cavaletti koń jak koń. 😀 A qniareczki uparły się, że ma być od imienia, bądź jednej z sylab imienia itp. 🙄 Dlatego mi ta Sanka to głowy przyszła... Ale tą Sankę to same weźcie oceńcie - bo ja już zobojętniałam w tej kwestii...
Bardzo fajny, szczególnie, że mogą mnie okraść, zgwałcić i zabić gdzieś w obcym mieście i nikt nawet nie zwróci na to uwagi. A wszyscy moi znajomi to raczej mamisynki i mamicóreczki, więc na towarzystwo nie mam co liczyć 😵
nikogo nie ma, a ja sobie siedzę, wgrywając filmik na youtuba 😁
mils dawaj jakieś zdjęcie kobyły, to łatwiej wymyślać przezwisko 😉 aa, i jak ci zimno w stopy, to kup wkładki do butów z owczej wełny. Grzeją świetnie 🙂
Teraz siedzę w Lublinie. Powinnam się uczy biologii, ale to nic, coś czuję, że i tak tego nie zaliczę. Mam ochotę jutro wybyc do jakiejś stajni, bo jakoś nie mam ochoty siedziec na tyłku i jeśc, jeśc, jeśc. Już się czuję jak balon (ahh, te babciowe obiady 😀 )
Zapraszam do LKJtu! :> Od 14 do chyba 19/20 mnie zastaniesz tam 🙂
breakawayy euh... mam nadzieję, że fin Cię już wsparła duchowo i poczułaś się lepiej. W każdym razie trzymaj się i nie poddawaj <3
No, a ja teraz wybywam na stajni. Adios i do usłyszenia.
Eeee tam 🤣 praktykowałam już kilka razy pociągowe podróże po Polsce ze znajomymi i wszystkie wspominam bardzo dobrze 😀
Ale masz fajnych znajomych 😍 moi się boją wystawić nosek za rodzinne miasto, a zarzekają się, że na studia wyjeżdżają 😁
Ustaliłyśmy z koleżanką ze stajni, że kupujemy sobie na Mikołajki czapraki Eskadrona, no to ja zamawiając Biotynę zamówiłam i czaprak dla niej, dzisiaj okazało się, że ona zapomniała o Mikołajkowej umowie i też zamówiła sobie ten czaprak 🤣 także z mojej Mikołajkowej niespodzianki nici, bo wszystko się wydało 🤣
Jasnowata wczoraj jak jechałam do Lublina to w busie zauważyłam dziewczynę po prostu identyczną z wyglądu jak Ty i już nawet miałam chęć zagadać, ale stwierdziłam, że to technicznie niemożliwe żebyś tam była i zaniechałam działań 😂
Haha, bywa 😀 Ja wczoraj akurat jechałam samochodem z rodzicami 🙂 A jakoś za godzinkę wracam do domu i siadam przed książki. Boli mnie głowa i z całego serca pragnę, żeby to była gorączka, a nie zwykłe ciśnienie, bo nic nie umiem na jutrzejszy spr i pewnie się nie nauczę, tak jak już mówiłam 😉
Okey małolaty powracam już do was po całodobowej imprezie...było mega! Okazało się, że moje imprezy potrafią być zajebiste 😅 ogółem w mieszkaniu dwupokojowym w bloku było 11 osób, 5 dziewczyn i 6 chłopaków i tak oto na mojej imprezie utworzył się jeden związek, a drugi w stanie hibernacji 😁
daram niestety nie posiadam zdjęć owej kobyły. 🙄 Ale, jak na coś wpadniecie, to piszcie! 🙂 Ja po kilku godzinach w stajni jakoś przeżyłam. 🙂 Wsiadłam na Sydney'a na chwilkę, skoczyłam to i tamto i... stwierdziłam, że za koniem nie przepadam. Przed galopem i skokami, koń spoko, chodzi fajnie i grzecznie. Zagalopowanie (baran, baran, baran), na początku trochę leniwie. Pierwszy skok... koń zaczyna szaleć, jest nie do opanowania! 😲 Robię najazd na następne przeszkody, wszystko jest poprawnie, a ty nagle Sydney dodaje sobie krok i skacze z miejsca. No po prostu diabeł nie koń. :/
mils to kwestia czasu, przyzwyczaisz się do tego konia 😀 ja też tak bardzo często mam 😉
Jeezu nie dość, że moją koleżankę na mojej imprezie poprosił mój były to ja się zabujałam w koledze xD Impreza udana xD Piw chyba było z 50 na 11 osób 😁
Jeezu nie dość, że moją koleżankę na mojej imprezie poprosił mój były to ja się zabujałam w koledze xD Impreza udana xD Piw chyba było z 50 na 11 osób 😁
Hermes nie odbierz tego źle :kwiatek: Ale ja nigdy nie rozumiem, jaki to jest powód do chwalenia się?
A ja udaję, że robię prezentacje na WOK, kto mi powie co to Matrix i Technopol? o ile o tym 2 coś mogę znaleźć tak pod hasłem "Matrix" mam kilka tysięcy stron o filmie braci Wachowskich...