A ja muszę odstawić słodycze, bo ostatnio przegięłam ze śmieciami i chyba cofnęła mi się skaza białkowa albo inne paskudne uczulenie z dzieciństwa. 🙁 Na skroniach mam okropne chrosty i wielkie plamy, które powoli przenoszą się na twarz...
Alabamka, o to to też bardzo chętnie 😜 ale wsiąść też byś mogła 😎 popielata, tz nie burza, a leje jak nie wiem+wiatr jakby gdzieś w pobliżu trąba była. Jak stałam pod klatką to nie byłam w stanie ustać na nogach tak wiało. 🤔
Kurdeee, małolaty jak ja miło dzisiaj spędziłam ten dzień w stajni, no jakoś tak mi fajnie z tym. No i w końcu konkretniej pojeździłam 🙂 i prawie spadłam 2 razy 😀
U mnie w środę dokładnie 2 lata miną... tęsknie strasznie za końmi powiem wam 🙁
nie Ty jedna :/ Jeśli nie liczyć tych szalonych kilku razy pod koniec maja, w czerwcu i raz (szalony stęp) w lipcu, to ja nie jeżdżę już 3 rok (jakoś niedługo mi stuknie, albo już nawet stuknął 🙁 )
A moi rodzice stwierdzili, że to niebezpieczne i w ogóle PO CO MI TO? :/
Hermes, zaginął bo zgubiłaś czy ktoś "sobie wziął"?...
wróciłam z roweru, na początku solidnie zamarzałam, ale potem super 😍 no i trzeba już rano chodzić w rękawiczkach 😁 teraz idę z psem, powinnam robić lekcje i ogarniać wszystko ale nie mam ochoty siedzieć w domu. [s]mama znowu ryczy i o wszystko się wkurza, nie na mnie oczywiście, ale jestem jedyną osobą w tym domu, więc tylko ja to odczuwam...[/s]
Heval, moja mama na szczęście w końcu zrozumiała, że bez koni to nie ma życia ze mną. 😉
ech moi to chyba metody przeczekania używają. Myślą, że jak będą uporczywie odmawiać, to mi w końcu przejdzie 🙄 Ale już niedługo, dorobię trochę i sama sobie będę fundować jazdę i nic im do tego nie będzie (chyba, że użyją argumentu, że jak na konie kasę trwonię, to mam się sama utrzymywać).
Jedyny plus braku jazdy, to brak ciągłych zakwasów. Ale też mięsnie sflaczały już :/