Forum towarzyskie »

Kącik Małolata...:D

helcia, na koszykówkę nie zdążyłam ostatnio niestety...

Okazało się, że za 10 minut jadę na piłkę nożną 🤣 potem cała reszta, czyli jednak 4 imprezy dzisiaj a nie trzy, pracowity dzień! 😂
Heval noc filmowa suuuuuper! bylo az kilkanascie osob z klasy, siedzielismy razem i bylo swietnie. najlepsze byly szczere rozmowy, kto kogo za jakiego uwazal do tej pory. ciekawych rzeczy sie podowiadywalismy 😁 a Kr. nie bylo nawet.. :p

[quote author=Heval]
W ogóle jeszcze z ciekawostek życiowych ( 😂 ), to został mi polecony poradnik "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy".[/quote]
laski u mnie w klasie bardzo jaraja sie ta ksiazka i czytaja ja na lekcjach :p
maiiaF ja się wkręciłam w kibicowanie w kosza przez towarzystwo. Ale koszykarze są pojebani, serio.  😁
helcia, no klapa, wróciłam do domu bo nożna jest jutro 😂 za to mam już załatwioną wejściówkę pod samo boisko na ręcznej. Jako "fotograf pomocniczy bez legitymacji redakcyjnej" 😁

Koszykówka jutro, ale chyba nie pojedziemy, bo gra Truso Elbląg, szkoda latania na taką amatorszczyznę jak dużo więcej się dzieje 🤣

ja zaraz transportuję komputer do swojego pokoju, wreszcie! a to oznacza... 😎 r-v całą dobę 😂
witajcie małolatki! 😀  :grupa:
dawno mnie tutaj nie było.... 🙁
losieq, szkoda, że go nie było  🤔
Ja to aż tak się nie zajarałam, żeby na lekcjach pod ławką czytać. Na nudnych lekcjach to ja w kryształy gram  😁
Ostatnio odkryłam grę ze zgadywaniem loga (np logo ikei, panasonic i takich tam różnych), super jest, ale nie mam iphona ani androida i nie mogę jej mieć :<
Czemu na windows phone takich nie robią?  😵 Jak tak czytam to, co przeczytałam to myślę, że kurcze, rzeczywiście problem życia  😁

Zaraz wybywam sobie, a Wam jak weekend mija? 🙂
Mi weekend mija bardzo przyjemnie. Z rana byłyśmy z przyjaciółką na zakupach mikołajkowych i nabyłyśmy dla siebie prezenty. Później dotarłyśmy do stajni na skoki i też bardzo pozytywnie. A teraz słodkie lenistwo przed komputerem 😅

Zaległe, dziękuję :kwiatek: dla Alabamki za natchnienie na strój za Dzień Tolerancji.

Helcia, jak tam Wasze galopy na lewo?
kaszmirowa2302 w prawo ;p Ale fajnie, że pytasz  🙂 Nad drągiem zmienia nogę, czasami zaskakuje na dobrą normalnie, ale nie chce iść. Zrobi krok dwa i się zatrzymuje. Nijak nie mogę go przepchnąć. Ale jakoś do przodu. Walczymy na razie o podstawowe sprawy. Ale nawet sobie coś tam skakałam ;p Zanim podłoże nam zamarznie (hala-marzenia  🙄 )
kaszmirowa, nie ma za co, do usług
Helcia, byłam pewna 😡, że lewa, bo my mieliśmy problem z prawą. Pechowa strona. U nas też hala w strefie marzeń, ale i tak nie zmienię stajni w najbliższej przyszłości.
jestem taak zmęczona, że padam 😵 a jutro halowa nożna i tenis nas czekają...
kaszmirowa2302 możliwe, ze ja gdzieś przy pisaniu wcześniej strony pomyliłam  😉 Ja stajnie zmieniłam wczoraj  😁
Heval Gdzie wybyłaś? Wgl jak tam z tym Twoim pięknookim?  😜

Ja po dwóch tygodniach odzyskałam laptopa. uhh. W końcu. Chyba jestem uzależniona.

