej klasy gimnazjum, mimo że już razem do szkoły nie chodzimy 😀
ja wagarowałam na pierwszy dzień wiosny dzisiaj, bo moja szkoła za normalna nie jest i straaasznie się czepiają nieobecności w tym dniu. skończyło sie na rozwaleniu sie z chłopakiem przed laptopem i oglądaniu filmów które nam do głów przyszły także aktywnie 😜
U nas na dzień wagarowicza i tak nie ma lekcji, tylko jakiś dzień naukowy. V-ce dyrektorka była wielce zdziwiona, jak z rozmowy na pp wyszło, że myśleliśmy o normalnych lekcjach w piątek 😉
Ja sie Wam wepchne i pochwale na chama (a co, komus trzeba 😀 ) Kocham muzyków, dziś kupiłam jedną płyte, zastanawiałam sie nad dwoma, ale jednak jedną, drugą mi jednak dorzucili 😀 a tak to... Sie żyje (tak w skrócie) 😎
Zdjęć? E tam 😉 Zdjęcia to tylko zdjęcia, jakbym miala do kogos stac w kolejce by cyknąć fotke to bym nawet w niej nie stawała. A Rover wiele obiecuje niestety 🙂
Koncertu... Rover jest tak niebywałym artystą, że jego koncert z garstką publiczności i grany w melinie z czystym sumieniem doliczam do jednego z najlepszych w życiu. Jego szczerość, prawdziwość i serce, które w jego włożył dorównały Green Day'owi, in flames, pierwszemu koncertowi Pezeta w stodole i przebiły ogromną energie Grubsona. To jest sztuka spać po kilka godzin, być podchorowanym, grać trzeci dzień z rzędu i dać całego siebie mimo to. Żałuje, że nie mam zdjęcia tego uśmiechu podczas gdy zamknął oczy i słuchał jak publiczność śpiewa napisany przez niego tekst. Najszczerszy uśmiech jaki w życiu widzialam. Dobra, miałam sie nie rozpisywać a jednak nie wyszło, ze mną sie nie porusza takich tematów... 😡
U nas dzisiaj szalone 3 lekcje (z czego 2 sobie poszłam) i wybory Miss Wiosny 2014 i najsympatyczniejszej dziewczyny w szkole. No zgadnijcie kto wygrał, mimo że jest podobno wredny? 😁
U mnie dzisiaj w teorii 5 lekcji, dotarłam na drugą, wyszłam po czwartej, co w sumie nie jest jakimś odstępstwem (jak to dzisiaj mój skwitował - "wagary w maturalnej nie istnieją", coś w tym jest - przynajmniej w moim przypadku), potem siedzenie na trawie i słoneczku (które co prawda zdążyło zajść jakoś po 3 godzinach), no ja tak mogę całe życie, uwielbiam wiosnę!
Ja dzisiaj normalne lekcje i zaliczenie pierwszego semestru z matmy. Jestem szczesliwa po cavaliadzie na torwarze, d o tej pory nie odespalam i wygladam jakby mnie w domu bili 😜 W poniedzialek wymiana zagraniczna, nie dogadam sie 😵