Ćwicz a jak nerwy Cię wezmę z proporcjami to rzuć i rysuj centaury 😀iabeł: Jak ja z twarzamy, nigdy nie wychodzą to mam wszystkich ludzi tak narysowanych by je omijać lub zasłaniać czymś 😉
Dama :emota200609316: *początek posta z opisem mojego "fasycnującego" życia, smiało można ominąć * Wczoraj byłam cały dzień przy kuligach/koniach. Dziadek wyjechał na kilka dni i zostawił mi 15 koni pod opieką 😁 Wraz ze szczegółową rozpiską kto, co, ile żre , kto nie pije z poidła,jak mam wypuszczać itp. No to dzisiaj rano lecę sobie do stajni, patrzę na rozpiskę - wypuszczać parami. Para siwych zaprzęgowych, para gniadych źrebaków, druga para młodych siwków i kilka innych. Wszystko spoko, tylko że ja rzadko tam bywam, koni nie znam a są bardzo podobne - "stare" siwki i gniade wręcz identyczne 😁 Np. źrebaki - parzę na czoła, oba mają gwiazki, odmiany na nogach. I nagle olśnienie - patrz na kantary 😜 Więc porozróżniałam je, reszta poszła z górki, chociaż jakby dziadek to widział pewnie by na zawał zszedł 😁 Potem przypomniałam sobie, że moja szkapa ma dzisiaj urodziny. Już 15 😵 Oczywiśnie nie zachowuje się jak 15 latka, bardziej jak 5 :P Poszłam ją wylonżowałam , gnida zadowolona się popisywała :P Jutro tfu tfu jedziemy na spacerek do lasu. Czyli ogólnie jest nieźle, pomijając zimno :P Jeszcze jedne tydzień ferii. *koniec* A co tam u was, małolaty?
rano wróciłam z wrocka, wczoraj decathlon, kupiłam bryczesy, sztyblety, szykowanko na obóz 🏇 byłam z psinąna spacerze, powydurniałyśmy się, jak zimno było to wróciłam i byczę się 😎 😂
Jakie marzenie, żeby ktoś w rodzinie konie miał, albo chociaż się nimi interesował 🙄 borkowa. a gdzie jedziesz? 😉 Umieram nad rozprawką z francuskiego, już kolejny weekend siedzę w domu przez szkołę :/. Zero jakiegokolwiek wyjścia, raptem z psem na spacer i porobienie mu śniegofotek 💃
Dama No u mnie w rodzinie to dziadek zawsze miał konie, dosżło nawet do 30 sztuk. Mama jest moją instruktorką , też od zawsze z końmi. Tato ma prawko na bukmana, wiec jest naszym kierowcą. Kiedyś jeździł. Brat taty też ma stajnię, właśnie OJ Karino ( Ola1002 na pewno kojarzy ) jego synowie startują, starszy jest instruktorem. Więc rodzina końska 😁
Marklowice, koło Rybnika 🙂 Karino zazdroszczę takiej końskiej rodziny! 😜 chociaż u mnie chyba tak troszkę jest, w tym żyjącym pokoleniu, tato od kilku lat konie ma, ja jeżdżę, mama też z tatą hodują, więc nie jest źle 🤣
borkowa ach pojechałabym , zeby ktoś się na mnie podarł , rózne kombinacje i treningi 😜 No nic, trzeba trochę poczekać , na normalne podłoże , to i ja polatam 😁 Ogólnie wróciła mi chęć do jazdy, więc będzie dobrze 😀
A u mnie tylko tata jakoś związany z końmi jest, jego ojciec miał konia, Maciusia chyba 🤣 Ale to dawno temu, jakieś 40 lat. A moja mama się boi koni, niech tylko Gruba łbem machnie podczas głaskania(mamusia stoi 3metry dalej, byleby nie stać blisko :lol🙂 to odskakuje z przerażeniem. Wiem, że to straszne ale wciąż mnie to bawi 😀 Jutro do stajni, wyczyścić konia koleżanki i Gniadą. Teraz dzieciaki mają ferie, w końcu hala jest, to mam ostatnią okazję. Za to we wtorek pierwsza jazda na hali 🙂 Wracam do treningów, no w końcu. Btw byłam na pobraniu krwi z prawdopodobieństwem chorej tarczycy-wyszło, że mam podniesiony cukier. No cóż 🤣
Jeśli chodzi o rodzinne to pradziadek był hodowcą koni, drugi miłośnikiem. A reszta rodziny to typowe wiejskie Baśki miała 😁 Rodzice się koni boją, ale i tak rozwala mnie sposób "głaskania" koni taty. Puka je w czoło, bo tutaj mu ręki nie zjedzą 😂 Ćwiczę z MEL B, A potem jem czekoladę 🤦 Jeszcze tydzień ferii tak jak u Karino Ale sobie śliczną kurtkę narciarską zamówiłam 😍 Tylko nie przychodzi coś...