I czuję się strasznie..
Wczoraj jak jechałam do stajni, to. Jedziemy z tatą przez las, jedziemy. Nagle coś siedzi na środku drogi. Tak centralnie na środku. Tata przejechał obok, ja w panike że to coś przejechał. Kazałam mu się zatrzymać. Co tam że się spóźnie. Ptaka trzeba ratować. Siedział na środku. Apatyczny. Dosyć duży, aczkolwiek chyba młody. Nie bronił się jakoś bardzo. Przeniosłam go pod drzewo. I główkowałam. Co tu z nim zrobić. Jak ma jakąś ptasią chorobę, to nie wypada go do domu brać. Ale nie mogę go tak zstawić. Może do stajni..? niee. Zostawiłam go pod drzewem, i dalej główkując pojechałam do stajni. Gdy wracałam już go nie było. Przynajmniej wtedy tak myślałam. Gdybym go zauważyła to własciwie nie wiem co bym zrobiła, może do ptasiego azylu czy coś. No ale. Zatliła się we mnie nadzieja że może ktoś go zabrał i sie zaopiekował. Albo polepszyło mu sie i odleciał..?
Dzisiaj jadąc samochodem ponownie tą samą trasą, nagle zobaczyłam pod drzewem (nie tym pod którym go zostawiła) leżącą i nie poruszającą się kupę piór. nie miałam ochoty podchodzić bliżej. Wiem, że nie można uratować wszystkich stworzeń, ale targa mną uczucie że go źle szukałam. Pomogłam mu umrzeć  😕 Tak mi źle.. Ale ehh..

Wgl, szukam sobie wolontariatu. W pegasusie już mnie chyba nie lubią 😡
Po za tym, chyba potrzebuję czegoś z ludźmi. Właściwie. nie wiem.

Ehh małolaty.. Jak mija początek grudnia?  🙄
vicke jej 🙁
zjechala sie rodzinka, brat ma obiad osiemnastkowy 😉 duzo nauki na jutro, ale tu sie nie poucze z dzieciakami, bede musiala wieczorem. tak bardzo nie chce mi sie jechac znow do tego miasta.. 🤔 czekam na swieta/ferie, chce posiedzec w domu dluzej.
vicke nie wiń siebie. Ja wzięłam raz ptaka do domu, ale i tak umarł 🙁 Wrony chciały go zadziobać...
Czy tylko mnie drażnią te wszystkie ozdóbki świąteczne i cały ten, jak dla mnie, sztuczny szum -.-?
Olimpiada z biologii za 13 dni, a ja nie mogę znaleźć podstawowych informacji, które są zawarte na liście 😵 Chyba muszę połazić po bibliotekach, ale kiedy to zrobić skoro tyle sprawdzianów po drodze, projekt na wos, a na deser jeszcze próbne egzaminy? Przerasta mnie to chyba. Mogłam wcześniej się za to zabrać 🙄
mitery0322 dasz radę!  :kwiatek:

A ja, nadrabiając sprawozdanie z weekendu... W piątek oglądałam tego Omena, o którym wspominałam.. Większość obejrzałam spod kołdry, bojąc sie spojrzeć w telewizor  😵 A złośliwość rzeczy martwych mnie przeraża.. Taki mega straszny moment który w napięciu trzyma, a tu mi budzik w pokoju dzwonić zaczyna  😂 myślałam że na zawał zejdę.
Wczoraj pojechałam w szalony teren z łaciatym ^^ A dzisiaj na stępo-kłusa ze znajomą...
I jest okej!  😀

A u was co tam słychać?
vicke, dawno Cię nie było 🙂 Wybyłam po prostu z przyjaciółką do centrum, miałam iść na imprezę, ale sobie odpuściłam i z tego, co dziś usłyszałam, nie mam czego żałować 🙂
A mój pięknooki nadal niestety nie jest mój. Ale czai się, może coś będzie. Jakbyście miały dla mnie takie długoterminowe kciuki i w ogóle dobre fluidy, to byłoby super  :kwiatek:
Nie obwiniaj się za tego ptaka, nie udało się, niestety tak to już jest. Może i tak nie miał już dużo czasu? Nie smuć się, następnym razem na pewno zadziałasz i uratujesz  :przytul:

