Tylko że ja nie chcę się kłócić. Niestety mamy tak samo wredne charaktery i jak coś którejś z nas sie nie podoba to to mówimy prosto z mostu... I nie chce rozróby w siodlarni albo na padoku wśród koni... 🤔 . Jak jej to powiedzieć delikatnie??
Jeszcze do rozróby nie doszło. Po prostu jest bardzo stanowcza, ale i tak jesteśmy przyjaciółkami 😀 . Powiedzcie tylko jak delikatnie jej to przekazać.
qoniarra czegoś nie łapię. w ostatnim czasie wasze relacje sie popsuły, ale i tak jesteście przyjaciółkami? 🤔 jest stanowcza? superfajnie ale to chyba ty jej płacisz za jazdy, to chyba masz prawo wymagać? jeśli jest, jak to ujęłaś, wredna - ja bym jej próbowała przemówić do rozumu, bo bycie wredotą w relacji trener-jeździec jest zwyczajnie chamskie i nieprofesjonalne. a jeśli boisz się rozróby z jej strony w przypadku zwrócenia jej uwagi, to już dla mnie totalny kosmos - na Twoim miejscu bym trenerce pomachała rączką. na do widzenia. z oddali. 🤔wirek: nie wiem, czy ktoś ci tu doradzi w taki sposób jak o to prosisz - ja na pewno nie, nie znam tej Twojej trenerki, nie znam waszych relacji, wiem jak ja bym się zachowała, ale to Ci pewnie za wiele nie pomoże.
Co do "qoniary" i jej trenerki.. Kup sobie rószowego jednororzca i pogalopuj w teren sama, majestatycznie machając trenerce złota różdżką 😍 Zobaczysz, wtedy wszystko się ułoży!
A teraz, drogie małolatki, wyprowadźcie mnie z tego chamskiego dla otoczenia nastroju i porozmawiajmy o czymś przyjemnym. 👀
madmaddie - śmiej się śmiej, ale nad morzem były takie większe pojazdy i miałam zaszczyt na jednym patatajać. Mina ludzi kiedy widzieli mnie na różowym koniu z rogiem od mopa sklejonym taśmą - bezcenny 🤣
qoniara kompletnie nie rozumiem twojego problemu... Zapytaj się jej kiedy ma ochotę na teren. Nikt mnie nigdzie nie chcę w stajni... 🙄 Ale za to już po JMPA, fajnie było. 😉 Własnie sobie uświadomiłam, że już mało tych wakacji zostało. 😲
anioleczek ano ruda ruda, jak co roku 😁 w końcu rude = wredne, trzeba jakoś to wyrównać włosami 😎
ja Wam powiem, jednak faceci nie mają mózgów. i nie mam pojęcia co moje życie próbuje mi pokazać, ale od 3 dni regularnie się gotuje do temperatury wrzenia. tj, zaczynam się drzeć. koniec końców. nie wiem o co chodzi, znaczy, z moim charakterem przez ostatni rok miewałam tak maksymalnie raz na 2 tygodnie, że krzyczałam z wściekłości, a teraz... aaaargh.
hej hej! pisze do was prosto ze stajni 😜 zostaje tutaj az do piatku. dzisiaj galopowalysmy z fanta po lakach, ten kon jest niesamowity. jutro oklepowa sesja na sciernisku, mam nadzieje ze zdjecia beda udane! w sobote wracam, pakuje sie i wyjezdzam na oboz gdzie do konca wakacji bede tylko ja, moja psiapsiola, nasza instruktorka i stajnia pelna koni.. juz czuje, ile bedzie godzin jazdy w ciagu dnia! jestem zachwycona 😍
a ja dzisiaj mogę, bardzo dobry nastrój do tego po połowie nocy leżenia, gadania z przyjaciółką i spalania swojej chęci mordu wyklinając co się tylko da. a potem jeszcze mi sie dołożyło i tak sie zbiera wszystko i zbiera i zbiera... i się zastanawiam kiedy wybuchne. tak maksymalnie 🤔
tylko qoniara nic nowego na temat swojej trenerki i wyjazdów w teren nie dopowiedziała. :C a powtarzać po was że powinna sobie róshofego kucyczka kupić i popatatajać po tęczy to nie będę bo sie nudne zrobi
Qoniara, sorry bardzo, ale to że u konia nie widać kulawizny to nie znaczy, że jest zdrowy! Poza tym Ty zawsze jesteś wypoczęta, pełna energii i wgl super och i ach?! I przepraszam, bo może się mylę, ale czy z koniem nie powinno się pracować właśnie około godziny? Bo nie ogarniam na ile Ty chcesz jechać w teren na miesiąc? 🤔 I jeszcze dorzucę jedno z serii wredne trochę, ale współczuje trenerce, jeśli spadnie dzisiaj u Ciebie deszcz. Bo to trenerka z chmurami uknuła przeciwko Tobie! 😀
Ola bo w tereny sie jezdzi tylko na 5 godzin pod rzad. tylko i wyłącznie galopem. inne tereny to oszustwo, a wszystko jest kłamstwem. szczególnie chore konie niekulejące. bo chore (a już na pewno kulejące) to tylko te co tylko na trzech nogach stoją. albo na dwóch, albo na jednej. jeździecka gimnastyka artystyczna. pewnie uknuła. bo jest wredna. i rozróby robi. ale i tak przyjaźń miłość i my little pony 😜
btw: warszawo i okolice, wam też tak zimno czy ze mną coś nie tak?
;_; nie chcę być chora! chociaż, miałabym wymówkę że dlatego w domu siedzę. bo jak bym palnęła prosto z mostu "nie chce mi się nigdzie z wami iść" to pewnie by się kilka osób poobrażało. w sumie może i dobrze. rany, jestem okropna ;_;
Cześć Małolaty 😉 Pytanie do dziewczyn z Lublina: orientujecie się czy jest w naszym pięknym mieście jakiś fajny koń do współdzierżawy? Już mnie coś strzela, nie jeżdżę od listopada, od października chcę do tego wrócić, rekreacja mnie nie urządza, a na pełną dzierżawę nie będę miała czasu... ani pieniędzy. Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie?