Manta, co do bryków - najważniejsze, żeby rozróżnić czy koń bryka z radości czy ze złośliwości. Mój bryka zawsze z radości i nic z tym nie robię, bo są to bardzo rzadkie bryki, takie mało odczuwalne i nie nastawione na zrzucenie jeźdźca. Jeśli robi coś z premedytacją dostaje od razu w wciry, bo się szybko rozbestwia. Powiem szczerze, że ja się nie boję, jak końmi odwala jakieś cyrki. Dopiero jak go opanuję i zsiądę albo zlecę to sobie myślę jak to się mogło skończyć, ale w czasie brykania mam myślenie zadaniowe raczej 😀 Nie martw się tym wypadkiem, wszyscy się tu mądrzymy, bo nikt dawno nie spadł 😉
Wasia, dlaczego rozkułaś Finałka? I który dostał w czapę? Same problemy z tymi końmi 😀
Promykowa, tak ze wszystkimi na raz to ciężko ci się będzie umówić... Ja będę jutro koło południa, a potem od poniedziałku już chyba codziennie. Miło się będzie znów spotkać 🙂
Promykowa ja z Demonem na Bródnie i o moje zdziwienie kon trzeci miesiac wychodzi codziennie na padok 🤔. I teraz najlepsze- nie muszę go na ten padok osobiście wypuszczać 🤔 Promykowa niedługo będe prosić Cie o poprowadzenie kursu dla nas.
szafirowa Ty wiesz że ja jestem Twoją fanką i śledzę praktycznie wszystkie Twoje posty 😁 ❓ Uwielbiam Was jako parę i aż łezka mi się w oku zakręciła jak czytałam w wątku o historii waszych/naszych koni Twojego posta. Pamiętaj że zawsze domagam się olbrzymich ilości zdjęć Krosowatego :kwiatek:
normalnie... sie zarumienilam 😉 strasznie mi milo 🙂 koniecznie bedac w Wawie musisz nas odwiedzic 🙂
a ja nadaje wlasnie z pachnacego stoiska na torwarze 🙂 gdzie mozna mnie dopasc i zapoznac/poplotkowac 🙂 i dzis i jutro i pojutrze tez 🙂
Tak sie bawi konik po 2 tygodniach stania w boksie, z góry mówię, że cały czas chodził pod siodłem 😉 na fotkach z Promiskiem co tu dużo ukrywac...krzyworyjkiem, oby mu zeszło bo mało mu w tym twarzowo 😁
Lov pewnie już gdzieś o tym pisałaś, ale co masz na celu jeżdżąc go tak bardzo poza pionem? Fotka z uchem super, ja swojemu nie dosięgam jak opuści łeb 😁
Ja tam zazwyczaj klepie mojego i do niego gadam jak bryka. Tyle, ze wiem, ze on sie cieszy. Rzy i podbrykuje.
Dzisiaj przeszedl samego siebie. Pierwszy raz od operacji puscilam go w galopie to dawal pokazy roznych figur w powietrzu i gadal niesamowicie. Az mi zaciesz z twarzy nie schodzil. 😉 Super uczucie jak widze i czuje, ze kon sie tak cieszy.
Lov, fajna fotka z "uchem". Tez sie tak bawie z moim i podobne figury wtedy odstawia. 😉
Ja się tak cieszyłam na dzisiejszą jazdę i co??? D**a 👿 Obudziłam się o 4 rano z taką migrena, że nie mogłam zebrać myśli, o podniesieniu się z łóżka nie było mowy 🍴 Przypałętało mi się cholerstwo w najmniej odpowiednim momencie 🍴
Tym sposobem mam już za sobą dwa tygodnie bez koni, a do następnego piątku jeszcze tak daleko 😕 Aż się boję pomyśleć co to będzie w przyszłym roku akademickim 🙁
Dzionka, nadal pracujemy nad plecami, z tym że w czasie jazdy bardzo często zmieniam ustawienie. To akurat był początek, fotograf potem poszedł. Chociaż jak jeżdże sama, to czasami się zapomnę i jadę tak dłuższy czas 😁 Ale generalnie takie ustawienie na zmianę z normalnym wysokim i bardzo niską szyją, okrągło i do dołu 😉 No i sprawa mojej ręki wprawia mnie w okropne zdenerwowanie 👿 może zacznę jeździć z jajkiem? 😁
Klami ja ostatnio z nudów stępując robiłam sobie ćwiczenia, które wykonywało dziecko na lonży w tym czasie 😁 łapanie uszu, strzemion, przytulanie, młynek, pijany kowboj... 😁
Ostatnio uczyłam na Dzionku jeździć dwie osoby (no może to za dużo powiedziane, mama i jedna dziewczynka chciały się polonżować) i bardzo dziwnie patrzyło mi się na mojego konia w roli tuptusia niejako szkółkowego, gdzie właśnie łapano go za ogonek, obejmowano za szyję i klaskano nogami nad przednim łękiem 😁 No ale jakoś moje ego właścicielki "szportowego" konia nie ucierpiało za bardzo 😉
Klami odważna z ciebie baba 😀 Nie boisz się, że jak się pochwylisz do ucha, to poleci za tobą zadek Tenora w pięknym bryku i sprawa skończy się niemiło 😀?
