pozdrawiam jutrzejszą kartkówkę z chemii, na którą powinnam się uczyć, ale nie mam motywacji (oceny ogólnie genialne: 2 i 1+/2-), na wtorek napisać list na polski, a na czwartek na korki wyuczyć się 84 słówek (niemiecki jakby co), ostatnio zero motywacji, zero chęci. nasz pan od wf też mnie dobija, bo zamiast robić sprawdzian załóżmy z gry w siatkę (żeby zobaczyć jak "w akcji" ktoś gra) to on robi z pojedynczych elementów, dzięki niemu mam 1, 2 i 3 z wf (!), nie wiem czy tak tylko u nas jest, aczkolwiek lepiej wychodzę w grze, a nie z pojedynczych akcji 🙄
Borkowa-witam w klubie, mam to samo, zero motywacji, a nauki po uszy... I również pozdrawiam, ale jutrzejszy test z historii, na który nic a nic nie umiem.
To jak już jesteśmy przy szkole.. Pozdrawiam moje testy z: Polskiego, historii, geografii, angielskiego i zaj. kulinarnych (3 przekładane jeszcze chyba z początku października), kartkówki z: Chemi, fizyki, matematyki i kilka niezapowiedzianych, które na pewno się odbędą, no i jeszcze jakieś odpowiedzi. No i oczywiście bieganie 600m w deszczu na wfie w czwartek, sprawdzian z koszykówki.. Chce się ktoś zamienić? 😁
i tak od końca października mam, że nauki dużo, a nic mi się nie chce. na początku ładnie, parę ładnych ocen z matmy, a teraz ponadrabiałam 😡 gorzej z chemią i fizyką jeszcze, z geografii też załapałam jedną gorszą ocenkę, z historii było cudownie, a teraz mniej cudownie 🙄
u mnie ogólnie jest ok, tyle że mam problem (tradycyjnie) z matmą, której nigdy nie ogarniałam, z angielskim - chociaż wiem, że jakbym się postarała to by chociaż 4 było, fizyką - więcej niż 3 nie uciągnę, no i z chemią - też ciężko, chociaż 5 ostatnio dostałam (jutro pewnie kartkówką znowu zawalę 😁 )
ooooo jeszcze angielski - moja zmora, ale jakbym zaczęła cokolwiek robić, to pewnie dałoby się 4, ale nasze lekcje są tak nuudne, a jak się zgłosisz, bo robimy zadanie to nie pani cienie wybierze, tylko wybierzę tę osobę, którą lubi 😵
borkowa a ty wiesz, że mam to samo? ja w większości się wyłączam na lekcji, co się wiąże z tym że nie wiem kiedy jest kartkówka czy test, więc piszę tylko jakieś 50% (czyli to co mi przypadkiem do ucha wpadło) i 3 jest.
tak, prawdopodobnie tak 😜 chociaż na razie jest tak pięknie, że aż nie wierzę. Robię tyle samo co zawsze robiłam, czyli dosłownie nic, a mam takie oceny jakich nigdy nie miałam. Nie sądziłam, że muszę iśc do LO żeby dostać pierwsze w życiu 4 z fizyki!
borkowa a ty wiesz, że mam to samo? ja w większości się wyłączam na lekcji, co się wiąże z tym że nie wiem kiedy jest kartkówka czy test, więc piszę tylko jakieś 50% (czyli to co mi przypadkiem do ucha wpadło) i 3 jest.
ja wyłączam się na religii, bo pani zamiast robić temat gada o swoich przeżyciach 😁 na angielskim, bo jest nudno i nic nie robimy i jeszcze w tym roku nie zrobiłam ani razu zadania domowego.