Początek grudnia hmm średnio-dobro-okropny! W sumie wszystko w jednym, jednocześnie mam depresję i wariuję ze szczęścia czasami.  🤔wirek: Chyba mam po prostu schizofrenię  😁 Zaczęłam dziś dietę, to też byście mogły kciuki tak po cichu trzymać, żeby jakoś mi szła 🙂

helcia, a mnie nawet cieszą te ozdoby świąteczne. Byłam wczoraj w centrum, a tam wszędzie świecidełka, Nowy Świat wyglądał super po ciemku. Po prostu daje mi to takie poczucie, że już zaraz święta i podtrzymuje na duchu. Te światełka na Nowym Świecie, to może trochę tandetne, ale jakoś tak wydały się piękne w perspektywie ogólnej 😀
Heval mi się podobał jarmark świąteczny w rynku, ale dopiero jak siadłam za szybą, z kawką w ręku i pysznym ciachem przede mną  😁 Bo póki byłam w tłumie to miałam rządzę mordu w oczach

Cieszyłam się ujeżdżalnią z piaskiem, dzisiaj poszłam na nią pierwszy raz i... była zamarznięta, nie ma co, nacieszyłam się  😂
no dobra, halowa i tenis stołowy zrobione 😅 teraz wolne, do środy 😁
i wreszcie działa mój komputer 💃
dostałam dzisiaj zaproszenia od czterech osób na "jak najszybciej". Najlepsze, że do tego samego miasta 😎 😁
Heval Muszę Cie zmartwić. To nie schizofrenia... TO ZAKOCHANIE !  😂  😁

Kciukam kciukam.
vicke, dzięki  :kwiatek:
Nie no na zakochanie chyba za wcześnie, po co się zakochiwać, same problemy są  🤔

helcia, mi się Nowy Świat podobał jak szłam obok  😁 Też w tłum nie chciałam, moja przyjaciółka mówiła, że "chodźmy tam, bo tam się coś dzieje", a ja, że nie ma mowy, nie lubię się przeciskać w tłumie. Taka fobia moja  🙄
Heval, oo dokładnie, zaraz ktoś Cię z bara zwali :P. Ja baardzo nie lubię ocierać się o ludzi, fuj!

Tak à propos, to zawaliście ładnego faceta widziałam ostatnio *__* :P.
Nie no na zakochanie chyba za wcześnie, po co się zakochiwać, same problemy są  🤔



żółwik!  😁
Tak à propos, to zawaliście ładnego faceta widziałam ostatnio *__* :P.


weź nic nie mów, ja od środy tylko po meczach latam, łącznie 7 meczy + turniej (10 rozgrywek), w tym tylko jeden mecz kobiet, reszta faceci 😁 i tak przypadkiem znalazłam się pod otwartą szatnią szczypiornistów po meczu 😎 😂
Heval, oo dokładnie, zaraz ktoś Cię z bara zwali :P. Ja baardzo nie lubię ocierać się o ludzi, fuj!


No dokładnie!
Ja w ogóle rzadko kiedy lubię kontakt cielesny. Tzn tak, taki między mną a jakimś chłopakiem lubię, przytulenie na powitanie/pożegnanie też spoko. Ale nie lubię jak ktoś ciągle narusza moją strefę. Klepie mnie po ramieniu, łapie pod rękę, przytula, obejmuje itp. W sumie często też zależy od tego KTO mi to robi. Ale jakoś tak lubię mieć swoją przestrzeń.
maiiaF, haha, tak.. Przypadkowo, jasne, jasne :P.
U mnie w szkole same paszczury są :P.

Heval, no ja też mega nie lubię jak mnie ktoś dotyka. I nienawidzę się całować na powitanie/pożegnanie, tak, jak to robi cała rodzina. Dzika jestem jakaś :P. Ale przynajmniej zarazków nie przenoszę hihi.
Sisisa, z rodziną to ja też tak nie lubię. Tzn z bliską, jeden buziak to spoko, ale jak są jakieś imprezy rodzinne czy odwiedziny u dalszych krewnych a oni mi obowiązkowo 3 buziaki muszą dać, to nienawidzę  🙄
Heval, o tak, te wszystkie święta, imieniny, urodziny. Ja zawsze robię się sztywna i czekam aż skończą  😁, już się chyba przyzwyczaili...
Sisisa, przypadkowo! 🤣 ja tam tylko weszłam na boisko zdjęcia porobić podając się za fotografa pewnego portalu, no i wychodząc musiałam przejść obok. a że drzwi nie zamknęli... 😁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się