Forum konie »

Kącik Rekreanta

🚫
I pozowanie:




moja kumpela ma bardzo podobną klaczkę  🙂

wątek zamknięty
mnie dzis nie bylo w stajni ale dostalam meldunek ze futra zaczely sie padokowac 🙂 w koncu 🙂 i oby juz tak zostalo, chce wiosne!!
wątek zamknięty

Brzask, jakie 2 czarne diabły? Zandi i Akrobata? (nie wiem czy nie przekręciłam imion :icon_redface🙂


dokładnie tak.

tu raczej nie chodzi o wybiórcze czytanie tylko o to ze potrafię nie zaglądac na voltę przez 3 dni jak np mam szkołę, a KR produkuje się w tempie błyskawicznym bo raczej tu piszemy wlasnie o naszych troskach zwiaznych z końmi.
wątek zamknięty
Aaaaa zobaczcie http://qnwortal.pl/artykul_1510

Synek pod Ritką  na zdjęciu  😅 😅 😅 😁 😁 😁 😁
wątek zamknięty
Caroline, ja jak zwykle nie w temacie, dlaczego gniady kulawy?

(...)

wbrew pozorom to ja czytam ten wątek nie wiem dlaczego takie wazne informacje mnie omijają  🙄

nie wiem czy omineły, bo nie jestem pewna czy "chwalilam" sie na forum co sie gadowi przydarzylo 😉
ma naderwanie przyczepu miesnia miedzykostnego. czyli co najmniej 3 miesiace stepa. a potem sie zobaczy - czy dalej stepowac czy mozna cos z nim juz robic.


Caro ja nadal trzymam kciuki za kulawca! Oby jak najszybciej wyzdrowiał bo wiem jakie to uczucie gdy konisko musi stać w boksie. Mi to się serce łamało jak wiedziałam, że wszystkie konie na dworze tylko mój młody niet 🙁

dzieki  :kwiatek: w boksie stoi, ale staramy sie mu ten czas urozmaicac na ile mozemy - rano karuzela, wieczorem spacer ze mna, a w miedzyczasie rozpieszcza go stajenny - bo biedny Kesz dostaje tak malo jesc! :P


[quote author=_kate link=topic=3.msg152049#msg152049 date=1232483636]
szkoda Caroline bo naprawdę przyjemnie Was się ogląda. Mam wrażenie, że wam się rzeczy nie starzeją i nie brudzą. Zawsze tak fajnie wyglądacie  🙂
[/quote]
milo slyszec 🙂
brudza sie i starzeja - tak jak i my 🙂 tylko staramy sie trzymac fason - pralka, wybielacz, usmiech numer pięć i do przodu 🙂 
wątek zamknięty
czyli  nie jestem aż taka ignorantką jakby to sie moglo wydawać  😉

Caro, co było powodem takiej kontuzji?
wątek zamknięty
caroline, z tego co pamietam to pisalas ze sie chlopak na lonzy uszkodzil?
wątek zamknięty
po prostu sie potknął - ratujac sie, zeby sie nie przewrocic koslawo postawil jedna noge i mocno sie na niej oparl. nieszczesliwy zbieg okolicznosci.
(kujka - dobrze pamietasz - na lonzy!)
wątek zamknięty
Caro mój tak samo, jak stał to praktycznie przez 24h zarł siano. Wkońcu stwierdziłam, że tak nie może być i cudowałam jakieś padoczki prowizorki, typu ''5m2 na powietrzu'', koń przyjmował to ale z fochem 😉 W ogóle tak samo jak Twoj, był smutny i osowiały, dlatego wiem co czujesz. Życzę zdrówka!!
wątek zamknięty
Kurcze to pech rzeczywiście.
Szybkiego powrotu do zdrowia życzę!

Mój wczoraj normalny, może miał jakiś kryzysowy dzień. Dzisiaj za to chyba nici z jazdy, bo są konsultacje z Wassibauerem i obawiam się, że się nie skończą o przewidywanej godzinie. Na padoku gruda jak czort, a przed stajniami lodowisko. Ehh.
wątek zamknięty
caro
Wyściskaj pluszaka ode mnie 😉

My dziś zamiast jazdy na WF-ie mieliśmy kulig  🏇
Był niezły ubaw (dorosłe baby zachowywały się jak zgraja rozwrzeszczanych dzieciaków  🤣 ), nawet kierownik z nami pojechał i rzucał w nas śnieżkami  😁
Oczywiście nie obyło się bez wymiziania "najpiękniejszego konia w stajni"  😍 i nafaszerowania go marchewkami 😉
Nie mogę się doczekać, kiedy znowu na niego wsiądę... pewnie za jakieś trzy tygodnie 😕
wątek zamknięty
Poznajecie tego Pana...?


