a ja dzisiaj mam dzień leeeeeeenia. wróciłam ze szkoły, położyłam sie, laptopik na kolana i zaraz zabieram się za drugi odcinek Dr. House'a 😉 już nie miałam siły nic, totalnie nic robić, a na jutro do szkoły sporo do zrobienia mam.... i mój koń sobie ode mnie odpocznie, normalnie hajlajf 🏇
Dopiero odżyłam, w sobotę cały dzień leżałam ew. biegałam do łazienki bo czymś się zatrułam...Praktycznie nic nie jadłam, na sam widok jedzenia było mi niedobrze...W niedzielę to samo, ale już nie zwracałam... A dziś konik fajnie chodził i wracam do formy 🏇
Haha właśnie mi tost z tostera wyskoczył i aż podskoczyłam 😂
flygirl a może jakaś osoba ze stajni pomoże? trener, właściciel konia, stajni...Pochwali Cię rodzicom, że dużo robisz dla tego konia, że dużo dla Ciebie znaczy, że się starasz...że jak przerwiecie współpracę to będzie wielka strata, ciężko będzie to odbudować itp.
Chcecie dzika zobaczyć 😎? To marsz na plażę, nie do lasu 😀iabeł:!
A ja mam dzisiaj jakiś pechowy dzień. Przed chwilą oblałam sobie całą lewą dłoń wrzątkiem, wiec siedzę teraz z paczką mrożonych warzyw i ją chłodzę, bo boli jak cholera. No i oczywiście multum nauki na jutro... 😵
A ja dzisiaj kupiłam sobie zeszyt do niemieckiego z... ognistym koniem 😂 I po raz enty jestem wściekła na pocztę... jak można zgiąć na pół usztywnianą kopertę puszczoną priorytetem? 😵 W środku był rysunek :/ dobrze że się dziewczyna nie obraziła i nie zrobiła mi awantury 🙂
Happiowa, u mnie wystarczy, że przez okno wyjże. 😁 Co prawda nie dziki, tylko krzyżówki dzików ze świniami wietnamskimi. Biegają sobie po placu szkolnym, po lesie. Raz nawet do koni mi na padok wlazły. 😁
Ja jak swojego czasu mieszkałam na kompletnym za*upiu przy samiuteńkim lesie to mi dziki pod okno od pokoju podchodziły, dzikie psy. I w tym lesie jakieś 1,5 temu zgwałcili i zamordowali dziewczynę...Od tamtej pory boję się tam jeździć do babci na noc... 🙄
jej, jutro znów wtorek, masakryczny dzień, mimo że najmniej lekcji u mnie angielski jest śmiechu warty, więcej uczę się kłócąc się na YT że moja racja jest mojsza, robimy dwa ćwiczenia, sprawdzamy, trzeba wykuć i na następnej lekcji pyta dwie osoby. a ja bym chciała bardziej się nauczyć angielskiego, zrozumieć wywiady w pełni... Vana pomogłabym, ale z historii leżę. na ostatnim sprawdzianie narysowałam Bukę i napisałam że przeszkadzała mi się uczyć może pomoże 😎
A co do angielskiego, my mamy szalonego sora 😁 Dzisiaj tłumaczyliśmy nagranie o sportach wodnych i facetka tam mówi "but I'm cold and wet..." a sor "więc przy tym jest mi zimno i się moczę", mój kolega się chichra, a sor "nie, to nie chodzi o to co myślisz" po czym puszcza nagranie dalej a facetka entuzjastycznie "oh, I love it!" i w tym momencie cała grupa leży na ławkach 😂
Jezu... 😵 No po prostu jestem tak zła, ze zaraz wybuchnę! Gdybym obudziła się 2 mies. wcześniej i poszła do innej stajni to teraz miałabym konia na wyłączność dla siebie za darmo, mogłabym sobie trenować ze znajomym trenerem skoki i ogólnie miałabym raj, a tak... 😵 To się nazywa przegapić moment...
Vana dawaj, zamienimy się - biorę Twoją historię, a Ty... moją maturę z polskiego 😎 To ja się idę przekimać z godzinkę, bo jakoś nie mogę się do tego zabrać... 😵
No, teoretycznie, nie wiem tylko co powie nasza cięta sorka od polskiego jak Cię zobaczy, mniemam ze wylądujesz na korytarzu, no a na historii chyba nie powinna zauważyć różnicy 😎
Hermes szacun, ja w ogóle bym tam nie pojechała... 👍
Mi też się potwornie nic nie chce...
Jak się wolicie uczyć? Wolicie siedzieć 6 godzin dzień przed sprawdzianem czy rozłożyć sobie naukę na cały tydzień po 30 minut?
Ja zdecydowanie preferuje drugi sposób, ale większość moich znajomych woli siedzieć jeden dzień ale długo. Jak siedzę nad książką dłużej niż pół godziny to zwyczajnie mi się nudzi (chyba że na rowerze 😉) (i chyba że są to jakieś zadania, nie pamięciówka) i już nie mam ochoty więcej się uczyć...
ja się nie uczę, tako nie zostało przedmiotu z którego nie miałabym 1.. oprócz ang.. ale jak już się do tego wezmę czytam notatki, podręcznik, i robię tablice, czy spisuję sobie na kartce, potem mam pod ręką, bo wszystko noszę w teczce którą mam zawsze przy sobie
madmaddie są tam takie pytania, i tak sformułowane, że z tekstów w necie się nie da domyślić o który pokój, układ czy co tam jeszcze chodzi. To samo z lennikami itd. To jest nawet potwierdzone przez moją nauczycielkę. A ja za próbę wytłumaczenia tej sytuacji dostaję ręką w głowę... :/ Hermes gratuluję odwagi - ja bym nawet stopy tam nie postawiła. 🙂
Miałam przeczytać lekturę, a potem kuć geografię, a co się stało? Właśnie się obudziłam 😵 No jak słowo daję, nie mogę się zabrać za naukę, jestem cholernie zmęczona...