a ja rozwaliłam system na łopatki. z historii, wosu i polaka nie poszlo zle. z angielskiego 100 % podstawa ale najlepsze bylo to, ze nie kumam kompletnie matmy (totalnie, zadania na poziomie 1 gimnazjum mam problem rozwiązac) i tak strzelalam ze ustrzelalam z zamkniętych 70 % 👍
shy o rany to co Ty zrobisz w liceum? czy gdzie idziesz? bo w LO albo matma padaka albo ja jestem durna ale z 5 w gimbazie i 80% z matprzyra (jezu czuje sie tak staro jak pisze i tych naszych testach xd) przy czym zwalilam raczej fiz chem geo chyba, w licbazie 2 klasa spadlam na ledwo ledwo 2
Co ma począć, będzie jechać na samych dwójach, a maturę i tak dobrze napisze. 😉 Ja co pół roku miałam zagrożenie z matmy, a z matury miałam ponad 80%. Jedno z drugim ma mało teraz wspólnego.
Byłam wczoraj u koni. Byłoby wszystko fajnie gdybym nie zgubiła dokumentów. 😵 Teraz dziękuje bogu że ojciec miał przy sobie dowód rejestracyjny i ubezpieczenie, bo całkowicie bym poległa. Najlepsze jest to że nie miałam ich gdzie zgubić. Albo u mnie pod garażem, albo pod stajnią. Szkoda że kapnęłam się że ich nie mam już pod domem.
shy dobrze wiedzieć,że nie jestem sama. 😉 Matmy i fizykii nienawidzę i jakimś orłem w tych dziedzinach nie jestem,więc nie mam co szukać w LO,więc wybieram się na ten sam kierunek co Ty!
fuuuuuuck. Mam o 4 pkt mniej do rekrutacji, bo się dowiedziałam, że mogę zapomnieć o wyciąganiu 4 z matmy. Niedobrze, wychodzi mi wtedy ok. 138pkt i chyba o Cervantesie to mogę co najwyżej pomarzyć.
Do technikowców i ja się zaliczam 👀 Albo raczej będę. Tyle że analityk. Ostatnio uznałam że gdybym w THK uczyła się o samych koniach, to okej, ale traktory itd mnie nie kręcą. 😎
Małolaty, ale dzisiaj dałam du*y za przeproszeniem 😵 Śpiewałam w miasteczku zawodów jak ode mnie z zespołu szkół się prezentowało technikum i....ZAPOMNIAŁAM TEKSTY! Kompletna kompromitacja..
trochę się martwię, ale z drugiej strony human jest najmniej oblegany no i niż. A mi wychodzi ok. 139.5 pkt na próg ok. 140 - no śmieszne 🙄 Jak naciągnę oceny na pasek to + 2 stawia mnie w lepszej sytuacji. Dobra, myśleć pozytywnie 🏇
a tak z innej beczki. Rozbawił mnie regulamin zielonej szkoły 😁
shy dobrze wiedzieć,że nie jestem sama. 😉 Matmy i fizykii nienawidzę i jakimś orłem w tych dziedzinach nie jestem,więc nie mam co szukać w LO,więc wybieram się na ten sam kierunek co Ty!
a w technikum podstawowe przedmioty są i tak i tak... 😉 więc nie unikniecie ani matmy, ani fizyki, nawet idąc do technikum. Taki teskt "idę do technikum bo jestem słaba z matmy i fizyki" to słaby argument na decyzję o szkole 😉
w sytuacji jakiej ja się znajduję nie mogę iść do liceum bo nie chce mieć kolejnego roku w tyłku. I tak mieżyłam najniżej i planowałam iść do zawodówki odbębnić 3 lata i mieć spokój ale ostatnio nachodzą mnie jakieś większe możliwości a z racji tego, że już mam warunki aby spiąć poślady i się uczyć to chcialabym tego spróbować. Nie należę do ludzi, którzy są ambitni i szybko rezygnuję z czegoś co mi nie pasuje, dlatego nie ma mowy o pójściu do jakiejś szkoły która mnie nie będzie interesować, bo rzucę szkołę mniej więcej na przełomie grudnia i stycznia znając mnie Tym bardziej, że już mogę ją rzucić... ale nie chcę. Dlatego technikum.
cześć Małolaty! dawno mnie tu nie było, ale cały czas Was czytałam 😀 ja nie mogę uwierzyć, że to już po egzaminach (szczerze mówiąc, w ogóle nie czułam, że to były egzaminy), jeszcze 61 dni, a potem koniec szkoły. to wydaje się takie dziwne, kocham swoją klasę, mamy świetny kontakt wszyscy i nie wyobrażam sobie liceum bez nich. to będzie jakieś nienaturalne bez tych wszystkich głupków, naszych poważnych rozmów o szowinizmie, aborcji i wielu wielu innych, bez wygłupów i klasowych przypałów. a co do samych egzaminów, to muszę Wam powiedzieć, że u mnie osobiście porażka. nie wiem jak to się stało, ale z przyrodniczych będę miała 64%. i to tylko i wyłącznie przez własną głupotę. ogólnie to praktycznie wszystkie moje błędy nie były efektem niewiedzy, ale zwyczajnej głupoty. także po części jestem na siebie zła. w najbardziej optymistycznej wersji będę mieć około 168 punktów, chociaż sądzę, ze jednak bliżej 160, bo nie sądzę, żeby pani od chemii postawiła mi na koniec roku 5 skoro z ostatniego sprawdzianu dostałam 2 (jak 95% klasy, była tylko jedna 4 i dwie 3, no i jedna 1, reszta same 2 🙂 ), chociaż może się jednak kobieta zlituje 😀
infantil, jestem pewna, że się dostaniesz 😀 będę trzymać kciuki :P
dzisiaj przy odrobinie szczęścia zostałabym właścicielką papużki falistej 🙄 tato mnie woła na dwór, a na takiej brzózce siedzi niebieska falista, lecz niestety zaraz poleciała i nie widziałam jej już poźniej 🙄
Co ma począć, będzie jechać na samych dwójach, a maturę i tak dobrze napisze. 😉 Ja co pół roku miałam zagrożenie z matmy, a z matury miałam ponad 80%. Jedno z drugim ma mało teraz wspólnego.
Dobra ogarnelam o co chodzi to edytuje to co nabazgralam wcześniej ;p no tak ale do matury trzeba jakos zdać c; też nie wiem czy dam rade z tym bo cieenko jest...
Echh małolaty, chyba po raz pierwszy w życiu się ciesze ze jutro ide do szkoły! Dziwne to wszystko, jak się czasem w życiu powoli zaczyna układać, z przyzwyczajenia już nawet zakładam ze zaraz się zacznie walić 😁 W ogole kto się wybiera na juwenalia polibudy warszawskiej? 🙂