Małolatki w ogóle nie mam czasu na nic i tak w sumie sobie was wyrywkowo czytam. Jakaś jesienna depresja mnie łapie 🙁 trzymajcie się ciepło w ten zimny czas :kwiatek:
Arroch A co studiujesz? (pewnie mówiłaś kiedyś ale niestety moja pamięć za dobra nie jest 😡 :kwiatek: ) infantil trzymaj się kochana! :kwiatek: A ja dziś napisałam DOŚĆ dobrze sprawdzian z matematyki 😍
wilczyk ja też z chęcią wysłucham :kwiatek: To jest rzeczywiście super, bo mieszkamy w zupełnie innych miejscach a wiele z nas zna się nawzajem lepiej niż tych, z którymi np chodzą do szkoły, klasy, mieszkają tuż obok itp. Małolaty zawsze wysłuchają, doradzą, dadzą kopa na dobry start 😁
o matko dużo tego jest ;p no to po pierwsze szkoła, idzie mi do kitu, w tym roku mam egzaminy gimnazjalne, co będzie totalną porażką, a chciałabym zdać do jakiegoś dobrego liceum 🤔 nie mówiąc o tym, że dyrektorka szkoły coś ma na bani, zamiast zrobić nam bal gimnazjalny, jak pan bóg przykazał, w czerwcu po egzaminach, na boisku gdzie każdy by się zmieścił z partnerem z poza szkoły, to oni nam robią "studniówke", na której będziemy się cisnąć na małej salce gimnastycznej... No i moi koledzy z rocznika pozostawiają wieeeeeeele do życzenia i w dużej części są niżsi ode mnie, a jak już są wyżsi to oczy wypala od samego patrzenia... 😵 no i jeszcze druga kwestia = forever alone 😁 moja ostatnia próba była błędem życia... niiiigdy więcej
edit: to tylko cząstka, ale aż nie mam siły pisać 😵
wilczyk, u mnie też bal gimnazjalny był w zimie - pierwszego dnia ferii. Nie można było zapraszać osób z zewnątrz. Ale nie wiem jak było - nie byłam :P.
wilczyk ja się raczej przyzwyczaiłam, że spora część gimnazjów ma właśnie bal w lutym i dla mnie było dziwne, że mieliśmy w czerwcu po zakończeniu 😉 Ale to kwestia tradycji szkoły czy coś pewnie. Witaj w klubie forever alone, piąteczka 🙂 ja jak kogoś znajdę to pewnie jest albo 1.chory psychicznie 2.wykorzystuje dziewczyny a brakuje mi tu 3 opcji - kocha mnie, jest cudowny i mogę być z nim do końca życia 🙄 Egzamin gimnazjalny... nie taki diabeł straszny 😉 zawsze straszą a jakoś to w końcu wychodzi. Na pewno dasz radę 🙂
Mnie szkoła męczy niemiłosiernie. Już chyba któryś raz o tym zrzędzę, ale mam powód. Jest dopiero wtorek (byłam dziś na całych 3 lekcjach, od 11.40 do 14.25) a ja jestem tak padnięta, że jedyne na co mam ochotę to padnięcie i zapadnięcie w sen zimowy 😵 Przychodzę ze szkoły, padam na łóżko i nie mam na nic siły. Co tam to, w piątek nie mam siły żeby wyjść gdzieś wieczorem (zawsze gdzieś wychodziłam w piatek 🤔wirek: ). W sobotę i niedzielę zwykle też jedyne, co chcę robić, to chodzenie w piżamie, bez makijażu po domu i oglądanie serialów. Z wielką chęcią w weekend robię sobie maski na włosy itp, ale wyjść gdzieś? Na to nie starczy mi sił. Już na mnie znajomi krzywo patrzą, że co, że nie chcę się z nimi spotykać? Przez cały weekend w domu? "Czy Ty oszalałaś?". a ja najnormalniej w świecie czuję się wyrzuta z sił i muszę się regenerować przed kolejnym tygodniem ciężkiej nauki i dosadnie mówiąc zapie*dolu.
no i do tego jestem singlem od długiego czasu i mi smutno samej, ale to tak nawiasem mówiąc :/
wilczyk, Zabawne ale miło że dołączyłaś 😀 Co do balu to ja mam na auli widowiskowej, gdzie są krzesła takie do wykładów, więc pozostaje nam "scena" do zabawy. Nikt chyba nie przebije wielkości, na szczęście poloneza tańczy sie na hali sportowej I jak zwykle... pozdrów brata 😎
Heval serio? a myślałam, że tylko nasza szkoła jest taka "fajna" 😁 raczej spotykałam się z balami w czerwcu 😉 o no taka 3 opcja na jesień to by była miła opcja, jak patrze na tych wszystkich szczęśliwych ludzi na ulicach, to mam ochotę im coś zrobić 😫 mam to samo, moje życie towarzyskie umarło dla szkoły 😵
nawet do stajni nie chce mi sie chodzić, mimo, ze przygotowuje się do zawodów, pierwszych od czasów kucyka :>
Sisisa ja bym strasznie chciała iść, jak patrze np. na zdjęcia mojego brata z balu gimbazowego (haha, był takim śmiesznym dzieciuszkiem wtedy 😁 ) i studniówki, to jednak fajne wspomnienia są dla niego 🙂
Alabamka zbierałam się do tego od jakiegoś czasu 😁 my się śmiejemy, że rodzice będą chyba na telebimach oglądać naszego poloneza, nie wiem jak ma się tam 100 uczniów zmieścić, ta sala jest malutka, to co dopiero rodzice, [s]u Was chociaż jakieś krzesełka są[/s]... oczywiście pozdrowię 😁
a i jeszcze zapomniałam dodać, że jest w czwartek, więc jakakolwiek impreza po raczej odpada, chociaż w sumie może i dobrze, za bardzo nie lubie tych ludzi 😵
edit: Alabamka mój mózg już szwankuje dzisiaj, właśnie doczytałam, że na hali tańczycie 😉
Ha to jeszcze nic. Tegoroczne ostatnie klasy gimnazjum w mojej szkole (ok. 100 - 120 osób) będzie mieć swój "wymarzony bal" na auli, która jest taka mała że już lepiej tańczyć na korytarzu. Nawet 2 klasy poszły do Dyry żeby poprosić żeby mieli cały ten bal na hali sportowej bo tam dużo miejsca, okna się otworzy i nie będzie tak duszno, scena nie będzie zawadzać i co wszyscy usłyszeli? Że nie bo się podłoga pobrudzi i porysuje 🤔wirek:
Matuzaalem, to już jest chamskie. U mnie też nie można chodzić w butach "na dwór" po gimnastycznej, no ale tylko w czasie WFu. Wszelkie uroczystości się tam odbywają już w normalnym obuwiu :P.
Matuzaalem, Sisisa u nas w gim na rozne dyskoteki, wieksze uroczystosci na hali rozkladano wykladziny, bo tez nie chcieli zeby psuc podloge szpilkami etc. 😉