wilczyk- ciężko jest, ale ja ostatnio pompuję całą energię w sporty, żeby nie myśleć o głupotach, bo im więcej o czymś myślisz tym większe to rośnie... lacuna- bardzo miło się pisze. 😀
No i wracamy do punktu wyjścia w temacie związki są do bani 😉 a ja z pełną świadomością tego i tak dzień w dzień ubolewam nad jego brakiem,bez sensu 🤔 Windziakowa,a jak napisał to już coś,będzie dobrze 🙂 kuco,kurcze no staram się,niby sporo się zmieniło w moim podejściu itp..ale to chyba nie do końca jest tak,że można sie zmienić bo ostatecznie jestem takim samym nieudacznikiem jak byłam w gimnazjum 😁 i im jestem starsza tym boleśniej sobie to uświadamiam,po prostu jest jak jest i tyle.A,że podejscia do ludzi nie mam za grosz,nie potrafię rozmawiać-do tego stopnia,że zawaliłam ustną maturę z polaka 😎 to cóż,taki los chyba.A najgorsze,że ludzie maja zakodowane oczekiwanie,i KAŻDY i tak całe życie liczy na to,że w końcu mu się uda. Al,jakkolwiek to zabrzmi,ciesze się,że żyjesz 😀 edit:kuco :kwiatek:
Lcuna, Kuco-własnie wiem, teraz będę musiała się czymś zająć, od 6 będę w sekcji jeździeckiej sobie woziła dupę, do koni będę jeździła, więc mało czasu na myślenie o takich GŁUPOTACH,
lacuna kompletnie nie masz racji kochana! To nie jest tak, że rodzisz się, żyjesz sobie normalnie, trafiasz do gimnazjum, tam się niszczysz, bo nie umiesz gadać z tymi wszystkimi idiotami, którzy nie mają za wiele do powiedzenia i to Cię dołuje, dołuje, więc myślisz, że to z Tobą coś jest nie tak, zamykasz się na innych i nagle strzela Ci 18, 19, 20 i co dalej? WSZYSTKO można zmienić. 😉 Uwierz mi, przechodziłam przez MASĘ głupot, które były w mojej głowie tylko jak się potem okazało. Możesz się zmienić kiedy zechcesz, ale jest jeden warunek- musisz chcieć. 😉 Wszystko da się wypracować- nie umiesz rozmawiać= próbujesz ile się da z kim się da. Ktoś Cię nie lubi? No trudno, nigdy nie będziesz uwielbiana przez cały świat. Nie wydajesz się osobą, która jest życiowym nieudacznikiem i jakąś nierozgarniętą pierd*łą, wszystko wymaga pracy i tyle, uwierz mi, jeszcze rok temu byłam w tym samym punkcie, ale po prostu trafiłam na odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie i zdałam sobie sprawę ile znaczy dla mnie ten nasz sport i że póki nie zrobię porządku ze sobą nic nie osiągnę.
Rozpisałam się bardzo strasznie, ale mam nadzieję, że coś z sensem jest tu zawarte. 😡
wilczyk- ciężko jest, ale ja ostatnio pompuję całą energię w sporty, żeby nie myśleć o głupotach, bo im więcej o czymś myślisz tym większe to rośnie...
Aaa, to tak jak ja! Jezdziecko jest spoko, teraz jeszcze nakręciłam się na bieganie (no po dzisiaj już nie jestem taka nakręcona) + śmigam wszędzie rowerem i nie myślę o braku przyszłości naszego nibyzwiązku. 🙁 dobra, KLAMIE mysle caly czas, ale staram sie nie. Nie miala baba problemu "sprawila sobie" faceta 🙁 nie mialam - bylo zle, mam - tez jest zle, no nie dogodzisz 😁
lacuna, Jakkolwiek to brzmi to ja też się z tego powodu cieszę. Nie odzywałabym się, ale widzę wilczyk, lacuna, no musiałam 😀 Opowiadaj co u Ciebie, jak dredy zyją ?