Dzionka, ja juz nie raz slyszalam, ze... ekhm..."mam jaj.".. hehehe 😉 A co do tego uszka to zwyczajowo zadek wedruje wtedy w gore w pieknym bryku polaczonym z wyginaniem szyi na rozne strony. 😉 Zabawnie jest. 😉 .... ale ten kon juz przeszkolil mnie na tyle, ze tak latwo nie laduje na glebie.
Hehe, ja bym się nie odważyła, bo wiem jak skuteczne mogą być bryki Dzionka 😀 Co do "śmiesznych" bryków, to mój zawsze bryka jak się zgubi strzemię - nie ma to jak kopać leżącego 😀
Lov, dokladnie!! Bojac sie mozna wiele fajnych rzeczy stracic. 😉
Dzionka, hehe. Zebys widziala jak moj potrafi walnac z tego zadu. Niestety fotograf nigdy nie potrafi tego uwiecznic, bo albo nie zdazy albo odklada aparat i patrzy jak to sie skonczy. NA szczescie, gdy lapie za uszko to tylko podbrykuje lagodnie. A kiedy bryka tak w ogolnosci to trudno mi opisac, bo on wiecznie bryka. Taki jego urok. 😉
Dobra, jak tylko zaczniemy z Dzionkiem galopy to spróbuję z tym uchem 😀 Coś mi się wydaje, że po miesiącu bez galopu nie będzie trzeba go za nic ciągnąć, żeby pięknie walił z zada 😀
Najpierw mi Basiową koleżanka przegoniła na lonży, to się konik chwile wybrykał, potem na stępo - kłus pojechałyśmy w teren na taką łączkę coś popracować. I Basiowa była tak grzeczna... słodko =) no ale nie galopowałyśmy, tj raz na łączce na chwileczke, przez pół prostej, ale tak to pracowałam sobie z nią w kłusie i stępie. Obie miałyśmy dobry dzień, zdecydowanie. Nigdy tak nie szła sama do ręki jak dziś, byłam aż w szoku.
I takie fotki (więcej w ZNK wstawie)
lonżowanko:
i bardzo męczony koń (i troszke zaślioniona nawet =P )
Bo Basia w "stój" zawsze raz ciągnie głowę w dół, dodatkowo rozdziabiając paszcze, tym razem postawiłam jej lekki opór, dlatego tak przerażająco to wygląda ;-) gdyby była to fotka, gdzie szarpie konia za pysk itp to bym jej nie wstawiała ;-) a tak właśnie wstawiam, w cudzysłowie pisząc, że jestem "zła męczycielka" ;-)
wędzidło ma za duże, ale tylko takie są w stajni a ja jej coś nowego sprawie po marcowej wypłacie ;-) tylko nie wiem jeszcze co, ale chciałabym jakieś raczej tanie wędzidło, co by mnie kieszeń od tego nie zabolała
A ja jutro jadę do staaajni 💃 Co z tego, że odwołałam udział w szkoleniu powodu choroby 😂 Do konia można jechać, przecież to zdrowsze niż siedzenie w ocieplanej sali 😉 Już się nie mogę doczekać, czuję się jakbym miesiąc tam nie była 🙂 🙂
Manta a jaki ona ma rozmiar? Bo ja ci mogę za jakąś symboliczną kasę oddać wędzidło 1o,5 cm, wala mi się niepotrzebnie.
Problem polega na tym, że ja nigdy rozmiaru nie dobierałam, a jakoś nikt nie ma czasu mi w tym pomóc ;-) ale stawiam, że 13,5 byłoby dobre, więc sporo większe niż masz na zbyciu ;-)
Manta nic trudnego, bierzesz centymetr wkładasz w paszcze i mierzysz od jenego kącika do drugiego i zaokraglasz do pasującego rozmiaru 😉 Ewentualnie mierzysz obecne i bierzesz o pół czy o rozmiar mniejsze 🙂 ja mam na zbyciu 11,5 oraz 13,5 niedrogo w porównaniu do kupienia😉