Forum towarzyskie »

Kącik Małolata...:D

Teraz to w sumie mi przeszło, ale się wieczorem nakręciłam, że nie jadę na żaden obóz, bo Kaszmir i ja jesteśmy do niczego i tylko solię pozabijamy. A potem mama poprawiła i wybuchłam.
Kaszmirowa - z Tobą i kopytnym pewnie nie jest tak źle. Wszyscy mają takie chwilie załamki 🙂
Nie jest źle, tylko ja sobie dorabiam problemy. Ale nie będę tym zaśmiecać wątku 😉
Spoko ja też tak robię 😀
Najgorsze jest to, że blokuję przez to zarówno siebie, jak i jego  😵
Kaszmirowa - skąd ja to znam? Albo na koniu jak mi coś nie wyjdzie, coś co powinnam już umieć, bo to podstawa w rekreacji, to wiem że mam już całą jazdę do du*y bo się stresuję tym.
ehhh... Maztuzaalem dobrze gada! Każdy ma momenty upadków (niestety)  :kwiatek:
Trzymajcie się ciepło, nie załamujcie się małolatki 😀
Ja znikam na 2 tyg obóz bez komputera i się stracham przed jazdą kontrolną, bo nie wsiadałam 2 miesiące  😡
Dama, gdzie jedziesz?

Ja też jutro wybywam na 2 tygodnie z K. na obóz i planuję zdać srebrną. W obecnej chwili to trochę szalone, ale jeszcze zobaczymy.
Czy tylko ja nigdzie nie jadę w te wakacje?  👀
kaszmirowa nie łam się, każdy ma słabe momenty, ale potem jest coraz lepiej. 🙂
Będę trzymała kciuki za srebro! 🙂
A ja jutro wsiadam z napuchniętym palcem na siweczka a w poniedziałek na kasztana, zobaczymy jak pójdzie mi chociaż zamknięcie dłoni na wodzy.  😵
Matuzaalem napewno nie jesteś jedyna. Z tego co wiem to sporo ludzi nigdzie nie wyjeżdża.
kaszmirowa2302 trzymam kciuki za srebrną. I się nie załamuj!!!
Matuzaalem Ja też nigdzie nie jadę.

Ja już się nie załamuję. Wiem, że jeżdżę koszmarnie i próbuję to naprawić. A jak mi idzie to naprawianie to.. no cóż..  🙄

Dobra, a teraz kto wie gdzie jest Heval ? od dłuższego czasu tu nie zagląda  😕
Dziewczyny, błagaaam, ma któraqś dobrą metodę na kaca? Wróciłam rano z imprezy, gdzie trochę mnie poniosło, poszłam na kilka godzin spać i moglam sie nie budzic, bo umieram ;p
Ja nie dość,że na wakacje nigdzie nie jadę to jeszcze mam perspektywę zapitalania w robocie cały czas 🙁 zresztą dopóki mój koń żyje to raczej nigdzie nie wyjadę na dłużej niż 8 godzin.
wilczyk,próbowałam różnych rzeczy w życiu i powiem Ci,że jedną jedyną skuteczną metodą jest ponowne napicie się tego samego trunku 😉
wilczyk - widzę że impreza udana  😁  Mi nic nie pomaga, jak zabaluję.
wilczyk,próbowałam różnych rzeczy w życiu i powiem Ci,że jedną jedyną skuteczną metodą jest ponowne napicie się tego samego trunku 😉

Nie mam jak, a w sumie to juz chyba wole cierpiec, limit na wakacje zdecydowanie wyczerpany 😁
wilczyk - widzę że impreza udana  😁  Mi nic nie pomaga, jak zabaluję.