wilczyk- ja też zaczęłam biegać, ćwiczyć i jest niesamowicie fajnie, strasznie się wkręciłam, bo widzę jak mi to pomaga na koniu, mięśnie się tworzą jednak. Tak jest zawsze! Niby nie myślisz a jednak myślisz. :P Im mniej masz czasu tym lepiej dla Ciebie, bo nie zadręczasz się a głupi to zawsze śpi najlepiej, bo mu nic po głowie nie chodzi. :P Będzie dobrze, w końcu zawsze jest dobrze! 😉
kuco,z sensem jak najbardziej :kwiatek: wiesz może to jest to-trafienie na odpowiednich ludzi..Bo u mnie to tak było,ze najpierw w gimnazjum,masakra,tak jak mówisz zniszczenie ogólnie dużo problemów,miałam naprawdę wierz mi,naprawdę pochrzanione w głowie 😉 może już nie będę opisywać konkretnie bo aż wstyd.. potem przez wakacje się jakoś pozbierałam,naprawdę chciałam żeby się coś zmieniło i z takim nastawieniem poszłam do LO,niestety tam tylko z początku wydawało się,ze dam radę a z czasem tak samo wyszło,że znowu się wycofałam i wszystko wróciło,chyba nawet bardziej bo w gimnazjum do niektórych rzeczy nie miałam dostępu (tu chyba łatwo się domyślić o co chodzi) zaczęłam uciekać w to co chociaż pozornie dawało poczucie zadowolenia..i tak naprawdę tylko koń trzymał mnie w "pionie"poza tym byłam totalnie rozwalona.Skończyłam LO,poszłam do roboty żeby utrzymać konia i tak sobie egzystuję teraz i czekam na to co przyniesie czas w wolnych chwilach się tak "uszczęśliwiam" ale jestem ogarnięta na tyle,że zawsze do tej roboty idę,u koni posprzątam,psy wyprowadzę.I tyle,niby jest mi okej jak jest ale czegoś brak jednak 😉 Kurcze przylazłam Wam do wątku i się użalam nad sobą..Przepraszam,nie miałam takiego zamiaru,jakoś samo wyszło-taki nastrój dzisiaj akurat,że wszytsko po kolei ze mnie "wypływa" 🤔 Windziakowa,i dobrze,jak sie czymś zajmiesz to Tobie pomoże trochę odsapnąć a On będzie miał szansę "zatęsknić" 🙂 Al,dredy żyją,żyją wołają już o ogarnięcie ale jakoś czasu nie ma ani chęci 😀 Normalnie powrót "starych małolatów" się zrobił i zabieramy przestrzeń biednym "aktualnym małolatom" wilczyk,kurcze no i zobacz,tak źle i tak nie dobrze-jak tu mieć pozytywne podejście do życia no 🤔
Lacuna; albo zatęskni, albo nie, w sumie jak nie zatęskni, to dużej straty nie będzie 🤣 mam jeszcze dużo życia, w sumie jestem chyba nawet za młoda na takie rzeczy, teraz skupiam się w 100% koniach i schudnięciu do wymarzonego 58 *.*
lacuna, Może po prostu monotonnia Cię dopada? Nie brakuje Ci nauki, poznania nowych ludzi? Nie wiem jak z Twoją maturą ale może jakieś studia, jak nie to jej napisanie/poprawa i potem "coś" dalej? Młoda jesteś, jakies ambicje, zainteresowania na pewno masz, pewnie jest coś co lubisz i jak ma się możliwość to warto jest zgłębić w tym wiedzę. Zapewne pozostaje tutaj problem z pracą, pieniędzmi na konia, czasem na szkołę poza pracą ale chyba kiedyś będzie to trzeba zmienić, jak nie teraz to za 5 lat, tylko wtedy już nie będziesz stała koło ludzi z Twoim wykształceniem bez doświadczenia w swojej branży a oni już je będą mogli posiadać.
wilczyk- ja też zaczęłam biegać, ćwiczyć i jest niesamowicie fajnie, strasznie się wkręciłam, bo widzę jak mi to pomaga na koniu, mięśnie się tworzą jednak. Tak jest zawsze! Niby nie myślisz a jednak myślisz. :P Im mniej masz czasu tym lepiej dla Ciebie, bo nie zadręczasz się a głupi to zawsze śpi najlepiej, bo mu nic po głowie nie chodzi. :P Będzie dobrze, w końcu zawsze jest dobrze! 😉
Ja sobie bieganiem tłumaczę obżeranie się 😁 a tak serio muszę się wziąć za siebie, bo mi się mocno przytyło ostatnio 🙄 od jutra dieta! Niby tak, ale nawet jak się za coś wezmę to z tyłu głowy taki pulsujący neon: związek mi się sypie, z mojej winy, aaa, jestem głupia itp. Co mi nie pozwala się skupić i wgl 🙁 dzięki, na prawde ważne są dla mnie Twoje słowa :kwiatek: chyba powinnam wyjechać, odpocząć od ludzi, szkoda tylko, że na najbliższy obóz baaardzo nie chcę jechać, bo zaliczę tam baaardzo duży jeździecki regres, no nic przynajmniej ludzie fajni :/
Lacuna no dokładnie, i tak źle i tak nie dobrze :/
Al,no maturka to mi w ogarnięciu nie pomogła bo oblana 🙁 w sierpniu poprawka ale w sumie nie nastawiam się na zdanie-zawaliłam sporo rzeczy naprawdę i nie wiem czy się z tym poskładam do sierpnia..I już jest ten moment,że wszyscy śmigają na studia a ja sobie zapitalam zielonym tico i pizze rozwożę żeby chociaż konia nie stracić.Innymi słowy jestem na życiowym zakręcie-zderzenie całej zakichanej "dorosłości" z nagłą chęcią naprawienia błędów z czasów beztroski 😁 Windziakowa,przynajmniej bedziesz miała jasnosć-albo się coś ruszy a jak nie to znaczy,ze nie ma co się przejmować i trzeba isc dalej 😉
lacuna, Nie wiem czemu ale byłam przekonana że jesteś rok starsza i mature w zeszłym roku pisałaś! Próbuj a my trzymamy kciuki. Jeżeli nie to... rok nie jest tragedią, jeżeli w rok przygotujesz sie dobrze do matury, jeżeli na prawdę będziesz tego chciała to zdasz ją na pewno i to na zadowalającym poziomie. Przez ten rok będziesz też mogła upewnić się co do kierunku studiów, w tym czasie pracować na konia. Nie jest to nie do naprawienia, czasu troche te błędy młodości Ci zajęły, więc i naprawianie troche zajmie.
