nie w pace, siodło trzymałm w siodlarni do której wszyscy mamy klucze, teraz mam je w pace do którem mam klucz tylko ja i wspólniczka paki.
wiem ze nie zrobil tego nikt z jezdzących w stajni nikt z nas... w poniedzialki nie ma nikogo a we wtorek byly dwie osoby które wiem ze tego nie zrobily.
naprawde pomyslalabym ze zostawilam je w stajni i zapomnialam schować, gdyby nie to ze jak je chowalam to nie bylam sama i ta osoba to potwierdza. ponadto nigdy nie podwijam strzemion do góry, a były podwinięte jak je znalazłam.... dziwna historia. u nas w stajni napewno nikt nie kradnie, w koncu siodła też nikt nie ukradł - tylko sobie 'pożyczył' i zapomniał zatrzeć ślady - ale jak juz mówiłam to nikt z jezdzących w stajni, mogł to być ktos kto np oglądał konie do kupienia - co i tak jest dla mnie chore 🤔wirek:
Mam pytanie. Kupiłam mojego rumaka i teraz chce figurować w jego paszporcie jako właściciel. Co muszę wysłać do PZHK* (poza paszportem z wypełnioną tą kartką na końcu o zmianie właściciela)? Kopię umowy, czy też oryginał? I ile płaci się za tę przyjemność? Będę wdzięczna za pomoc :kwiatek:
*edit: zmieniłam nazwę, żeby już wszystko było jasne (nie ma to jak zorientowanym być 😉)
Misia Wiem, wiem- mój błąd, za co przepraszam. Już zmieniłam 🙂
A a propos tej zapłaty, to czy mogę zapłacić przelewem, czy pieniądze włożyć do koperty? Pierwszy raz zmieniam właściciela w paszporcie konia a jakoś nie mam nikogo kogo mogłabym zapytać.
Averis idziesz do PZHK prosisz o zmianę właściciela w paszporcie, wpisuja Twoje dane, kierują Cię do kasy, płacisz te 5zł z groszami i wsio. Wychodzisz jako nowy właściciel koniny 😉
Pauli no nareszcie 😅 Super zwierz! Ma słodkie spojrzenie i fajną odmianę 🙂 Teraz tylko zorganizuj jakieś zdjęcia z jazdy, bom ciekawa jak się kunio prezentuje pod siodłem 🙂
maleństwo, Raven :kwiatek: Te zdjęcia nie oddają niestety w pełni jego uroku 😎
Raven Z jazdy tylko pornografia, rewelacji nie będzie, bo tak jak mówiłam, Dzidzia miała chyba dziś gorszy dzień 🙄 Swoją drogą, czekam na zdjęcia, a koleżanka coś się ociąga 🍴
Pegasuska, jesteś pewna, że dostaje TYLKO tyle owsa, ile napisałaś? Może zaczynają się pojawiać efekty (uboczne) dotuczania? Chociaż raczej nie powinny objawiać się ogierzeniem kobyły.
Hmm.. skoro już tu Averis nawiązała do tych paszportów, to ja też mam takie pytanie...
Konia mam teoretycznie już trzy lata, ale kupno to była jakaś prowizorka na szybko w wykonaniu mojego taty ( ja trzy lata temu nawet nie wiedziałam że trzeba umowę podpisac 😲) no i umowy kupna nie mam. Były właściciel wypełnił jedynie właśnie tą karteczkę z tyłu paszportu, ale bez daty więc datę mogę wpisac każdą.
