rewir, ja mam problem i to duzy.... ale nie ze zdrowiem. Nie wiem czemu, ale chyba przez te wszytskie perypetie sie zablokowalam... boje sie na nim skakac. Nie jestem w stanie. Problem jest tylko na nim, na innych koniach niewiele robi na mnie wrazenie.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak dobrze ciebie rozumiem: Ja się pocę jak kalekę z boksu wyprowadzam i jak mam zakłusować (o zagalopowaniu nie wspomnę) to mnie mdli. 🤔wirek: Podczas treningu dopatruję się najmniejszego zatracenia rytmu i wlepiam wzrok w lustra: szukam oznak kulawizny. 🤔wirek: Ale wiem to z doświadczenia nabytego przez poprzednie kalectwo: to minie! 💃
b]margaritka[/b], relacja bedzie na pewno. Pytanie tylko czy bedzie co relacjonowac. Maluch jest piekny, nie przesadzaj. Chociaz nie ukrywam, ze na tym starszym zdjeciu jest po prostu cudowny!!
kujka, bede sie starac wygrac sama ze soba zeby cokolwiek sensownie przejechac. Zobaczymy co bedzie jutro. 😉
lets-go, jakbym widziala siebie. Kiedy tylko mam mozliwosc waptruje sie w jego nogi i szukam najmniejszej nieregularnosci. Z siodla tak samo, skupiona jestem tylko na wyczuwaniu ruchu grzbietu / lopatek. Chociaz to mi juz powoli mija. Kolejna trauma do pokonania to te skoki. A jak tam twoje biedactwo sie trzyma??
teraz ja potrzebuję re-voltowych kciuków! ponoć za nieobecności mają mnie nie dopuścić do egzaminu 😡 😕. Nie twierdzę, że uczyłam się dniami i nocami do tego, nie! 😀iabeł:, ale nie przesadzajmy, żeby mnie nie dopuszczać! Muszę przekonać o tym dyrektora...w środę... poza tym co to za głupota! zmieniać zasady gry na ostatnim roku! nigdy nie chodziłam na wykłady, ale egzaminy zdawałam i nikt nie robił sobie problemu. A teraz nagle im się przypomniało, że regulamin zobowiązuje do obecności! posrało ich. 🙄
niech żyje czytanie ze zrozumieniem 🙄 koleżanka nie doczytała rzecz jasna, że mam się zgłosić do dyrektora w sprawie nieobecności, a jeśli tego nie zrobię to nie wpiszą mi oceny z tego egzamu. Padam na twarz, ale dzilnie siedzę na uczelni. Koniny nie widziłam od poniedziałku i już mam wstępne ADHD. Zorganizowałam przedstawienie w szkole, chałupa wysprzątana, że mucha nie siada, a mnie ciągle coś nęci i kręci. Niestety do konia o 6 rano jak się budzę ani o 22 jak wracam z pracy nie pojadę. jeszczę fuchę dorwałam za extra kasiorkę 😲 że też doba się nie chce rozciągnąć.... Nasturcaj- Renata też wychodziłam z załorzenia, że nie sprawdzają. 🤔
_kate może koleżanka chciała Cię trochę postraszyć, żebyś się kopnęła w tyłek i poszła zraz na zajęcia 😉 😁 A tak serio, to dobrze, że się to jakoś wyjaśniło 🙂
A co do extra kasy, zawsze się przyda, a jak jej nie chcesz, to ja chętnie ją przyjmę 😎
przyjąć to i ja bym przyjęła, ale zapracować na to, to już co innego. 😉 🙂 okazało się, że mając jednak dwa kierunki skończone /no prawie/ to ja sobie wybieram pracę, a nie praca mnie 💃
Witam witam, wlasnie wrocilam do domu. Ciesze sie, ze pojechalam. Zawody rzeczywiscie mi pomogly sie choc troche odblokowac. Jechalo sie baaaardzo przyjemnie. Paczus szedl mocno do przodu, ale baaaaardzo fajnie dawal sie korygowac. W pierwszym przejezdzie zepsulam dwa zakrety (ladowanie na zla noge, ktore musialam poprawic w zakrecie). W drugim nie wpasowalam sie w wejscie w linie. Skorygowalam i poslalam do przodu..... no i nie zdolalam wychamowac przed trzecia w lini stacjonata a nie chcialam sie szarpac. No, ale w efekcie dwa przejazdy na 0. W tym 5 miejsce.
