Forum konie »

Kącik Rekreanta

A ja chyba zawodow nie jade jednak. Moze treser pojedzie na paczusiu. Zobaczymy...
wątek zamknięty
W Kwidzynie na miłosnej w czerwcu jakieś zawody parajeździeckie.
Będziecie?


hej Deb jakoś nie kojarzę oficjalnych zawodów w Kwidzynie - wiem że w czerwcu są we Włocławku
wątek zamknięty
Klami, dlaczego nie Ty? Nie dogadujecie się, czy coś z Twoim zdrówkiem?
wątek zamknięty
rewir, ja mam problem i to duzy.... ale nie ze zdrowiem.
Nie wiem czemu, ale chyba przez te wszytskie perypetie sie zablokowalam... boje sie na nim skakac. Nie jestem w stanie.
Problem jest tylko na nim, na innych koniach niewiele robi na mnie wrazenie.
wątek zamknięty
margaritka, Nathan zaczyna sie robic ladny! masz moze jakies zdjecia w stoj (zootechniczne najlepiej? 🙂 )
wątek zamknięty
Taka tam foteczka... :/

wątek zamknięty
martva, czekamy z niecierpliwością 😅


dziś w stajni był dr Przewoźny, pokazałam mu mojego małego, bo nie podobał mi się jego kaszel... Wyrok - lekkie zapalenie oskrzeli, 5 dni zastrzyków z antybiotykiem, jak najwięcej na powietrzu, trochę ruchu no i chuchać i dmuchać... Koń jest u mnie tydzień, a już nie obyło się bez weta, bosko!  🙄
wątek zamknięty
m0niSka, nie lam sie, co Was nie zabije to Was wzmocni 🙂
wątek zamknięty
kujka, jak to się mówi "Nie miała baba problemu to kupiła sobie konia" 😉 :kwiatek:
wątek zamknięty
Klami skąd ta blokada? boisz się o jego zdrowie? Może odpuść sobie skoki na jakiś czas albo kicaj tylko przez maleństwa, aż nie nabierzesz pewności, że wszystko OK... Trzymam za ciebie kciuki i nic się nie martw! Nie te zawody to następne, macie czas.  :kwiatek:

mOniska a to chyba akurat często się zdarza  🙂 Mnie ominęło akurat, ale wielu świeżych właścicieli koni i psów się skarży, że zaraz po kupnie coś się zaczęło dziać. Oj Młody Młody...  😀
wątek zamknięty
Klami, czego się dokładnie boisz? o jego zdrowie? miałaś z nim poważniejszy wypadek?

Dzionka, i akurat mnie nie musiało ominąć🙂 w sumie nie jest źle, co do jego zachowania, to wszyscy w stajni się go boją, a Ci mniej bojaźliwi twierdzą, że ten koń to istny diabeł  😀iabeł: do tego jeszcze zdrówko kiepskie...
wątek zamknięty
m0niSka Spokojnie, Karego znałam rok przed kupnem- koń nie do zdarcia. Miesiąc po kupnie- dziura w klacie tak głęboka, ze spokojna wchodził w nią palec- 3 tygodnie aresztu boksowego + lonża, potem nakostniak- na całe szczęście niegroźny, potem łupież i obawa czy to aby na pewno nie grzybica. generalnie odkąd go mam to zawsze coś sie znajdzie 😉 Mniej lub bardziej groźnego  😁
wątek zamknięty
moniska, konskie zdrowie, jak to mowia. Nie lam sie. Bedzie dobrze!

Dzionka, skad?? Jedyne co mi przychodzi do glowy to te cale perypetie z jego nogami. Wczesniej tak nie bylo. Nigdy i na zadnym koniu nie mialam najmniejszych problemow. Zreszta teraz na innych tez nie mam.
Wiem, ze moge, on moze.... Nie ma problemu i nic sie nie stanie. Najezdzam i na kilka fouli przed kiedy widze juz miejsce odskoku nagle "znikam"..... paralizuje mnie i tyle. A jak widze, ze trzeba cos poprawic, bo nie bedzie pasowac to juz w ogole..... mur.... albo biernie sztywna czekam albo wyjezdzam tuz sprzed odskoku na wolte.
Wiem, ze jedyna metoda na to jest wlasnie skakanie na nim. Jesli sobie odpuszcze to nic sie nie zmieni.  

moniska, jak pisalam powyzej Dzionce. Zapewne wzielo sie z tych naszych zdrowotnych perypetii, ktore sie ciagely i ciagnely. O czesci pisalam na forum.... czesc juz nawet pominelam. Nigdy wczesniej nie mialam najmniejszych problemow. Zreszta teraz jak wsiadam na innego konia to tez jest zupelnie normalnie. Wiem, ze on moze skakac, jest zupelnie zdrowy. Ja tez potrafie. Nie powinno byc problemu, nic sie nie stanie, ale... Najezdzam i na kilka fouli przed kiedy widze juz miejsce odskoku nagle "znikam"..... paralizuje mnie i tyle. A jak widze, ze trzeba cos poprawic, bo nie bedzie pasowac to juz w ogole..... mur.... albo biernie sztywna czekam albo wyjezdzam tuz sprzed odskoku na wolte.


