akurat nasza pani z chemii robi lekcje, na których nie korzystamy z podręcznika (bo za trudne!) i dokłada nam innych rzeczy (bo przecież niedługo szkoła średnia i musimy to umieć!), mamy jakoś dwa sprawdziany na semestr, a 3/4 klasy dostaje dwóje i banie. próbowaliśmy pani zwrócić uwagę czy coś, ale ona zrobiła nam awanturę, że nie mamy prawa mówić jej jak ma prowadzić lekcje i że jak skończymy trzy studia to będziemy mogli uczyć jak chcemy 🙄 ostatnio oddała nam kartkówki (miałam jak koleżanka - ta sama grupa, ona dostała 5, ja 2) i muszę do niej podejść z tą kartkówką, bo nieogarniam z jakiej racji mam taką ocenę 😤 muszę to jakoś ogarnąć, albo zapytać się co mogę zrobić na dodatkową ocenę, bo czarno to widzę...
Tak chemia. Moja pani od chemii mówi,że mamy się uczyć,bo w szkole średniej nauczyciel powtarzać i tłumaczyć tego nie będzie,ale nawet połowy podręcznika z nami nie przerobiła. -.- Czarno to ja widzę wszystkie przedmioty z cyferkami... :/
anioleczek.97, do jutra u nas wystawiają 😉 w sumie to lepiej, bo nauczyciele mówią co i jak, tak naprawdę to skończyliśmy podręczniki z prawie wszystkich przedmiotów, więc materiału nie będzie zbyt wiele po testach, żeby mieć z czego dostawać oceny. Mówią nam teraz, póki jest materiał i sprawdziany mogą być, zawsze można popodciągać trochę. Podręcznik od chemii skończony w lutym, od biologii w marcu, od matmy właśnie kończymy, od fizyki też, z historią i polskim skaczemy, ale też już malutko zostało, z języków skończyliśmy właściwie w październiku i cały czas robimy repetytoria, tak żeby faktycznie mieć materiał do robienia, to tylko geografia ( 😍 ) i religia 😂
anioleczek.97, bo my to mistrze jesteśmy 😎 😂 no taka szkoła... jak sobie popatrzyłam jakie są liczby godzin danych przedmiotów w ciągu całego gimnazjum w Polsce, no to się zdziwiłam. Każdego przedmiotu mamy więcej, wielu nawet o 3 godziny 😉 nie dziwne, że już nie mamy co robić 🤣
Ja od poniedziałku siedzę w domu, nie uczę się, ale chilluje, nie będę się stresować szkołą, która teraz nic mi nie da. Z materiałem u nas jest tak, że jesteśmy w połowie polskiego, 1/3 wosu, połowie geografii i połowie biologii. Reszta raczej zrobiona. Czy ja jestem jedyną małolatą która nie uczyła się jeszcze NICZEGO? Która nie otworzyła jeszcze ANI JEDNEJ książki i która nie zamierza tego robić? 😀
infantil, ja nie zamierzam, z historii i tak prawie nic nie umiem, to czego się nauczę przez tydzień 😉 a reszta całkiem spokojnie. I tak się dostanę tam gdzie chcę, nawet jak napiszę na swoje minimum, mądra jestem co by nie mówić 😎
Jak mówicie o tych ocenach to aż ciarki mi przechodzą na myśl o matmie. Z reszty jest 'w miarę'. Na razie zdaje z matmy... ale punkty i procenty, podliczanie całego roku to koszmar 🤔 Ale przynajmniej byłam u kucyka, moje porno zostało uwiecznione na fotach marnej jakości , ale jest fajnie 😀
ale fajnie się was czyta, kiedy mnie w tym roku żadne stresy ani nic nie dotyczą 🏇 no oprócz takiego, czy zdam. bo z tym może być hmm, spory problem
mam to samo 😁
Znów się opuściłam w kąciku, ale to dlatego, że mam teraz sporo problemów 🤔 A byłam dzisiaj po dłuższej przerwie u Ramsona i kurcze, coraz fajniejszy ten kucyś 💘 i w niedzielę zawody 😅 a jutro zaciągam swojego M. do stajni to będą fotki 😎