Szkoda, że nie ma tu emotki wyrażającej ryczenie ze szczęścia...
💘 😍

Pauli a nie możesz przyjść do ośrodka, tak o na jazdę? Jako zwykła "klientka", a nie studentka na wuef?
wątek zamknięty
Raven, czyżby spotkanie po latach?

Dobra, chciałyście Łosia, nawet w wersji halowej i beznadziejnej? To macie, z dzisiejszego brykanka









uf, zmęczyłem się


Od razu mówię, że Królewnę postaram się obcykać w piątek, dziś była rozczyszczana i profilaktycznie dziś i jutro ma lżejszą pracę - już wolimy dmuchać na zimne. Mam nadzieję, że nic się nie zdarzy.
wątek zamknięty
ja dzisiaj po 4 dniach przerwy mojego konia od jazdy (tylko lonza) wsiadłam, tą lonża chcialam sobie zrobic dobrze. lonzowałam na wypieciu zeby dzieciak zaprzyjaznil sie z wędzidlem żeby moja reka  mu nie przeszkadzała zeby miał rowny kontakt i troche sie odstresował jazda sama w sobie, wyszło zupełnie odwrotnie  🙁 zrobił sie sztywny betonowy w pysku i znieczulił sie na dosiad i był zupełnie wspolpracujący jakaś kompletna porażka, najgorsze w tym wszystkim jest to ze mnie wtedy łapie wkurw i dopiero zaczyna sie stres i moja drewniana łapa.  🤔

eh... i teraz mam dylemat czy wsiadac na hacka czy odrabiac na wedzidle dzisiejszą jazde...
wątek zamknięty
maleństwo, ostatnie zdjęcie cuuudne  🙂

Raven- gdzie go znalazłaś? Dobrze się ma? Ale musisz być szczęśliwa  🙂

Mój koń robi mega postępy, nie poznaję go!! Jest cudownie, mądry zwierz  🙂
wątek zamknięty
Raven - super! Gdzie teraz stoi?  😀
wątek zamknięty

Raven
cóż to za konik? jakaś dawna miłość?

nie jestem w temacie  😡
wątek zamknięty
fin tak! Mój najukochańszy z najukochańszych na świecie koń - Denver 😍 Poznałam go w lutym 2006 roku w stajni gdzie obecnie jeżdżę, dzierżawiłam go stosunkowo krótko - do sierpnia 2007, ale pokochałam go niesłychanie. Niestety musiałam się z nim rozstać, właścicielka postanowiła go wywieźć do innej stajni.
Dzionka, Sierra znowu stoi w "mojej" stajni 💃

Mniej więcej od listopada chodziły słuchy, że D. wróci do Koczarg, ja za każdym razem robiłam sobie nadzieję, ale były to "fałszywe alarmy". Wczoraj wieczorem dostałam wiadomość "Jutro przyjeżdża Denver". Pomyslałam sobie "tia jassssne".
Ale postanowiłam sprawdzić. Dzisiaj nie planowałam wizyty w stajni, ale jak po każdym "fałyszywym alarmie" - obładowana jabłkami i marchewkami, z aparatem w ręce i nadzieją w sercu - pojechałam. I okazało się że... jest. Wrócił.
Podeszłam do boksu. Standardowe "przywitanie" położonymi uszami i postraszenie zębami. No i mój płacz. "Jak po staremu" - pomyślałam. Nawet nie wiedziałam jak mi brakowało tych wyszczerzonych zębów, tych "strasznych" min...
Weszłam do boksu i zobaczyłam jak wygląda... Gdzie się podziała nasza lśniąca sierść, aksaminty, błyszczący ogon, zadbana grzywa i iskierka w oczach...? Dlaczego nogi są takie spuchnięte, dlaczego ma pozasychane brudne rany, dlaczego nie jest podkuty na specjalne podkowy...?
Ale wzięłam szczotkę, przez pierwsze chwile D. się denerwował, kręcił po boksie, złościł. Po chwili chyba mu się przypomniało. Stał grzecznie, dał się wyszczotkować, porozplątywac grzywę... Przy tym standardowe szturchanie nosem, oglądanie czyszczonych miejsc, podgryzanie szczotki, po smakołyku lizanie po rękach i po wszelkich odsłoniętych częściach ciała :P

Mała fotorelacja:
Przywitanie:


Przed czyszczeniem:



Bierzem szczoty w dłoń:

Nie szoruj, tylko daj cuksa! :P

I ogarnięty na tyle, na ile się dało...



