Jezu muszę po nadrabiać... 😀 Happiowa to wyobraź sobie jak ja się czuję, jak jestem u koni max. 2 razy w tygodniu... 😵 Ja się wybieram na weterynarię i zdania ie zmienię - będę przywracać zdrowie poszkodowanym zwierzom. 😀 No i myślałam, żeby sobie potem jakieś papiery instruktorskie zrobić itp. 🙂 breakawayy no to kciuki będę trzymać! Zdasz na pewno! 🙂 Pogoda? U mnie po raz pierwszy spadł śnieg i, o dziwo, jeszcze się trzyma. 😀 Przy okazji pierwsze zabawy mojego psa na śniegu w postaci wąchania go zostały zaliczone (razem z kilkoma zdjęciami). 🙂 Coś czuję, że od teraz będę musiała wstawać 20 minut wcześniej, żeby zdążyć mu łapy odśnieżyć. 🙂 Poza tym dokonałam sporego postępu w przekonywaniu rodziców do pewnej stajni (kucyk wie o co chodzi 😉) i tata, choć nie bardzo przekonany, powiedział, że chętnie się tam ze mną wybierze i obgada sprawę z właścicielką - tak, żeby się przekonać jak to wszystko tam wygląda. 😅
No to Mils trzymam kciuki, żeby stajnia przypadła do gustu Twojemu tacie 😉 Breakawayy, za Ciebie też trzymam!
Ja już się nie mogę doczekać kiedy będę mogła zacząć robić prawko i papiery instruktorskie... byle do sierpnia! 😀 Chociaż samochodem, to juz zaczynam jeździć. Jak na razie potrafię tylko do przodu i za każdym razem za mocno wciskam gaz zanim popuszczę sprzęgło i renault robi takie "wrrrryyyyym", a ja juz panikuję, że coś mi zaraz wybuchnie 😂
Jasnowata też mam taką nadzieję. 🙂 Tylko szkoda, że to dopiero na wiosnę... No, ale lepiej późno niż wcale. 🙂 O, zapomniałam się wam jeszcze pochwalić zachowaniem mojego psa: po raz pierwszy w swoim życiu nie boi się śniegu! 😅
A mi w szkole już dzisiaj dowalali... Bo gadaliśmy o prawku i ja zaczęłam marudzić, że sobie poczekam (jestem rok młodsza niż reszta mojej klasy) no i się śmieję, że i tak zdam za pierwszym na co cała męska banda: no no, bo Ty ćwiczysz na koniu... ii poleciała masa podtekstów 🤔wirek: Pytania czy biegi zmienia, czy drift da się zrobić i majestatyczne "prrrrr" z równoczesnym podnoszeniem dłoni pod twarz... Skomentowałam tylko tym, że to dużo trudniejsze niż jazda autkiem 😁
Idioci, jakbym chociaż jednego wrzuciła na konisko to by im od razu gęba zbladła 😎
Vana też to przeżywam. 😀 Ale niestety część klasy płci przeciwnej kojarzy sobie konie i jeździectwo z czymś innym... 🤔wirek: A tak a propos "prrrr" i tych innych... Zawsze mnie to rozwala, kiedy jakiś początkujący włazi na konia i trzymając za sprzączkę na wodzach, łydki odstawiona krzyczy "wiooo" i macha wodzami, żeby konik ruszył. 😂
Hahahah chciałabym to zobaczyć ;d. Oni zaaawsze są mądrzy w gębie, a przyjdzie co do czego, to chowają się po kątach... 😁 (przykład: najbardziej chamowaty i pyskaty gość jakiego znam, który gra cwaniaczka, któremu wszystko wolno, zrobił kurs na prawko i bał się zapisać na egzamin... :wysmiewa🙂
Nawiasem: tu się ujawnia + mojej klasy: co z kim nie gadam, to mi tych koni zazdroszczą 😎
mils no no, bywało u nas w rekreacji paru takich agregatów 😉
