wiem ze czyta bo kiedys napisała mi smsa z gratulacjami ze dobrze mi poszlo na zawodach i ze wie o tym z volty 😉
Jeszcze nic nie wiadomo, nie chce wyprzedzać faktów. Narazie została rzucona propozycja i to przez pośredniczkę. Ale pewnie i tak was odwiedze w związku z tym zobaczyc jak dojazd i jak kucyk o ile wlascicielka sie zdecyduje.
szczerze to nawet nie wiem, wiem ze klacz, DRP. a jak sie zalatwia przez posrednikow to widomo jakie ma sie info 😉 dlatego dostala moj nr tel jak sie zdecyduje to zadzwoni, nie wyprzedzajmy faktów 😎
BARDZO krotka historia obrazkowa (o jakosci zadnej - bo komorkowej) z niedawnej wizyty u kulawego melepety:
cześć!
co masz?? (bo przeciez pustymi rekami bym do niego nie przyszla... 😉)
daaaaj!
KONIEC opowieści - bo zadnych zdjec wiecej nie udalo mi sie zrobic - szkodnik nie pozwalal mi sie oddalic na tyle, zeby wiekszosc jego paszczy miala szanse znalezc sie w kadrze 😂
nie dalam??? to jakbym mogla tutaj cos pisac?? chyba jedną ręką :P
oczywiscie, ze dalam - marfeweczke 🤣 jak myslisz - dlaczego szkodnik nie pozwalal mi sie oddalic? 😁 nie oplaca sie, zeby karmiciel "trzymal dystans" :P
Ravengdyby to jeszcze na Seli przyszlo mi pojechac kiedys w teren 😍 Co do Zalewskiego to ma tam agenta passata sobka ramone i zrebaka od ramony.Plus dwie kobyly o ktorych mowila Raven. Jestem ciekawa po co 🤔NO ale coz, To ogrodzenie jest wspaniale...jak w wiezieniu.
Rekreanty kochane, czy u Was też była taka piękna pogoda? 😅
Aż na dwór poleciałam z rudzikiem. Na lekkiego stępa i jeszcze lżejsze kłusa, bo coś nam się ostatnio kulało. Ale, że na lonży przestała to się sprawdzałyśmy pod siodłem. I było czysto 💃
A potem się troszku porozciągałyśmy, pospacerowałyśmy sobie w ręku (bo przecież po takiej męczącej jeździe to należy się coś koniowi :cool🙂 i się pomiziałyśmy.
caroline dalej spacerujecie? Jak się czuje zwierzak?
Ja wczoraj miałam wkurzającą jazdę. Najpierw miałam wrażenie, że Glut nie jest czysty. Standardowo nikt z boku nie widział kulawizny, a mi coś nie pasowało. Trener nie dotarł z powodów niezależnych od niego. Dotarło za to pięcioro westernowców, którzy postanowili dać popis, który niestety skutecznie uniemożliwiał reszcie jakąkolwiek pracę. Zwinęłam się z hali po 30 minutach, wściekła i nadal nie przekonana, czy Glut szedł regularny czy nie. Na koniec niezbyt miłego wieczoru miałam rozrywkę w postaci transportowania wiader wody autem, bo pękła rura na hipo, a nie miałam żadnych butelek. Nie ma to jak cudowny poniedziałek 😤
Ech, ja nawet nie zauważyłam jaka jest pogoda... Od rana albo siedzę na którymś wydziale albo jeżdżę między nimi metrem, więc naprawdę nie zauważyłam pogody 😲 Oby jutro było tak ładnie jak opisujecie 🙂 Kujka kuruj się, Pablutek na pewno się stęsknił 🙂
Lena i tak Cię podziwiam, że tam wytrzymujesz! Ostatnio miałam przyjemność jeździć tam i miałam ochotę schować się w końskiej grzywie. 😉 Bryczki w kratkę i groźna mina- to znak rozpoznawczy.
amnestria Fajnie, że z Rudzią dobrze 🙂 Kurczę, tak czytam jak się cieszysz z chwil spędzanych z nią, to aż szkoda się robi, że się rozstajecie... Rekreanty kochane, czy u Was też była taka piękna pogoda? 😅
Ja nie zarejestrowałam takowej pogody 👀 Owszem, jak wychodziłam z uczelni było słoneczko, czyste niebo, ale jak wsiadłam na konia to momentalnie zrobiło się pochmurno i ziiimno 🤔 I tak szybko zrobiło się ciemno, że zdążyłam wsiąść tylko na Spolettę. Na placu było błoto, więc kręciłyśmy się po lesie. Wczoraj była fajna pogoda - ciepło, słoneczko i ładny zachód 🙂 To jeszcze parę nienajostrzejszych kłuśnięć 😉 : I pozowanie:
barbor a Tadzio co jakiś czas "trenuje" konie na tej super "karuzeli" przed stajnią... 🙄 Ale ostatnio na szczęście nie, bo na ten padok wychodzą krowy...
