Dzionka :kwiatek: Pewnie, że o to chodzi, jakby nie było nic do roboty to by było nudno 😀
Burza niet, to Aleksandrów 😉 "Wprowadziłam" się pod koniec lutego Ja tam uważam, że jedyny Pączek na forum to Pioru - tylko on jest lukrowany. A nie ma pączka bez lukru 😀
Dzięki dziewczyny za wsparcie... Ja mam ostatnio ogólnie cieżki czas i jak jeszcze jade do tego konia a ona mi takie atrakcje wymyśla to mam ochotę zapaść się pod ziemię 😵 Może dziś będzie lepiej....
Forta czadowy balejaż 😜 Amnestria fajnie razem wyglądacie 🙂
Widzę, że pół Volty zjeżdża się na te zawody nad Zegrzem 🙂 Ja zaczynam wątpić, czy pojedziemy z koniem, ale najwyżej będę jako kibic 😉
sznurka, no niestety, zwyrodnienia stawów, szczególnie skokowych. Koń zajeżdżony w wieku 2 lat - ciężka dwuletnia praca w szkółce i tyle. Są z nim niezłe cyrki kilka razy w roku bo część stawu z najbardziej zaawansowanym szpatem jeszcze się cała nie zalała, stąd zanik mięśni grzbietu i zadu. Za to brzucholek mamy 😉 Rewirrros jest moim młodym emerytem, któremu powierzyłam dwa trudne zadania - duuuzo jeść i hasać po łąkach do końca, mam nadzieję długiego i bezbolesnego, życia.
Santoska a co tak na piechotę? 😁 a jaki fajny piesek na 3cim zdjęciu 🙂 Ładnie razem wyglądacie :kwiatek:
rewir dużo zdrowia dla koniska 🙂
Kobyła po raz kolejny wczoraj chodziła bardzo dobrze 😍 Ja wciąż walczę ze sowją nogą, ale nie idzie mi to za dobrze 😡 😵 Na czwartek wstępnie umówiłam się z instruktorką. Zobaczymy jak to będzie 🙂
Kilka fot z wczorajszej jazdy i jedno Rudej 😉 Mam nadzieję, że nie macie dość moich zdjęć 👀
Dziękuję bardzo wszystkim za ciepłe słówka! :kwiatek:
Pomożecie? Bo skoro mowa o moim grubym, to dzisiaj zaistniała dość niepokojąca sytuacja. Opowiem, może coś podpowiecie. Przyjechałam do stajni. Jak codziennie, wzięłam konia z pastwiska do stajni, na chwile wstawiłam do boksu i poszłam po szczotki, do żłobu wrzuciłam mu garstkę owsa z resztką oleju [daje na sierść]. Przychodzę po jakiejś minucie - wszystko ok, ale widzę, że koń nie je. Dziwna sprawa, bo Rewir się rzuca na wszystko co jadalne w obrębie jego głowy. Wzięłam uwiąz i chciałam go wyprowadzić, żeby wyczyścić. Wszystko robiłam dokładnie tak jak codziennie, nic się nie zmieniło, ani w otoczeniu, ani w żywieniu... Koń nagle spuścił głowę, jak chciałam podnieść - zaczął machać szyją, cofać się, baaardzo dziwnie, właściwie ledwo co stał, bardzo krzywo. Nie spocił się, jelita w porządku - sprawdziłam - burczało w brzuchu. Kiedy już chciałam wołać o pomoc właściciela stajni i dzwonić do weta koń podniósł głowę, podszedł do żłobu, zjadł, napił się wody i wszystko było zupełnie normalne. Całość trwała może 3 minuty. Wyprowadziłam przed boks, jak codziennie, wyczyściłam i poszliśmy na spacer. Na spacerze zachowywał się zupełnie normalnie, wypuściłam go potem na łąkę, radośnie pogalopował do stada. Ostatecznie nie zadzwoniłam do weterynarza, właściciel stajni będzie go dzisiaj obserwował, jakby się cos podobnego przytrafiło - zaczniemy działać. Co Wy na to kochane rekreanty? Powiem, że się nieźle przestraszyłam, bo o ile widok tego konia na trzech nogach w boksie, albo w ciężkim stanie po reakcji na leki mnie już nie rusza, to to zdarzenie było bardzo dziwne, a leków niet...
rewir, moze cos zablokowalo przelyk? 'stanelo w gardle' i stad niechec do jedzenia i dziwne zachowanie. jak sie 'odetkalo' to bylo ok i stad taki 'nagly' powrot do normalnosci?
Raven, e no cos Ty, a mi sie wydawalo ze u turbooslicy :kwiatek: nie ma z tym problemu? (patrzac po fotkach bym nie pomyslala)
A bo ona woli przebierać kulaskami 100 popyleń/sekundę, osiągając prędność światła, aniżeli jakoś kroczyć że tak powiem konkretniej 😉 To tylko Gilek jest takim samopopylaczem 😜 Santoska boskie to ze stępa! Normalnie jak nie "dotychczasowy" Santos 😀
Rewir przywracasz wiarę w ludzi kwiatek To się nazywa prawdziwa Pańcia, daje żreć, kocha, leczy... i nie wsiada hihi wink mam inne do wsiadania, Rew ma względy, zresztą zawsze jak gdzieś mykam z siodłem w pobliżu robi taką minę, że chyba bym się nie odważyła podchodzić 😁
Proszę Was, walnijcie mnie mocno w głowę bo zaczynam się wkręcać w pewien beznadziejny przypadek, a znając życie jak już się zupełnie wkręcę to ktoś mi "delikatnie" przypomni, że ja tu tylko sprzątam i koń ma innego jeźdźca :emot4:
Lov twój koń ma śliczny łepek, taki szlachetny 🙂 !
Dziewczyny, wiadomo, że lansiarskie avatary to podstawa - ja wciąż czekam na zdjęcie z jazdy które mi się na avatar nada 😁
Lotnaa - czerp pełnymi garściami, lepiej zgrzeszyć i żałować niż żałować, że się nie zgrzeszyło 😀
Dzisiaj Dzionek chodził pod kimś innym i podobno była teksańska masakra piłą mechaniczną - płoszenie, nerwówka i ogólnie mam cie w d... Tak to bywa po ponad tygodniu samych terenów lub odpoczywania na trawce 🙄 Ciekawa jestem baaardzo mojej jutrzejszej jazdy. Chyba pójdzie na lonżę, co się będę z nim szarpać. A w piątek powracają jazdy z Tym Na Ziemi, nie mogę się doczekać!!! Dobrej nocki 🙂
Dzionka, czerpać będę, bo koń w pracy, tylko teraz mam 5 dni wolnego i już mnie korci, żeby jutro wpaść do stajni tylko pojeździć. A to oznacza już zaangażowanie emocjonalne, jak się człowiek sparzy, to cholernie boli... 🤔