Lena, wiem wiem..... wszyscy mieliscie racje. L ?? hmmm.... szczerze Ci powiem, ze mnie korcilo zeby na jutro sie do L przepisac. I baaaaaaaaardzo dziekuje za przepiekne fotki. Nawet zlapalas moj skok "rozpaczliwy" jak sie ratowalismy na tej ostatniej stacjonacie.
rewir, merci.... :kwiatek: Jutro bedzie trudniej, bo pada. :/ Dzis bylo sucho to sie spokojnie na rozprezalni rozprezylam. Jutro nie da rady, bedziemy miedzy placami kursowac.
Lena, zgadza sie. Treser jedzie dopiero pozniejsze konkursy, wiec mamy plan jak to ogarnac. 😉 P.S. wrzuc jakies swoje zdjecia..... wyslalam i wiem, ze odebralas. Hehe... 😉 Piekne moze nie sa, ale niestety moj aparat w trudniejszych warunkach radzi sobie tylko wzglednie.
Klami, brawo! to teraz juz pojdzieeeee 🙂 tylko albo mnie oczy myla,albo nie widze fotek? 😉 rozpaczliwca tez poprosimy 🙂
do nas przywiezli w tym tygodniu takich kilka ladniutkich-wybajerzonych przeszkod w koloroach panstwowych, z falkami, deseczkami i innymi stracho-bajerami 😉 stacjonujacy u nas trener skokowy poustawial z nich parkurek,no i... takie ladne te przeszkody,takie sympatyczne linie, kolezanka je obnizyla sobie na jakies 70-80cm... jezdzimy sobie i rzucam propozycje 'siwy? to co? moze pojedziemy chociaz jedna ?' 'myslalem ze nigdy nie zapytasz!' 😀 i pojechalismy radosnie 🙂 wszystko jak leci 🙂 potem bylo tylko male nieporozumienie na pokladzie- 'siwy! siwy mowi sie! nie galopujemy juz! slyszysz! nie,nie bedziemy juz skakac! powiedzialam nie! koniec!' 'foch!'
moge wiec powiedziec,ze owszem, mlody skacze juz pod siodlem 😉
Szafirowa, chciałabym zobaczyć podskakującego pół-arabka 😀 A może sobie urządzimy małe towarzyskie zawody z nieco większym grillowankiem w ramach integracji stajenek w okolicach wilczych dołów? 😁
szafirowa, foteczki beda. Postaram sie jeszcze dzisiaj dorzucic tylko sie ogarne i wgram na serwer. Gratuluje postepow mlodego. Super, ze chce skakac i nie jest patrzacy! Z niecierpliwoscia czekam na jakies wasze pierwsze starty.
Lena 😉 Noooo.... pieknie wygladaliscie i super lataliscie!
Klami, brawo! 😅 oby tak dalej! no i gdzie zdjecia?
szafirowa, super! masz jakis filmik moze? albo chociaz zdjecia? juz dawno nie bylo Crosia... 🤬
a ja bylam dzis w terenie... wrocilam cala mokra, ale podobalo mi sie 🙂 ostatnio z Gilkiem, jak na rekreantow przystalo - penetrujemy las (ta czesc w ktorej ani on ani ja nigdy nie bylam). bylo superowo 😀 tylko raz wyladowalismy miedzy drzewami, kiedy na naszej drodze pojawil sie... STRRRASZNY PIEŃ!! 😂