Propo naprawiania to ja jutro poproszę rano o kciuki, niektórzy tam wiedzą o co chodzi a tu już nie chcę referatów pisać, potrzebuję duchowego wsparcia :kwiatek:
wilczyk, Jutro leć na plażę pod most Poniatowskiego o 19, pierwszy trening biegowy będzie z super, fajnym trenerem! 😉 Na mam nadzieję, że będę to sie zobaczymy. Treningi free.
Alabamka- kciuki trzymam mocno i wgl przesyłam Ci dobrą energię o cokolwiek chodzi. :jogin: wilczyk- ja biegam, ćwiczę a potem jem ciasteczka. 😁 przynajmniej nie idę do tyłu, nie tyję, ale stoję w miejscu, prócz mięśni, które dzielnie pracują i tworzą się, nie martw się. 😀 Aaaa związki to jest zawsze głupi sprawa i ciężko idzie, ale tego kwiatu to pół światu! :* lacuna-PWPWPW :kwiatek:
Al,lol,ja jestem ze stycznia więc może dlatego 😎 Tylko rzecz w tym,ze ja kurde nie chce iść na studia..tzn chciałabym mieć wykształcenie ale sam proces studiowania totalnie mnie przeraża 😲 przecież ja z ledwością LO skończyłam.A co do kierunku studiów to w ogóle klops bo to co chciałabym robić nie istnieje jako zawód 😁 i to jest dopiero problem! zapisałam się więc do szkoły policealnej na technika wet,żeby było ze coś robię-zaczynam od połowy września. A kciuki trzymam,jak masz ochotę daj znać na pw o co chodzi :kwiatek:
Kurcze jednak nie ma to jak stary dobry Kącik Małolata,normalnie się znowu młoda poczułam a ostatnio było z tym ciężko 😀
Apropos diet.. Znacie jakąś fajną, po której nie będę miała efektu jojo? Chciałabym schudnąć z 5-6 kg, ale jak na razie żadnej fajnej diety nie znalazłam 🙄
Matuzaalem Krzywdy na pewno nie zrobisz sobie dietą, którą sobie sama rozpiszesz według stosunku 2:2:1,5. Białka, węglowodany, tluszcze - w tej kolejnosci. Mnożysz to razy swoją wagę i wychodzi Ci dzienne zapotrzebowanie w gramach przy aktywności fizycznej 3 razy w tygodniu co najmniej 45 minut areobów (czyli ciągły ruch typu rower, bieganie, cwiczenia z płytą). Te składniki odżywcze masz nad kaloriami na opakowaniach produktów 😉 Nie szukaj żadnych diet w internecie bo to wszystko zależy od wagi człowieka, wieku i innych.
Trzymam kciuki 😉 Pamiętaj jeszcze aby jesc co 2-3 godziny małe posiły, wychodzi Ci ok 5-6 posiłków dziennie. Pierwszy powinien miec największą ilość węglowodanów a ostatni dużo białka i mało węglowodanów (np. jajka). Moge Ci wyslac caly dlugi opis na pw jak chcesz.
Bożeee, małolaty. Wiedziałam że dużo ważę, ale że aż tak?! 😵 Nie ma bata, od jutra dieta + ćwiczenia, masa ćwiczeń, a moja siła woli nie ma nic do gadania o! 😁