Dziewczyny przegięłam 😀 Wstałam rano, naszykowałam się, chcę wychodzić z domu, łapię za klamkę, drzwi zamknięte, nie mam kluczy. Szukam wszędzie, w torbie, kurtce, szafie, szufladzie, no nie mam. Dzwonię do mamy żeby przyszła na chwilę z pracy i przyniosła mi drugie. Przyniosła... opieprz dostałam, że zgubiłam swoje, autobus odjechał, za godzinę mam następny więc dalej szukam kluczy. Nigdzie nie ma. W lodówce też nie. Trudno, zgubiłam. Jem śniadanie i tak mnie coś tknęło... idę otwieram zamrażalnik, leżą sobie, na pudełku z lodami 😵 Do szkoły nie pojechałam, bo nie opłacało mi się na 3 lekcje w tym w-f 😀iabeł:
chonakawe - wczoraj też nie umiałam znaleźć kluczy.
W sumie dzisiaj zostaje w domu. Nie opłaca się na lekcje w tym geografia z balbazuarem. 😀iabeł: Poszlabym bo mamy zaj. artystyczne, ale ostatecznie stwierdzilam że bez tabletek przy takim przeziębieniu nie dam rady. 😵
chonakawe nigdy nie wpadłabym na to, żeby szukać kluczy w zamrażalce 👍
Byłam u Paradiera i na tego małego krasnala skórzany czambon jest za duży... dostał jeszcze jeden dzień wolnego 🙄 I wygląda jakby z pierdla wyszedł 🤔 nawet na łbie zafundował siebie długa szramę -.- . Ale przynajmniej zrzuca sierść i zaczyna się robić biały 😀
chonakawe 👍 Ja kiedyś włożyłam papier toaletowy do lodówki, parówki do szafki w łazience, wylałam picie do toalety myśląc że jest zepsute, schowałam sól do zamrażarki. Więc mamy coś wspólnego :emota200609316:
Ja dzisiaj się na wszystkich złoszczę, na prawdę. Dobrze że jutro do stajni! 🏇
chonakawe , anioleczek.97 a ja już myślałam, że tylko ja potrafię chować rzeczy w ekstremalne miejsca 😀 . Bardzo często po większych zakupach pudełko z herbatą wkładam do lodówki, a parówki lecą do spiżarni razem z mrożonkami 😁 . Jak byłam mała kradłam sól i podmieniałam na piasek z piaskownicy 🤣
witam małolaty... myślałam, że już dawno odkryłam granicę swojego debilizmu i nieszczęścia ale nie... dopiero 2 dni temu mi się to udało. pozdrawia ta, która 2 dni temu złamała nos bo kichając przed kompem uderzyła nosem w kolano... 👍 juz nie wiem czy się śmiać czy płakać 🙇
patt140 nie ma czego zazdrościć 😉 nawet jak jestem głodna, zrobię coś do zarcia, to potem nie mogę na to spojrzeć a o zjedzeniu nie wspominając. wszyscy się na mnie drą, że mam jeść, a mi się po prostu nie chce... i tak np. wczoraj caly dzień na bsmarcie z kfc tylko po to, żeby nie pachnieć czym innym :P a dzisiaj rano sobie zrobilam kanapke na tym chlebku dietetycznym, ledwo dokończyłam
Gniadata kurcze źle Cię zrozumiałam :kwiatek: właśnie sek w tym, że mam tak samo dlatego krzywa minka, po prostu nie chce mi sie jeść, burczy mi w brzuchu ale nie przełkne ;/
patt, ogromne high five w takim razie 🙂 chociaz w sumie, przed chwilą wsunęłam serek waniliowy z jagodami mojej mamy, pół godziny męczony ale domęczony!
A ja właśnie wróciłam ze stajni i topię rozpacz w jedzeniu, bo jesrem geniuszem i wywróciłam się po swojego konia, bo potknęłam się o deski. Misio starał się po mnie nie przebiec, ale gruchnęłam na beton i całym ciężarem ciała wylądowałam na kciuki, który mi meeega spuchł i dostałam kopa od siwego tuż nad kolanem i chyba w żadne spodnie się nie wcisnę.🙁