Taak, bardzo udana 😁 o nieeee 🙁 chyba postaram sie zasnac, bo nie wyrobie...
wilczyk - zazwyczaj biorę sobie tabletki nasenne i śpię, cały dzień  😉
Ja za każdym razem  mówię,że nigdy więcej 😎 inna sprawa,że ja generalnie nie piję,nie więcej niż dwa drinki ale niestety nie tylko po % ma się kaca 🙁
Weź sobie coś przeciwbólowego,dużo pij żeby się nawodnić,ciepła kąpiel i powinno być lepiej 😉
lacuna, ooo, kto tu się pojawił 💃

a ja... W czwartek po zakończeniu zaczęłam robić przyjaciółce dredy. Od 21 do nocy, dopóki nie zasnęłyśmy. W piątek rano do 11:30. Od wczoraj od 16 to samo. Zamówiłyśmy pizzę, którą miałyśmy na całą noc, śniadanie i obiad (57cm dla nas to prawie tyle co nic 😎 ). Robiłyśmy do 2 chyba i nastawiłyśmy budzik na 7, haha, serio? 😁 wstałyśmy o 8 i dłubałyśmy do 13:30. Na początku jeszcze trochę siostra mi pomagała, później Karolina połapała trochę i robiła od połowy w dół, ja tam tylko dorabiałam. Jest pięknie 😍 Karolina jest piękna, ale tak jej pasuje, że nie mogę. Jestem z siebie dumna. I oczywiście mamy miliard zdjęć ze statywu, migawka na uśmiech... Dobra, się rozpisałam 🤣
Obawiam się, że moja matka będzie próbowała usilnie zmienić mi te wakacje w piekło. Tak to może być całkiem fajnie, aaaale... I raczej nigdzie nie wyjeżdżam, nie licząc Wawki do siostry, pojedynczych wypadów do Trójmiasta i do K. no i wyjazdu do Budapesztu moooże z siostrą 😁

e.: wilczyk, zjedz coś takiego, żeby metabolizm ruszyć szybko. My zawsze lecieliśmy na kebaby albo burgery 😁 no i niezawodne "czym się strułeś tym się lecz"... 😉
maiiaF,a tak jakoś weszłam w sumie przypadkiem bo mi się nie to co chciałam kliknęło a jak już weszłam to byłam ciekawa kto ze starego składu został..no i zatęskniłam za kącikiem  :kwiatek: w końcu jeszcze przez pół roku mogę mówić,że jestem nastka to trzeba wykorzystać 😁
A co tam u Ciebie się dzieje?
I w ogóle u Was Małolaty?Tak w pigułce bo chyba nie dam rady nadrobić wątku,ostatnio w ogóle jakoś forum zaniedbałam za dużo się działo u mnie i czasu brakło,wcześniej chociaż miałam czas poczytać jak już się nie udzielałam.
wszystkie napoje typu powerade dzialaja blyskawicznie na kaca
ooo, jak infantil mówi to na pewno działa! 😁

lacuna, co u mnie? Po staremu 😁 odzyskałam telefon po tym jak go straciłam, mama biedna myślała, że chyba bardzo się zmienię przez taką "karę", ale niezbyt wyszło... oooo nie, zostałam tak samo zła jak byłam 😀iabeł: 🤣 Poza tym w tym roku otrzymałam pierwsze i ostatnie w gimnazjum świadectwo z paskiem 😀 a co do końskich spraw, to ostatnio siedziałam na koniu na rajdzie przy okazji wigilii stajennej... Miałam jechać w wakacje jeszcze na tydzień-dwa, zobaczymy co z tego wyjdzie. Ale do koni na stałe [s]chyba[/s] nie wrócę póki co. A tak... Życie jakoś leci 😁
A coś nabroiła,że Cię telefonu pozbawili? 😉 ja nigdy nie miałam żadnej kary tego typu,moi rodzice tylko się drą cały czas i tak sobie żyjemy 😁
O popacz a u mnie ostatnio były szanse na odzyskanie jeździectwa nawet dwa razy jeździłam!Tak normalnie w trzech chodach!A za trzecim razem koleżanka nagrała filmik i się tak załamałam,że teraz mi konia szkoda i znowu wróciłam do stanu "mam konia ale nie wsiadam"  🤔
Najważniejsze,że jakoś leci 😉