Wybacznie ilość, ale trzeba nadrobić te 1,5 roku... 😉

Boże, ile ja bym dała żeby móc się niz znowu pozajmować...
wątek zamknięty
Raven, a nie masz możliwości żeby go znów wydzierżawić?
maleństwo, cykaj cykaj  🤬 😁
wątek zamknięty
[quote author=maleństwo link=topic=3.msg152526#msg152526 date=1232539377]

[/quote]

Dlaczego tylko pierwsza faza tarzanka? 🤬
wątek zamknięty
Raven cieszę się razem z Tobą! :przytul: 😅
Pamiętam jak jakiś czas temu pisałaś, że może coś ruszy, że może kuń wróci, a potem już nic nie mówiłaś na ten temat. Super, że rudy wrócił!

Piękne zdjęcia aż się wzruszyłam 😡 🙂
Trzymam mocno, mocno kciuki żeby znów był "Twój". A może... Twój 😉

wątek zamknięty
Raven cudnie 🙂 Poprawiłaś mi mój wyjątkowo marny dziś nastrój  😉
wątek zamknięty
Libell, nie chcę być wścibska ale czy zły humor związany jest z koniarstwem/Twoją kobyłką?

Nie musisz odpowiadać 😉 Tak czy inaczej, głowa do góry :przytul:
wątek zamknięty
Raven cieszę się razem z Tobą! A nie możesz się nim znowu zająć? Czy wolisz nie?
wątek zamknięty
jeszcze jeden Ritek 🙂



Lib - czemu marny nastrój????  🤔
wątek zamknięty
Amnestria nie do końca 😉 Ogólnie mam duużo problemów ostatnio.
A z końmi to raczej nie zły humor a... poprostu nie wiem co robić 😉
Po pierwsze- nalazła się opcja na puszczanie Libelli na padok w obecnej stajni- więc jest szansa że nie będziemy musiały się przenosić 🙂 choć sama nie wiem co robić....
No i kwestia czy wysyłać konia na łąki... czy dać ostatnią (którąś z kolei...) szanse. Dziś np. była fantastyczna. Uważna, słuchająca, grzeczna... Trochę nerwowa ale greczna. Ale z kolei wczoraj był dramat. Jak w kalejdoskopie....  Każda dziedzina mojego życia stoi aktualnie na głowie i sobie zwyczajnie przestaję radzić .... 🙄
uff.... wyżaliłam się, już lepeij 😉
wątek zamknięty
Skąd ja znam ten kalejdoskop... Mam go na codzień, na szczęście o tyle mi łatwiej, że Glut nawet w szczycie kwicząco - brykającej formy nie jest niebezpieczny ( raczej ).
wątek zamknięty
Efka ale dawkujesz te zdjęcia 😀iabeł: Super sesja, super koń i super jeździec! Z przyjemnością się patrzy 😀

Lib może więc poczekaj jeszcze trochę... Nigdzie Ci się (chyba?) nie spieszy. Z pewnością przemyślałaś to na tysiąc sposobów, ale skoro teraz masz mętlik to może warto na jakis czas odpuścić, "odpocząć od myślenia" (teraz masz sesję zapewne, więc i trochę nadprogramowego stresu dochodzi 😉) Wierzę, że podejmiesz właściwą decyzję zarówno dla siebie jak i dla kobyłki. Proponuję jednak dać sobie jeszcze odrobinę czasu.

Nie zaszkodzi, bo przecież nic złego się nie stanie jeśli ewentualne przenosiny/emeryturę/cokolwiek przeniesiecie "na później", a może coś się zmieni? Może częstotliwość "złych" dni będzie mniejsza? Choć wiem, że dochodzi jeszcze sprawa z kulawizną.

Tak czy siak, powodzenia 😉
wątek zamknięty
Lagun, espeszli for ju



i już spadam z tymi brzydkimi zdjęćmi 😉
wątek zamknięty
No właśnie pewnie tak zrobie.... nie mam ciśnienia, że łąki na już, może uda się z koniem dogadać... Irytuje mnie tylko jedno- decyzja była podjęta i zła jestem na siebie, że nie potrafię w niej wytrwać. Prawda jest taka, że Libella była momentami niebezpieczna do jazdy (nawet teraz w tym lepszym okresie czasem jest...), jest trudna, niewspółpracująca (zazwyczaj) a ja jestem od niej tak uzależniona (dosłownie- uzależniona- wiem, że mi szkodzi a mimo to nie mogę przestać... 😉 ) że KAŻDY przejaw jej dobroci dla mnie ja odbieram jako sygnał, że już napewno będzie dobrze, konik mi się ucywilizował, no bajka. A rzeczywistość jest mniej kolorowa...
edit: no i mamy 100 stron KRu  😅
wątek zamknięty
Ten wątek jest zamknięty Nie można w nim odpowiedzieć.