borkowa U nas religia nawet spoko jest. Gadamy sobie o aborcjach, egzorcyzmach, seksie itd. z katechetką, która zawsze robi się czerwona, biała, fioletowa (na zmianę) ze złości bo uważa że "WY MŁODZI NIC NIE ROZUMIECIE" 😁
maiiaF - jak będę mieć z czymś problem, to napiszę. Wielkie dzięki :kwiatek:
Matu no widzisz, a nasz przeciwieństwo, można z nią o wszystkim i wręcz przeciwnie ona chętnie podejmuje temat, dlatego właśnie dużo lekcji przelatuje nam 🤣
borkowa na religii też (teoretycznie) rozmawiamy normalnie na każdy temat, ale katechetka stara się nas wszystkich jakby na siłę nawrócić bo nie uznaje coś takiego jak nie być na mszy chociaż raz w tygodniu, nie mówiąc tu już o "wierzących niepraktykujących" czy ateistach, którzy muszą na religię chodzić (chociaż oni akurat chcą, nie żeby czynnie uczestniczyć, ale z czystej ciekawości). Najlepsze jest to, że nam wypomina różne rzeczy jak całus w policzek na powitanie, a sama zapomniała że jej syn jeszcze 18-stu nie skończył, a już dzieciaka po mieście woził, a jego wybranka welon we włosach miała (co oznacza bycie dziewicą czy ogólnie czystość). I tylko stąd jest takie prowokowanie jej z naszej strony
widze, że tylko ja nic nie robię w szkole 😀 nie ma nic piękniejszego niż liceum.
Ja też w sumie nie robię nic. W sumie przykładam się bardziej do francuskiego - bo na tym mi bardzo zależy. A na razie reszta luz. Myślę, że od przyszłego roku będzie wesoło, bo zaczną się fakultety i masa roboty.
infantil , kaszmirowa zazdroszczę 😀. Ja mam na jutro przemówienie na polski, gdzie ani nigdy nie robiłam przemówień, ani ich nie pisałam ani nic z nimi związanego a tu - napisz, powiedz, ocenię cię, ale i tak dostaniesz 1. Multum słówek na francuski, czego wgl mi się odechciewa. 😵 . Nie rozumiem mojej koleżanki, której podoba się taka harówa umysłowa (ja typ przeciwny, wolę się zmachać fizycznie 😁 )
Ja też nic nie robię 🙄 A do liceum to chce się dostać 😂 wczoraj czytałam do 3 w nocy , wstałam o 13 , chwile później było ciemno , a ja cały dzień czytałam 🤣 Teraz mam zamiar ogarnąć lekcje ale znając mnie....
Obecnie żadnych książek do czytania nie mam więc zagłębiam się w blogi z opowiadaniami, a przez to że ten jest tak świetnie pisany to mam jakieś 40 rozdziałów do nadrobienia , każdy po 30 stron więc trochę czasu zajmuje :P . Ja z natury bardzo szybko czytam , więc raczej nie kupuje ksiązęk , tylko anglojęzyczne w ciuchaczach po 1zł .
ostatnia klasa, a oceny są jakie są 🙄 miałam się wziąć, a tu lipa, nie no trzeba się ogarnąć kiedyś, no właśnie, kiedyś 😁 szczególnie z przedmiotów ścisłych (matma, chemia, fiza), co z tego, że na lekcji rozumiem, a potem sprawdzian/kartkówka/pytanko i nic... jak komuś bardzo się nudzi to mogę popisać tu czy na fejsie, bo przeokropnie mi się nudzi... 😉
a ja wam powiem, że też byłam zachwycona LO, nic nie musiałam robić, dobre oceny same wpadały, a teraz jestem w czarnej dupie - bo nic nie robiłam, teraz widzę, że jakbym od pierwszej klasy regularnie robiła coś, cokolwiek, powtórkę materiału poza tym magicznym "byle zdać sprawdzian", to bym nie miała takiego zapier.. przed maturką 😉
Gniadata ja liczę na to, że chociaż jak teraz mam harówę, to potem będzie łatwiej - to jest jedyne co mnie trzyma przy tym, żeby nie zmieniać tej szkoły, a mam na to wielką ochotę i jestem w kropce. borkowa ja ogarnianie się zaczęłam dopiero w marcu jak byłam w ost klasie :p.
jestem ! tak jak zakładałam z kartkówki z chemii piękna jedyneczka 😎 właśnie przepisuje słówka z niemca, potem e-mail z angielskiego i powtórzyć fizykę i można dalej żyć 😀