Ja bym brała lustrzankę, mimo że zdjęć dobrych nie robię.
U mnie sylwester trochę nudny. Siedzę z dziadkami w domu przed laptopem albo TV. Znowu mam problem ze swoim wyglądem. Farbowałam włosy żeby się pozbyć tego strasznego jasnego blondu, który żółknął w oczach i co mi wyszło? Ciemny blond zamiast brązu. I znowu zaczęłam ćwiczyć bo znowu się przytyło - jak na razie codziennie wieczorem w domu robię brzuszki, przysiady, pompki itd. a od dzisiaj zamierzam biegać (ta zobaczymy jak długo). Już tylko czekam na wf i to jeszcze z terminatorem 😜 Jest źle.
A ja bym się zastanowiła 😉 zdjęć robić np nie lubię. Chyba. 😂 A obóz... Nie wiem. Znając mnie bym sobie to zostawiła i myślała nad czymś potrzebniejszym niż lustrzanka/obóz
Ja bym z pewnością nie wybrała lustrzanki. Zupełnie nie przywiązuję wagi do rzeczy i posiadania, więc wybierając między obozem a aparatem wybrałabym obóz. Nowe znajomości - często na lata, super wspomnienia. Lustrzanka nie czyni z nikogo fotografa, lepiej umieć robić zdjęcia jakąś marną cyfrówką niż nie umieć lustrzanką i wydać hajs w błoto. Na automacie w soniaku alfie każdy może być fotografem 🤣 Znając mnie w ogóle przeznaczyłabym te 2 tysiaki na coś zupełnie innego, ale na Twoim miejscu pojechałabym na obóz, bezsprzecznie.
eeee, nie, ja w dni szkoły też się nudzę, pewnie nawet bardziej niż w wolne. Brat wreszcie wyjechał, jeszcze tylko mama do koleżanki i wolna chata do nowego roku 💃
Matuu no więc jest baardzo nudno 🙄 czekam sobie na poniedziałek, jadę do ikei, pobuszuję w empiku 😀 no i na wtorek, bo kumpelka przyjedzie i będziemy sobie siedzieć całą noc 🤣
Infantil nie chodzi mi o stereotypowe " mam lustrzankę, patrzcie jaki ze mnie fotograf - robię sobie nim zdj w lustrze". Przede wszystkim mój kompakt ma już swoje lata i pora go wymienić. A na wyjeździe w tym roku się nie miło przewiozłam jak za te pieniądze, a tak to aparat trochę by mi posłużył. Matu ćwicz! Trzymam kciuki. Ja robiąc porządki w szafkach znalazłam jakieś gry z końmi na komputer z okresu, gdy miałam max 10 lat, zainstalowałam i mam mega zabawę czyszcząc kucyki 😀. Tak wiem, jestem dziwna, ale skutecznie zabijam to cudowne zjawisko.
Dama ćwiczę gdzieś 45 min. dziennie wieczorami. Wczoraj zaczęłam skakać na skakance, którą znalazłam w naszej piwnicy. Śmiechu było niemało bo już z 5 lat skakanki na oczy nie widziałam, nawet glebę zaliczyłam 😂
Hejka, to ja się może przedstawie bo jeszcze mnie tu nie było 😀 Jestem Wiktoria i mam 17 lat, jestem szczęsliwym posiadaczem małego zoo czyli konia, kozy, kotów i psa 😉
TheWunia-zazdroszczę strasznie zoo 😀 Cześć :3 Jeśli są tu fanki Igrzysk Śmierci, zapraszam na stronkę klik, klik (wybaczcie reklamę 😀) Jakby kogoś to ciekawiło, u mnie słabo... Zaczęłam tęsknić, tak trochę. Ale jednak. Ogólnie staję się jakaś dziwna. Nie lubię tego. Ktoś chętny na skypową rozmowę? Tak żeby parę osób się zebrało, to się pogada, bez kamerek 🙂
A co mi tam, tu mnie jeszcze nie było, a zgodnie z kryteriami: kwalifikuję się, gdyż jeszcze "naście" na końcie mam. 🙂 Z tej strony kłania się Patrycja, posiadaczka podobnego stadka co TheWunia(swoją drogą pozdrawiam 😉 stadko ładne): kot, pies, papużki, koń. Wystawiam się na pożarcie, jeśli macie taką potrzebę. Odpowiem na wasze pytania i z chęcią rozgoszczę się tutaj jak w domku. Matuuzalem: ostatnio popularne stało się FM(wiem, sama w tym byłam), więc nie zdziw się, jeśli odzywa się tylko po to, by zrobić Ci prezentację. 🙂 Mnie do takiego czegoś namawiano, bo aktualnych znajomych nie posiadam w wielkiej ilości. Tak tylko ostrzegam... Choć nie twierdzę, że to tą osobą kieruje. 🙂
Siesiepy - nic się nie stało 🙂 Wkurza mnie to tylko dlatego że mama strasznie się przejmuje że znowu namiesza, siostra cała uszczęśliwiona (zaryzykuję określenie że dostała skrzydeł) bo strasznie jej ojca brakowało, mimo że starsza nie wie za bardzo co się działo w domu wieczorami, a ja chodzę nabuzowana i żałuję że się do telefonu nie dobrałam jak dzwonił (oj powiedziałabym mu kilka rzeczy, powiedziała).
Matu jak można zaliczyć glebę ze skakanką? 😁 . Sporo moich znajomych ma taką samą sytuację, że ojcowie nagle sobie przypominają o ich isteniu i już nie mają siły, ani ochoty im wypominać, leją na nich totalnie. Hejoooo TheWunia i Siesiepy 😉 :kwiatek: TheWunia jak spojrzałam na 1 zdj kozy i kopytne/ego/ej to myślałam, że to lama 😁 . Siesiepy pokazuj swoje ;D