Nie mam sily....tak ogolnie....  🙁
wątek zamknięty
Klami wiem co to znaczy.... ja się jeszcze 2-3 tyg temu bałam każdego pierwszego zakłusowania na jeździe. Po pierwszych zawodach nie mogłam spać, bo bałam się, że przyjadę do stajni i koń będzie kulawy. Ale to mija... Oficjalnie zdrowego mam od połowy grudnia, schiza zaczęła mi  przechodzić  pod koniec kwietnia. Jest coraz lepiej, coraz mniej się boję. Dajcie sobie czas...

edit:literówka
wątek zamknięty
Klami dokładnie! Skakać, skakać, skakać. Wiesz, że ja jeżdżę z przerwami na przeróżne problemy mojego konia. Po każdej przerwie mam ten sam problem pt. ślepa jak kret i zamiast pomyśleć, decyzja jest jedna - rozjechanie do przodu. To przechodzi z czasem, nie spiesz się, nic na siłę. I nie rezygnuj  🏇
wątek zamknięty
m0niSka
    Gratulacje  konia! Jak czytam o  wybrykach Twojego to aż Ci zazdroszczę.  🙂  Mi już jakoś nudno bez szaleństw 😉
Z tego co piszesz,  pachnie to koniem chcącym wprowadzić na dzień dobry swoje zasady, z rozmysłu, bo tak. Konsekwencja, konsekwencja, konsekwencja przy takim typku.  Ważna jest też Twoja postawa (prosta, dumna, spokojna), oddech, głos - on ma słyszeć, widzieć w Tobie alfę (patrząc na fotę z wyładowania z  transportu- to on miał postawę alfy). Natomiast super zrobiłaś z tą zmianą strony - tak trzymać, rewelacja ! To chyba jedno z najlepszych podejść w pracy z takimi łobuzami . Na początku nie pozwałabym mu się za wiele do Ciebie zbliżać do miziania , dosłownie minimum i zawsze z kontrolą. A nawet pokaż mu, że masz własną strefę (np 1 m), w którą mu nie można wejść bez pozwolenia (a pozwalaj, na początku bardzo mało, do puki nie zacznie Cię szanować, dlatego mizianki odradzam). Piszesz o zaufaniu-  masz go tak krótko, nie wiesz jaka jest dokładnie jego historia i zakres jego pomysłów, więc na razie radzę wybij to sobie z głowy. Zaufanie to poważne słowo i przyjdzie stopniowo. Nie popadaj tylko w demonizowanie sytuacji.  Takie problemy są bardzo częste, dość normalne, są wspaniałą okazją do sprawdzenie się,  nauki i pogłębienia Waszych relacji. Wyluzuj - za jakiś czas będziesz się z tego śmiać.  I tak jak Misia podpowiadała, często wchodź w jego strefę, maniakalnie wręcz, na co dzień zajmuj jego miejsce, przestawiaj go, odsuwaj, przesuwaj (stopniowo na co raz delikatniejsze prośby). Nie daj się przenigdy przegonić, przestawić ze swojego miejsca (uwaga- konie przesuwają często nas niepostrzeżenie, wpychając się na nas np. niby do miziania ). Na razie po prostu wprowadź bezwzględną zasadę ograniczonego zaufania. A pocieszę Cię, że pod adhd jego  przypadek nie podchodzi (de facto termin przecież nie koński, a koniarze używają do koni mających poważne problemy emocjonalne, niezrównoważone wybuchy itp.), bo z Twych opisów nie wynika, by on atakował ze strachu, czy skrajnych emocji, a raczej z jego nastawienia , kombinacji (myślenia). i uszka do góry- wiem, że spokojnie sobie poradzicie. 
     