infantil,to chyba zależy od osoby.U mnie np na kaca nie działa kompletnie ani powerade ani wszelkie energetyki..za to podczas samej imprezy wódka z red bullem aaaaaah 😍 tylko duże prawdopodobieństwo zgonu niestety,kiedyś się nieźle takimi drinkami załatwiłam-serio myślałam,że zaraz umrę tak mi serducho dudniło!
lacuna, mama mówi, że to było za kłamstwa 😁 też się drą, znaczy mama, bo tata jest spoko i już z nami nie mieszka (no nie wytrzymał biedaczek 🤣 )
eeej, no ale po przerwie to normalne, że może nie wychodzić. Nie warto by było przeczekać ten moment "początku" i jeździć sobie od czasu do czasu, dla siebie, rekreacyjnie? 🙂
u mnie to ogólnie jak jest kac, to nic nie działa. Bo ja rzadko mam kaca, ale jak jest, to solidny i mści się za wszystkie czasy... 😂
doobra, przespałam się i przeszło 😀
ooo, jak infantil mówi to na pewno działa! 😁

no... dzięki, wyrabiaj mi opinię na forum  😀iabeł:
infantil, eee, to tylko świadczy, że znasz się na rzeczy! Ja tam bym się cieszyła, wiadomo do kogo uderzać w razie problemu 😁
maiiaF,tylko wiesz ja nigdy z tego rekreacyjnego poziomu nie wyszłam tak naprawdę 😉 zawsze jeździłam jak ostatnia dupa ale teraz dodatkowo po przerwie to już jakiś kosmos jest..mimo to,że koń naprawdę się stara a ja biedaczkę karam swoim dupoklepaniem 🙁 moim celem zawsze było nauczyć się jeździć żeby mieć tą satysfakcję,tylko dla siebie i konia.Wiem,ze ten stwór mój ma potencjał na naprawdę fajną robotę..a raczej miał bo teraz już 16 stuknęła i będzie tylko gorzej.A nawet nie mam gdzie trenować bo mam konia w stajni przydomowej (uprzedzam od razu-nie jest sama,mieszka z koniem koleżanki 😉 ) i placu brak,jedyna opcja to tereny i poszukiwania jakiejś łączki do jazdy..co jest kłopotliwe.A wcześniej miałam Maltę w pensjonacie i owszem były dwa super place,hala..z tym,że to z kolei pochłaniało taki chajs,że nie było za co ani trenować ani nawet sprzętu sobie kupić.No i co z tego,że zaplecze fajne jak koń widział mikropadoczek przez godzinę dziennie a teraz jest w chowie wolno wybiegowym..Zresztą jak było gdzie i był wiek na naukę to kobyła akurat kulawa była przez 3/4 naszej pensjonatowej bytności..I tak się posypało wszystko.Ja od 2 lat wsiadam tylko na stępa do lasu i tyle,co jakiś czas mam misję żeby coś porobić i mój złoty koń wszystko pamięta,po roku dalej chodzi dokładnie tak samo jak zakończyłyśmy robotę wcześniej!A ze mną coraz gorzej 🙁
Ufffff to się wysypałam teraz,przepraszam ale juz tak mi się kumuluje to wszystko,że szok..
Teraz jeszcze robota ciągle i nawet nie ma czasu porządnie z ziemi tego konia poruszać..Zresztą to też utrudnione bo ze względu na życiowe perypetie nie chodzi na wędzidle i w dodatku niezbyt wskazane chodzenie po ciasnych kołach-czyli lonży nie da rady..
A konia mam takiego kochanego-po roku przerwy od czegokolwiek wsiadłam,zakłusowałam..

zagalopowałam


poczarowałam

Zdjęcia są z tych dwóch razów co jeździłam ostatnio.
I jak tu takiej starej,bezmięśniowej,sztywnej potwory nie kochać 😍 a ja nawet butów do jazdy nie mam..

infantil,ee tam opinia,możesz teraz kasować za porady 😁

edit: maiiaF a widzisz to lepiej po prostu nie gadać z nimi,wtedy nie powiedzą,ze kłamiesz u mnie działa xd
no kurczę, wróciłam raz do domu i wcale rozmawiać nie chciałam... mamusia wpadła do pokoju jak burza i się zaczęło 😁
teraz za to brat obrywa, i dobrze 😎
maiiaF przyznaj się co zrobiłaś?! Niegrzeczna ty!  😀iabeł:
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się