Tylko właśnie, czy jako właściciel/posiadacz musi byc wpisana osoba pełnoletnia?? Bo chcę żeby koń figurował jako moja właśnośc, a nie np. rodzica. Do uzyskania pełnoletności zostało mi 1,5 miesiąca więc niedługo, ale chciałabym to jak najszybciej załatwic 😉
Dzięki Misia jak tak, to przy najbliższej okazji, gnam do Katowic 😉
Teraz zmagam się z lekarzem sportowym traktującym chyba za bardzo serio to co ma zrobic, czyli wystawic mi zaświadczenie o tym żem zdrowa 😉 Dzisiaj dostałam stos skierowań na przeróżne badania 😲
Dzięki dziewczyny. Narazie i tak nie znalazłam miejsca gdzye mogłabym ją wysłać (musi być taka cena przy ktorej będę w stanie np. wydzierżawić sobie drugiego konia) więc nie mam wyjścia jak z nią pracować... Jak się znajdzie jakaś fajna opcja to pewnie ją wyślę. A jak nie? Cóż... może to przeznaczenie... 😉 Libelka letnią porą:
[quote author=_kate link=topic=3.msg146906#msg146906 date=1231964985] Ostatnio stępuje swojego Złociasza na oklep. Wyobrażam sobie, że to element mojej pracy nad zaufaniem mu.
ale ale gruda niby goi się, ale nie goi się. Po prawej stronie znika, ale po lewej się rozszerza i co z tym fantem zrobić...
smarowany maścią od weta, jest po zastrzykach domięśniowych [/quote]
_kate, stosowałaś na ta grudę TETRA DELTA? Wiem, wiem, że to do wymion krowich ale świetne rezultaty są w leczeniu grudy. Sprawdziłam i zadziałało. We wrześniu kosztowała u mnie ok 11 zł. Jest w takiej tubostrzykawie.
[quote author=Lanka_Cathar link=topic=3.msg146841#msg146841 date=1231961834] Pegasuska, jesteś pewna, że dostaje TYLKO tyle owsa, ile napisałaś? Może zaczynają się pojawiać efekty (uboczne) dotuczania? Chociaż raczej nie powinny objawiać się ogierzeniem kobyły. [/quote]
taaak, widać efekty i wizualnie i czuć je pod siodłem. Owsa zdjąć jej nie moge bo ona typowo owsiana i bez niego chudnie i robi się łach pod siodłem do tego w krwi wyszło za mało białka i otręby musiałam dowalić. Nie no wszystkie konie dostają mniej więcej tyle samo więc nooo, może góra do 4kg ale czuć że się jedzie w końcu i pchać nie trzeba 🙂 a małe wybryki jakoś przeboleje typu baranki i mini lewadki 🙂 Swoją drogą Roman jest z sibie dumny że koń tak odżywa. Zresztą ona tej konserwy nie lubi ona woli na dworzu łazić. Tak poprostu jestem zszokowana taką zmianą. A co do ogierzenia to ona zawsze była troche popaprana pod tym względem z tym że teraz ma do tego większą energie. No i wogóle widać że dobrze się tam czuje zresztą ja też.
Dragonnia a gdzie je nabyłaś? ja mam coś od weta, nie zapytałam nawet o nazwę. Jakąś skuteczność ma, bo noga już nie jest spuchnięta ani nie kuleje. Oprócz tego miał zastrzyki domięśniowe
Libella - ciekawa jestem jaki wpływ na to ma Twoje nastawienie psychiczne 🙂 Bo może ona poczuła, że Tobie już 'wisi' ;-) i też wyluzowała ;-)
Wstyd się przyznać, że byłam kiedyś u psychologa sportu (jej... 😡 ) coby "zoptymalizować" swoje przygotowanie startowe 🤔wirek: 🤔 Jedno jednak zapamiętałam. W sytuacjach stresowych, pierwszą rzeczą która "pada na pysk" to ... motoryka i równowaga. Czyli, mogło tak być, że się Lib stresowała Libelką, i było tylko gorzej. Odkąd jestem mądrzejsza w ten fakt (nic innego specjalnego z sesji nie wyniosłam :icon_redface🙂, mogę bardzo wyraźnie potwierdzić, że jak jestem zła, nie "w sosie", itd. itp., to Lordek, no, Lordek, bez komentarza. 😜 Fatalnie. Jak na przykład dzisiaj. 😁