    Co do zdrowia nie nastawiaj się źle- może będzie lepiej , bo po przeprowadzkach różnie bywa.
Moja np. od ok 5 lat u mnie miała: raz kulała (przez poważniejsze rozerwanie, skóra zarosła przy maksymalnej pielęgnacji w ok 2,5 tyg)... zimą czasem kaszlnie kilka razy więcej, czasem katarek malutki ma... i to chyba byłoby tyle.  🙂


A z mojej wczoraj jestem ogólnie bardzo zadowolona. Udało mi się ją troszku częściej pomęczyć ostatnio i poczułam pierwsze efekty. 💘 Natomias zauważyłam, że jak jeżdzimy same- jest o niebo lepiej. Pytanie, czy to ja się lepiej skupiam, czy my obie. Bo we mnie kłopot jest na pewno.  🙄
wątek zamknięty
dla mnie to on wlasnie wchodzi w etap brzydkiego kaczatka  😁 mam tylko takie ale stanal tutaj jak jakis pokrak  😁


wątek zamknięty
a ja wczoraj "przerobiłam" Melepeta i nie dałam się wciągnąć w jego gry-plan - i jestem z siebie bardzo zadowolona 🙂
wątek zamknięty
A jaki był jego gry-plan?
wątek zamknięty
A ja się muszę pochwalić nowościami od Libla.... 😉
Mamy nową trenerkę 😅 Która CHYBA ma pomysł na mojego konia 🏇 Nie chcę na razie zapeszać, ale jesteśmy po kilku treningach i Libel chyba stwierdził, że może przystać na nasze warunki 🙂 Czasami wtrąca małe bunty, ale nie byłaby Liblem, gdyby tego nie robiła 😉 I straasznie jestem z niej dumna 😍
wątek zamknięty
Libella to super  😀 Fajnie, że ktoś będzie na was regularnie krzyczał. Mam nadzieję, że dostaniesz dyspensę na wyjazd do Rakowca, bo to już tuż-tuż  😉

Dzionek wczoraj super chodził, jak zawsze po jeździe z trenerem. Matko, gdybym tylko miałam więcej kasy to bym brała jazdy z krzykaczem z dołu 2-3 razy w tygodniu a nie raz, bo efekty naprawdę są świetne... Pierwszy raz odkąd mam konia galopował pięknie w ręku, bez uwalania mi się na wodze, tempem pata-taj i zadem tak podstawionym, że momentami zastanawiałam się, czy on zamierza brykać czy tak idzie po prostu. Ech, jak już będę miała bogatego męża...  😀
wątek zamknięty
Klamimoim zdaniem po prostu potrzebujecie czasu i treningów.. trzymam kciuki za Was.

Jak wczoraj przyjechałam do stajni koń miał spojrzenie 'ale przecież jak jestem słodki piękny i grzeczny to mogę dziś nie pracować?' 
Zamiast lonży na chambonie rozstępowałam go tylko w ręku, a potem puściłam na łąkowe szaleństwa..

Zdjęcia Bartollinki z pozdrowieniami dla Ciotki z Poznania i P. Ewy 😉









wątek zamknięty
Quendi,  hahaha, na drugim jak jelonek 😁
Lib no to powodzenia z nowymi siłami 😉
wątek zamknięty
Quendi, jejku ale on ma tam duże łąki u ciebie! Super,ze tak fajnie trafił!!Trzymam kciuki za waszą współprace!!!!
wątek zamknięty
Quendi - śliczny jest, a te łąki.. Powtórzę Arme, ma u Ciebie naprawdę bardzo dobrze .  :kwiatek:
Libella- Trzymam kciuki za Ciebię i Lib 🙂
wątek zamknięty
my sobie ostatnio na wędzidełku zapylamy:


wątek zamknięty
Forta, Lena, Quendi, dzieki wielkie dziewczyny!!
Stwierdzialm, ze trzeba sie za siebie zabrac. Musze skakac zeby to przelamac. Tak wiec jade jutro te zawody. Jak bedzie, zobaczymy. Najwyzej sie zalamie i zjade z parcuru po ktorejs tam przeszkodzie....


Pozdrawiamy w przeddzien zawodow:

wątek zamknięty
Quendi w jakim wieku konisko?
klami czekamy na relacje!

wątek zamknięty
Klami, ani mi sie waz!! przejedz caly parkur, jak zrezygnujesz w polowie to bedzie jeszcze gorzej! z reszta zobaczysz, bedzie dobrze, w koncu KR bedzie trzymac kciuki a my juz znamy sile tego zjawiska ;>

edit: Rita moze faktycznie nie jest to najpiekniejszy okres w jego zyciu ale moim zdaniem wyglada lepiej niz jakies 2 mies temu - jak mial chude nozki i bebzucha nieproporcjonalnego. a jaki ma teraz zadzioszek smakowity!
wątek zamknięty
cale dnie na trawce i rozrabianiu dzialaja 😁 wszystkie zrebaki nerwiny tak rosly  😁
dla mnie najpieknieszy byl wtedy:

ale i tak go kocham jaki by nie byl  😍
wątek zamknięty
Ten wątek jest zamknięty Nie można w nim odpowiedzieć.