Weźcie mi nic nie mówcie o testach :P wy już rozsłałyście aplikacje do szkół? Jeździecko nieźle, podgoda dopisuje, koń bez zmian :P
A co do programu : ten odcinek co leciał wczoraj był kręcony u moich dziadów. Ja się pojawiałam momentami ( można się śmiać) ;P i mogę was zapewnić,że nie było żadnego scenariusza, o młodzież zachowywała się tak jak zazwyczaj. Magicznej przeminay nie było, ale trochę się zmieniły "dzieciaki".
Vicke byłam w W-wie w studio Dzień dobry TVN z dziadkiem, który udzielał wywiadu rano, razem z tym chłopakiem. tVN zafundowało nam pobyt w Mercure Grand, więc strasznie się jarałam pobytem w **** hotelu 😀 Pozatym, uwielbiam media i sprawiło mi to wielką przyjemność zobaczyć wszystko "od kuchni".
vicke co w sierpniu? 😉 Karino ooo to sobie obejrze, skoro juz ktos znajomy chociazby forumowo bral w tym udzial :P
A ja jestem wsciekla bo mialam sie uczyc a nie moge sie ruszyc z bolu, wkurza mnie tez to ze coraz wyrazniej widze ze musze znowu isc na badania i zacznie sie latanie po lekarzach. Poza tym jezdziecko... Ruszyłam siebie i konia z zimowego marazmu, poki co bez rewelacji, mam tam jakies potencjalne, niesmiale plany co do nawiazania wspolpracy z kims po maturze, ale to... No i tak, poza tym matura, jest ciezko.
Ja jestem dumna z mojego prezentu, który sama sobie zafundowałam . Jeździecko - jestem największą ofiarą i garbusem jaki wsiadł na konia kiedykolwiek 😵
karino u mnie papiery się składa dopiero po dniach otwartych, czyli mam jeszcze do końca marca czas 😉 Dama jaki prezent? 😀 eee tam, nie jest na pewno tak źle, gorzej było ze mną jak pierwszy raz po przerwie siadłam na konia 😁 😎
Dama ja po niemal 7 latach wozenia sie z czego prawie cztery z moim koniem nadal nie umiem poprawnie zagalopowac (na moim koniu, na innych nie probowalam), o calej reszcie nie wspominajac. Ba dum tss, pobij to.
Dokladnie tak jak pisze mania Ja prawdopodobnie do szkoly wybieram sie do Norwegii ( Gniadata tam rok szkolny zaczyna sie w sierpniu, dlatego sierpnia nie moge sie doczekac).
Ja na pewno pojadę sobie na wakacje do Oslo albo i gdzieś dalej, a niewykluczone, że w okresie letnim siostra się przeprowadzi, więęęc... 😜
A tym czasem mam okazję załapać się na niezły biznes, zarobić trochę kasy a co najważniejsze zyskać znajomości i wkręcić się w "towarzystwo", które może mi umożliwić dalsze rozwinięcie znajomości i zarabianie kasy, żeby wszystko poszło gładko i żebym się nie skompromitowała to będzie dobrze 😁
infantil, ej, nie zapominaj, że my jak już się wzbogacimy, to też będziemy żyć w jakimś pięknym kraju 😁 Trochę później, ale jednak. A wiesz, gwiazda królik w Oslo jest tylko jedna 😕
Jestem na etapie szukania rzeczy na zawody. Puszczę rodziców z torbami 🤣
Hahaha,jak dobrze moi rodzice to znają. 😂 i chyba się przyzwyczaili do mojego ciągłego "ja muszę to mieć, patrz jakie cudowne,patrz jaki kolor,mamo mamo to już mówi do mnie 'mamusiu',mamo to jest mi niezbędnie koniecznie potrzebne bo inaczej...(milion rodzajow pierdół) i oczywiscie promocja i okazja zycia!" Ze sprzętem na zawody zaczęlo się też od BOJ, i od tamtej pory na zawody specjalnie nowy kask,frak,dwie koszule konkursowe,nowe podkolanowki,nowe czapsy,bialutkie bryczesy i inne duperelki. Na zawody od tamtego czasu,czyli od BOJ nie pojechałam a w planach już lepsza wersja fraku na przyszlość. Uwaga,to uzaleznia i jest nieuleczalne 😂
