U nas przy zalewie yyyy no wieje 🤣 drzewa trochę połamało, w nocy nie szło spać, ale zrobiłam sobie dziś połowicznie wolne, po informatyce poszłam do taty, teraz okulista i do domu, świąteczne porządki 😀 piechotą nie idzie chodzić, chyba że ktoś chce sobie krzywdę zrobić albo pogubić ubranie po drodze 😉 (kurtkę mi rozpięło 😁 )
u mnie jak sie idzie z wiatrem to nie trzeba uzywac. sily 😁 samo cie niesie! kurde... jestes zielona co do tegorocznych prezentow. nie dosc ze bankrut, to jeszcze zero pomyslow 😵 dzisiaj przechodzilam przez galerie i.. wreszcie poczulam zblizajace sie swieta 😉 wszedzie choinki, mikolaje, bombki. tylko sniegu brak 🙁
u mnie straaaaaaaszny wiatr, -3 na termometrze (i mimo ciepłych swetrów, zimowej kurtki, szalika i czapki jest zimno. Ale to chyba przez trampki 😁 )..
Powiem wam, że powoli się przekonuję do tego owczarka, jakoś nie umiem się przyzwyczaić że jest mój, że ma imię więc mówię na niego "pies" albo "on" 🤔wirek: Trochę mi go żal, bo widać że się stara, cały czas się kręci pod moimi nogami czeka na zabawę czy pieszczoty a ja robię wszystko mechanicznie.
eee u nas ten najgorszy wiatr minął rano w sumie, znaczy no powiewa silnie, ale my przyzwyczajeni. A że mi zimno to nic nowego.
Matuzaalem, wiadomo, trzeba czasu na oswojenie się z sytuacją... Ja na razie nie mam psa i póki co mieć nie będę, jednak te 13 lat z jednym, najlepszym, wystarczyły, żaden go nie zastąpi i póki co, to inny pies tylko ciągle by przypominał to co najgorsze.
Mam ambitny plan uczyć się przez weekend, zobaczymy 😂
Maiia - ja Budrysa miałam przez prawie 3 lata, odkąd skończył 12 tygodni, ale przywiązałam się do niego bardziej niż do suczki, którą mieliśmy.. w sumie od zawsze - urodziłam się a ona już była. Przez te 3 miesiące odkąd zdechł strasznie mi go brakuje i mimo, że byłam pewna że to już ten czas na nowego psa jakoś strasznie mi smutno. I gdzie tu logika?
Co do psiaków, odkąd Reksia musieliśmy uśpić minęły prawie dwa lata. 4 stycznia miną. A jakoś dalej.... nie chcę psa. Może też chodzi o to, że kompletnie nie miałabym dla niego czasu..? Codziennie wychodzę o 6.00 z domu, wracam o 16, a w czwartki o 20.00. No, nie ma szans. Do tego w weekendy albo stajnia (wychodzę przed 9.00 wracam z reguły koło 17-18.00). I do tego jeszcze co dwa tygodnie przyjazdy do domu. Niby jakiegoś małego mogłabym brać, ale to jednak 200km w jedną stronę, autobusy, pociągi.. No ciężko to sobie widzę. Poza tym, Gamoń i tak był najlepszy! 😜
Przepraszam, że tak się wtrącam, ale proszę o trzymanie kciuków do następnego tygodnia. Mam pewien plan, mam nadzieję, że wypali 🙂 U nas Ksawery dawał popalić, parę razy nawet mnie zdmuchnęło. Mam nadzieję, że teraz nagle sobie nie przypomni, jaki może być złośliwy i da mi dziad pojeździć...
Wróciłam z Cavaliady i usmiech nie schodzi mi z twarzy, swietnie spedzony czas z mamuśka, spotkalam znajomych, pochodzilam po targach (i tu odezwal się zakupoholizm, nie wyszlabym z niego bez zakupu czegokolwiek 😵 ) i chce jeszcze raz! 🏇
Może szczęście nam dopisze i trafimy na jakiegoś super mądrego kolege obok 😁 żeby tak sobie niezobowiązująco żurawia w bok zapuścić 👀 Wszystkim małolatą życze powodzenia na jutrzejszych testach! :kwiatek:
jak życzysz małolatą to Tobie też życzę powodzenia 😁 bez złośliwości 😉 A my z okazji testów idziemy rano pooglądać skały na lekcję geograficzną i wracam tylko na dwie lekcje. To samo było z maturami. Eh, kiedy my do tej szkoły pochodzimy 😜
A ja pozdrowie maturzystow, egoistycznie majac nadzieje ze nie jestem osamotniona bedac calkowicie w dupie z materialem, 60% z probnej biologii mnie nie urzadza.
Więc :P Historia + wos masakra, ale nigdy mocna z tych przedmiotów nie byłam 😁 Za to polski (tfu tfu) poszedł mi całkiem dobrze, uważam że był dosyć prosty. Ale śmiać mi się chciało z min znajomych jak zobaczyli temat rozprawki 😂 za to jutro będą się ze mnie śmiać,jak zobaczę ten test z matmy 🤣 Jak się nie wezmę do roboty to mogę pożegnać wymarzone liceum 😁
Rozprawki zazwyczaj są banalne, prawie zawsze te same przykłady można dać do każdego tematu, o czym by nie był. Nie nastawiajcie się na rozprawkę, bo w zeszłym roku była kiepska niespodzianka 😉
My za to dzisiaj przez testy poszliśmy sobie do biblioteki na lekcje między innymi na wykład o skałach i minerałach. Szkoda, że jutro z tego kartkówka, taaa, żeby tylko z tego. Geologia, bleh 😵
Historia i wos to dla mnie masakra, dwa przedmioty, których nienawidzę 😁 Polski i rozprawka nawet spoko, mam nadzieję że chociaż będzie powyżej 30 pkt.
No i ogólnie wszystko na plus, wygrałam konkurs ze zmierzchu (na który poszłam dla żartu) i mogę sobie wybrać jakąś książkę w nagrodę, na święta kilka pewnie też dostanę.. Moja biblioteczka domowa tego nie przeżyje 😂