Miałam w ferie ostro trenować, ale -20 u mnie i jakoś mnie nie ciągnie do stajni 🤬
Olaa chyba nie masz na myśli mnie xd Ja nie nazawałabym siebie odpowiedzialna 😂 U mnie też po -20 więc kiepska wymówka 😀iabeł: A ja dzisiaj jeździłam pierwszy raz od 4 miesięcy 😜 Tako to tylko lonżowałam a dzisiaj pojechałyśmy z mamą na spacerek po śniegu. Rude oczywiście narwane jak zwykle, "piaffy" strzelałyśmy w zaspach 😂 A jutro mam zamiar ją "podpiąć" do nart, zobaczymy czy mnie nie zabije 😁 infantil grunt żeby Tobie było dobrze 😀 Nie chce Ci się czasami?
Nadal mam 😁 Do czwartku. 2x dziennie jestem u nich, pomaga mi babcia. Olaa, TheWunia( nie pamiętam czy ktoś jeszce mówiła że jedzie) musimy się spotkać jak będziemy na Cavaliadzie Lublin 😅
Mam do napisania reportaż temat dowolny i tu jest problem o czym mogę napisać bo pomysłów brak? 😵 Myślałam o jakichś zawodach, cavaliadzie nie byłam na niej coś bym musiała wymyślić ale w cw w których muszę to napisać jest napisane : opis miejsca opis 1 postaci dialog ( mowa niezalezna) opowiadanie opis 2postaci z elementami charakterystyki i nie wiem czy to dobry pomysł. Chce to ogarnąć do piątku i mieć spokój na ferie 😉
Karino1998 hm... czasem łapie mnie faza na to, że bym sobie wsiadła, ale nie mam takich możliwości więc nie trwa ona zbyt długo 😉 Ale ogólnie rzecz biorąc bardziej mi z brakiem jazdy dobrze, niż niedobrze.
Karino no jak nie jak tak, mistrz przypałów, miło mi 😁 Tak na marginesie to ja się dopiero rozkręcam, właśnie piszę wypracowanie na podwyższenie oceny z j.polskiego i napisałam "Kobieta tanecznym kłusem ruszyła w stronę bramy." czy ja coś jeszcze musze mówić? 😁
borkowa. ciekawie to wygląda powiem szczerze 🙂 Intryga jakie zdjęcia ładne! A o co chodzi z przypałami? 😀 Ja chodzę już nabuzowana, miesiąc u koni nie byłam, a to przez szkołę, a to byłam chora. Jestem agresywna, nosi mnie jak jakąś opętaną 🤔wirek: . Ajj, piątku nadejdź!
Dama wątek "zboczonozawodowy" w laicy o koniach znajdziesz 🙂 Polecam, szwagier bardzo lubi konie i chętnie pozna nowe, powołajcie się na mnie, że mu tu fanów naganiam, to może jakieś kupony rabatowe czy cuś będą 😁
Dama to chyba typowe dla uprawiaczy jakiegokolwiek sportu, posiadaczy jakiejkolwiek pasji. Nie masz z nim/nią styczności, jesteś w domu tak nie do zniesienia, że chcą cię wydziedziczyć. 😎 Ja znowu tyłek w siodle trzymałam na początku miesiąca, a to i tak po dwumiesięcznej przerwie... I nosi mnie, bo mimo, że konia widzę całkiem często i mogę go pomiziać, to nawet na lonży nie mogę popodziwiać. A odbija mi całkiem nieźle, tak chwiejna emocjonalnie jeszcze nigdy nie byłam. 3 dni temu ryczałam z bezsilności i całkowitego załamania z powodu nagromadzonych problemó, dzisiaj latam na skrzydłach bez skrzydeł, jakbym paliła cośniecoś... Cóż. Intryga, Warzyna też chętnie pozna Twojego szwagra. 😉 Pytanie, za ile i czy w ogóle będzie chciał dojechać, hihi(nie mam wiedzy, skąd jesteś :> ).
Siesiepy powiało nas aż na Zieloną Górę 😀 aczkolwiek Krzysztof lubi zwiedzać, więc możemy się jakoś dogadać 😀 Czy tylko mnie jest tak ciężko sprzedać telefon? 😵 Stare sie rozchodziły po ludziach, a nowego nikt nie chce 😤