Poza tym trochę mi czasami brakuje kogoś do kogo mogłabym gębę otworzyć i o koniach pogadać... kiedyś opowiadałam koleżance z 10 minut o terenie, a na koniec cośtam wspomniałam, że w lesie sarny i te inne to do koni podchodzą, bo się nie boją... a ona skomentowała tylko na końcu "aaa, to wy końmi byliście?" 😵
Edit: Dziewczyny nie lepsze, w maju się zachwyciły, miały wpaść na jazdę we wtorek po lejusie pamiętam, a do tej pory się nie zebrały, przez całe wakacje nawet. Teraz to przepadło bo szkółki u nas już nie ma, ale co to one się nie gadały jak chcą, wciągną się, nie mogą się doczekać, dziam dziam, bla bla 😉
Teraz niestety dużo jest ludzi mocnych w gębie... Gdzie się podziały te stare czasy, kiedy większość młodzieży grało w piłkę nożną na osiedlu albo chodziła na zbiórki harcerskie? I to wcale nie było aż tak dawno. Tempo w jakim ten świat się zmienia jest przerażające. 🙄
Słuchajcie, przypomniała mi się rozmowa z moim kolegą 😂 Jakoś z pół roku temu, kolega stary jak świat i sprawdzony, no i tak sobie gadamy 😉 On na bmxach coś świruje i mi tłumaczy, że coś mu się w tym rowerku popsuło, coś musi pomalować i takich słów nieziemskich użył, że ja nic nie zrozumiałam i odpowiedziałam tylko mniej więcej "a wytok i popręg to na strzemionach przez wypinacze na hacelach robi pasaż, wiesz?" 😂 ...i koniec rozmowy był 😁
Vana uwielbiam takich delikwentów. 😎 Koleżanka widać bardzo uważnie słuchała co się do niej mówi. 🙄 U mnie koleżanki się zbierają już... pół roku na jazdę? 😀 No tak to bywa z takimi, co chcą dla szpanu jeździć. 🙄 Padłam z tą rozmową! 😂 Jaka szkoda, że ja nie mam do kogo zagadać. Znaczy mam, ale koleżanka nie jeździła od rok i nawet nie wie co to jest zebranie, więc... 😵
No masa takich laików jest totalnych, inny kolega na lekcji bawił się moim wisiorkiem-konikiem co go mam przy piórniku... no i jeździ po ławce tym koniem "patataj, patataj, patataj, aaaale kłus!" 😉 Boki zrywać 😁
Jasnowata ja bardzo chętnie, tylko powiedzcie kiedy i gdzie 😉 w razie co to zapraszam do siebie, ale to kawałek od Lublina jest 😉 Vana nie ma to jak fantazja, świetna ta Twoja odpowiedź 😂
"a wytok i popręg to na strzemionach przez wypinacze na hacelach robi pasaż, wiesz?" 😜 😂 cudowne!
To akurat wymyśliłam na poczekaniu, bo wtedy na pewno powiedziałam co innego no ale na tej zasadzie 😁 A co do spotkania, to bardzo bym chciała, ale będę w Lublinie w sobotę rano tylko, a potem witajcie zeszyty i ostre rycie :nunchaku: 🙁
Vana teraz wiem do kogo mam się zwrócić, żeby wyjaśnił mi istotę ciętej riposty. 😁 Dobra, ja za chwilę będę się ewakuować, bo chcę jeszcze poćwiczyć trochę fotografowanie w sztucznym świetle i zapoznać się lepiej z moją... Practicą. 😀
Dziewczyny oblałam, z własnej głupoty... Egzaminatora miałam bardzo fajnego, lajtowego, ale mnie zmylił w pewnym momencie... Miałam skręcić w prawo i myślałam, że na skrzyżowaniu, a jemu chodziło o ślepą uliczkę, zorientowałam się w ostatniej chwili i prawie wjechałam w samochód z na przeciwka... 🤔 a to praktycznie już końcówka była, jeździłam dość długo, tata mówił, że jedna osoba tylko zdała w czasie, kiedy ja w samochodzie byłam. Tak to po chwili egzaminatorzy wracali... Cholernie żałuję, na takiej głupocie 🤔