Chyba mnie powaliło i słucham jak kolega z klasy śpiewa na YT, trzeba podnieść mu oglądalność... Jakby nie wystarczyło mi słuchanie go na każdej lekcji... 🤔wirek:
Ja rano się zobaczyłam i zobaczyłam na tarasie śnieg 😵 Choć muszę przyznać, że choinki (moje to takie karzełki są 😁 ) o wiele ładniej wyglądają przypruszone śniegiem.
Już tylko 18 dni do świąt 😀 (w sumie to 21, ale weekend jest przed świętami!)
maiia, ciesz się. U nas to jacyś pancerni są i mało który chce zachorować :/
Heval, znaczy mi się tak zdaje, no bo nie ma trzech nauczycieli w tym pani, która była z nami na wymianie (biologia 😁 ) i naszej wychowawczyni, która już wcześniej trochę chora (więc 2 matmy dziś przepadły 😁 ). ale pewnie jutro już nam pozałatwiają normalne zastępstwa i lekcje będą... :/
Nam jak jakiegoś nie ma z pierwszej/ostatniej, to wciskają byle co 😵 nawet zajęcia świetlicowe albo lekcje wychowawcze. To nie szkoła, tylko dom wariatów! U mnie śniegu ni ma 🙁 szkoda.
Tymczasem zdołowana jak zawsze, idę na Brzydulę. Miłego popołudnia słonka! 😉
Dokładnie dziewczyny, krew przy takim czymś zalewa. 😵
Miałyście kiedyś tak, że czujecie się takie malutkie w świecie, nikomu niepotrzebne? Że miałyście wrażenie że wszystko co was otacza jest kłamstwem? Po kilku dniach uśmiechu znowu mnie dopadło.. 🤔
Ja niedawno miałam rozkmine nad tym, jaka jestem mała na świecie. Jak dużo chcę zrobić, a jak mało jestem w stanie. A to że nikomu niepotrzebna. E tam. Jestem samowystarczalna. Jestem potrzebna sama sobie 😁
Ja też tak mam... Ostatnio rzadziej niż częściej (w końcu..) anioleczek.97 tak samo z siebie Cię dopadło? vicke i to jest dobre podejście :emota200609316:
Mnie denerwuje to, że kiedyś bliskie osoby odchodzą. Zwłaszcza, że zapewniały o kontakcie, o tym że zawsze wszystko można sobie powiedzieć itp. Sranie w banie 🙄 Ale z przyjaciółkami doszłam do wniosku, że jak sobie przypomną o nas, to my chyba już o nich zapomnimy... Trudno
Ja jestem potrzebna żeby wkurzać innych 😁 Ktoś musi być wredną jędzą. A że to będę ja... no cóż 😂
ps. ratunku, wyszły mi różowe włosy (znaczy nie takie różowe, różowe... ale jednak w świetle świecą się ciemnym różem 😵 nienawidze tego koloru. miał być rudy 🙄 )
helcia, też przez to przechodziłam. Miały być rude a wyszły czerwone, potem miałam różowe a też miały być rude 😁
Powinnam się angielskiego uczyć, już w tym roku tak się wszyscy opuściliśmy, ale mi się tak nie chce 😵 Zwłaszcza, że może mi się przydać w najbliższe wakacje 😜
helcia, czy samo z siebie to nie wiem. gdybym tyle razy sie o potędze kłamstwa nie dowiadywala i nie odczuwała go na własnej skórze,to pewnie by tak nie było. a przez to że tyle razy mnie w dupe kopnięto, to nawet jak jest dobrze, to potrafie sie zdołować. taka blokada w móżdżku,że jak jest ok to pewnie coś bedzie nie tak. potrafie w jednej sekundzie się śmiać,a w drugiej beczeć tylko dlategó, bo sobie coś wkręce albo przypomne stare,przykre czasy.
z gory za bledy przepraszam, ale na komorce siedze. :P
anioleczek.97 doskonale rozumiem. Ostatnio sama nie mogłam siebie pojąć, bo niby wszystko jest okej, ale tak mnie w środku ciskało, że marzyłam żeby po szkole znaleźć się od razu w domu/stajni. Jak nie miałam konia 'swojego' to byłam tak wypruta z życia, że nie dało się ze mną pogadać. I podziwiam w sumie swoich przyjaciół, że dają radę ze mną. Do tego jestem tak sentymentalna... że mnie to przerasta czasami. Bo data, bo zobaczę coś co przypomni mi o czymś, albo o kimś... 🤔 Nie ma to jak stanąć jak słup soli na widok stoiska na jarmarku świątecznym 🙄. Tylko dlatego, że był tam identyczny przedmiot jaki komuś dałam rok wcześniej.
Heval ja byłam rudą marchewką, później czerwona. Ale generalnie przechodzę przez wszystkie odcienie jakie akurat mi na łbie wyjdą 😵 Przynajmniej się nie nudzę 😀
Ja dla Horsia prezent dziś zakupiłam 🙂, ale tak od rodziny czy coś to prezentów nie dostaję... A jak widziałam, jakie "listy do Mikołaja" pisze koleżanka to tak... Poczułam się co najmniej dziwnie. ;(.
ja jeszcze mam połowę szczęścia, bo tydzień ochronny po wymianie, więc ani niezapowiedzianych kartkówek ani do odpowiedzi iść nie muszę 😁 💃 [s]chyba się zakochuję[/s] 😁
Sisisa, my obchodzimy, tzn głównie to tak, że rodzice dają mi i mojemu bratu jakiś prezent (w tym roku ja -kosmetyki, brat - książka), mnie nawet nie stać już na prezent dla nich w tym roku, bo wszystko na prezenty świąteczne wydałam 😁
Heval, a Tobie chyba nie opowiadałam o całej sytuacji z A. i nagłym przybyciu M.? 😁 nooo, to jest sobie taki ktoś 😎 🤣 oczywiście jak zwykle nie w moim mieście, Trójmiasto, eh 😁