Dawno nic nie pisałam. Pełno pozytywnych zmian u mnie 🙂 Jeździecko marnie, od grudnia bieda i raczej nic się w tym kierunku nie zmieni, za to mega zaangażowałam się w narciarstwo, jest to mój najlepszy sezon. Wiąże się to głównie z poznaniem pewnego najcudowniejszego na świecie mężczyzny 😁 który umożliwił mi rozwijanie się pod okiem jego trenera (caaaały tydzień codziennych treningów za grosze 😍 ), starty w zawodach, robię do tego pomocnika instruktora i ogólnie szaleństwo 😀 ogólnie jest najlepiej na świecie! Są dwa kłopoty, wczoraj (w bardzo udany sposób) zakończyłam sezon (no może jakiś wypadzik na weekend/zawody) i kochanie mieszka ponad 300 km ode mnie, ale dajemy radę, jest super! 🙂 a co u Was Małolatki? 🙂
kilka narciarskich 😍 :
grudniowy trening slalomu:

zawody 2 tygodnie temu:


trening z czwartku:

i wczorajsze zawody:


kocham ten sport 😍