Szalony? Ta karuzela to rzeczywiscie wspaniala 😂 Po co? nie wiem. Moze Szanowny Pan Z bedzie trenowal krowy 👀 Fajna ta Nowa fajna, btw Raven to ciebie Ikar kopnal kiedys po upadku, bo pamietam jaka Krzysio zrobil afere😀 Ach z tymi huculami to byly czasy 🏇 😁
caroline dalej spacerujecie? Jak się czuje zwierzak? milo, ze pytasz 🙂 dalej spacerujemy... zwierzak czuje sie calkiem niezle, ale jest juz zdecydowanie znudzony tym co go spotkalo - tylko karuzela i lazenie w rece oraz zmniejszenie zarcia. Chociaz zdaje mi sie, ze nieco sie z tym pogodzil, ze ma teraz tylko same nudy. Za to mnie jest bardzo trudno pogodzic sie z tym, ze kon nie pracuje, nic mu nie wolno i nawet nie moge go przekarmiac... "uroki" kulawizny...
amnestria trzymaj się dzielnie słońce :przytul: Raven to ciebie Ikar kopnal kiedys po upadku, bo pamietam jaka Krzysio zrobil afere😀 Ach z tymi huculami to byly czasy 🏇 😁
Owszem mnie i się tego nie wstydzę 😁 caroline ale Kaszalot kuleje-kuleje, czy te stępy to tak bardziej zapobiegawczo/w ramach rekonwalescencji? Bo już się nie mogę doczekać aż znów będziecie się lansowac pod siodłem 🙇
caroline ale Kaszalot kuleje-kuleje, czy te stępy to tak bardziej zapobiegawczo/w ramach rekonwalescencji? Bo już się nie mogę doczekać aż znów będziecie się lansowac pod siodłem 🙇
kuleje-kuleje. najblizsze lansy w trzech chodach to najwczesniej jak juz wszystkie sniegi stopnieja i calkiem wszyscy zapomnimy o zimie 😉
tak... podoga byla super czasowo sie nie wyrobilam z 3ma chlopakami ktore nazywam "2 czarne diabły i ruda małpa" Killerowego lonzowałam juz prawie po ciemku (na palcu warunki fatalne na łące nadal super).
Caroline, ja jak zwykle nie w temacie, dlaczego gniady kulawy?
amnesteria, pewnie pisałas juz ale dlaczego sie rozstajecie?
wbrew pozorom to ja czytam ten wątek nie wiem dlaczego takie wazne informacje mnie omijają 🙄
Raven no no widzę, że praca wre 😉 Ta kobyłeczka to ładna babka wiesz, taka prawdziwa kobieta! Caro ja nadal trzymam kciuki za kulawca! Oby jak najszybciej wyzdrowiał bo wiem jakie to uczucie gdy konisko musi stać w boksie. Mi to się serce łamało jak wiedziałam, że wszystkie konie na dworze tylko mój młody niet 🙁
Ciska owszem, mam 😁 Mój samochód jest tak rozpoznawalny, że średnio 3-4 razy w tygodniu ktoś do mnie dzwoni z tekstem: Słuuchaj, własnie Cię widziałem tu i tu... 😉
Decyzję podjęłam pod koniec grudnia i do końca nie jestem przekonana co do jej słuszności, aczkolwiek teraz to i tak nie mam nic do gadania z powodów finansowych. Druga sprawa to odległość - min. 1,5h w jedną stronę. Biorąc pod uwagę korki zajmuje mi to więcej czasu (ostatnio jechałam 2,5 godziny :zemdlal🙂 Nie wyrabiam się czasowo w zasadzie z niczym, a przychodzenie do konia i robienie wszystkiego w biegu (bo przecież jak ze stajni wyjdę po 21 to jestem w okolicach 23 w domu) jest mało fajne i dla mnie, i dla konia. Dzisiaj wyjątkowo wcześnie skończyłam zajęcia, więc pojechałam sobie ot, tak, no stress, ani razu nie spojrzałam na zegarek... i tak powinno to wygladać (wiadomo nie zawsze, bo są różne powody, dla których trzeba się czasem spieszyć) - relaks dla mnie i dla konia.
Brzask, jakie 2 czarne diabły? Zandi i Akrobata? (nie wiem czy nie przekręciłam imion :icon_redface🙂