Dokladnie w Bergen. Bylam tam cale ferie i jestem zauroczona tym miejscem 😍 ( haha juz nie tylko miejscem chyba, ale rowniez jednym z mieszkancow 😁 ) .. (nie no dobra, oprocz tego jednego, to jestem zauroczona rowniez wszystkimi norwegami, sa niesamowicie mili i wszyyyyscy sie usmiechaja! ). Sama sobie zazdroszcze 😎
Skórzane sztyply, prawie nówki sztuki 😍 Gniadata - właśnie mam dokładnie tak samo - na siwym najspokoniej, na innym mam juz problem. Mam zdj z galopu, gdzie siedzialam, a wygladam jakbym robila polsiad 🤔wirek:. vicke - zazdroszcze. Czy to prawda, ze kazdy kazdemu nawet jak go nie zna, to mowi mu dzien dobry? Bo w autobusie cos takiego slyszalam i nie pametam, czy Szwecja, czy Norwegia. Mam dylemat co zrobic - oszczedzac na obiektyw do aparatu, do ktorego brakuje mi 100 zl, czy wydac na cavaliade? Przepraszam za brak pl znakow 🙁
Dama, takie dzień dobry to nic, nam jakiś koleś na przystanku kupił bilet dobowy, bo nie miałyśmy kasy w monetach, a inny podszedł do mnie i zaczął gadać i pytać czy nie potrzebuję pomocy i w ogóle może gdzieś mnie odprowadzić, bo spacerowałam prawie w kółko z mapą z najwyraźniej niezbyt ogarniającą miną... 🤣 Szał! Wracam tam jak tylko mogę i to na jak najdłużej! 😜
vicke zazdroszczę ! 😜 Gniadata to bardzo dobrze, tylko się cieszyć 🏇 ja dziś wsiadłam na konia, tak bardzo mi tego brakowało, przełamałam się zakłusowałam i nie rzucało mnie, aż tak bardzo jak myślałam, ofiar nie było oprócz tego, że połamałam lekko nowy palcat 🤣 nie wiem jak 🤔 😎 http://zapodaj.net/94c30456d815e.jpg.html najlepiej 😍
vicke jeden szczegol ma cztery nogi i ogon i przeszedl moje najsmielsze oczekiwania w kwestii reakcji na zmiane wedzidla, w koncu, wczoraj jezdzilo mi sie tak 😍 a drugi szczegol ma taakie oczy, i, nie zapeszajac, chociaz sie nie zapowiadalo w ogole, too.. 🙂 poza tym z rodziną ostatnio dogaduje sie bardzo fajnie co jest ogromna i przemila odmiana, ogolnie, pomijajac nauke - wreszcie sie uklada 💘
borkowa. dokladnie! i byle to tylko trwało 💃 ale pozytywne zdjecie, fajnie, ze sie przelamalas, najtrudniejsze za Toba🙂
Gniadata, teraz to już się musimy spisać 👀 Chcę wiedzieć wszystko! Wszystko! 😁
Ehh.. A co robi Aniołeczek w sobotę? Idzie do pracy. Co robił Aniołeczek cały tydzień? Też chodził do pracy. Blee, mój kręgosłup mnie znienawidzi.
Zazdroszczę Wam potwornie tych koni 😉 Podobnie jak Maiia, mam nadzieję ze wrócę, ale aktualnie czasu brak. Funduszy też. A za pracę nie ma jak, no bo...Kiedy??
Ja dzisiaj jezdzilam pierwszy raz w nowym roku, i bylo tak 😍 😍 😍 Juz zapomnialam jak przyjemnie i bezstresowo sie jezdzi samotnie z samego rana. wracam do hmm 2 treningow tyg, bedzie wspaniale!
Vicke-tech. wet, fotograf i może gastro. Ja miałam we wtorek trening, jak już tak na końskie sprawy zszedł temat. Jeździło mi się źle, Gruba chodzi na gumach i nie mogłam się z nią absolutnie zgrać, ale przynajmniej przejścia były okej, bo o skokach się nie wypowiem. Za to w tamten piątek pierwszy raz od 4 msc jeździłyśmy na padoku i co? Pies, którego widziała 232904832 razy tym razem chciał ją pożreć. Bryknęła dwa razy i leeeeci do stajni, a ja się próbowałam pozbierać z ziemi. Wstałam z trzęsącymi się nogami i bólem kości ogonowej, który mi do teraz przeszkadza przy zakładaniu lewego buta. Za to w niedzielę załapałyśmy się na śliczne zdjęcia i się nimi pochwalę! 😀 Chociaż jednym 😀