caroline, tak, ale negując to co napisalam o oparciu na zewnetrznej zburzyłaś caly moj tok myslenia i wyobrazenia tego jak naprawde wg klasycznej szkoly jazdy powinno być. czyli to ze zew powinna byc napieta - na foto lostak jest znaczy czy jednak powinna być - kamien z serca.
ja dzialanie obustronne zrozumialam bardziej jako identyczne dzialanie obiema wodzami w tym samym monecie jak ja robie na hacku.
sierra, mi raczej nie zdarza sie jadac na hacku robić polparad jedną wodzą. kontakt owszem równy, stabilny jak na wedzidle.
k_cian, poprostu denerwuje mnie czepialstwo.
a jedynym dowoden na to ze przejełam sie krytyką o skakaniu rowu bylo byla by zmiana postepowania, z pewnoscia tak nie bedzie.
Brzask, nie mówie o przejmowaniu się tym że komuś się coś nie podoba i zmianie podejścia przez to, a o sposobie odnoszenia się do wszystkiego co się do Ciebie napisze, cokolwiek by się nie napisało
jesteś przewrażliwiona, bo - teraz się dopiero tego uczepię 😉 - czepiania się czegokolwiek nie było
i tej sprawy byłoby na tyle :winko:
zaś hak u nas działa w takim samym wydaniu jak u sierry czy też jak kantar u caroline
[quote author=k_cian link=topic=3.msg203917#msg203917 date=1237288871] zaś hak u nas działa w takim samym wydaniu jak u sierry czy też jak kantar u caroline [/quote]
no to wychodzi na to ze prezentuję jakiś alternatywny sposób jezdzenia na hacku 😁
To ja się tylko wtrącę i powiem, że półparady na zewnętrznej wodzy to nie jest jakaś oczywistość i dużo instruktorów/trenerów nie docenia tej czynności. Ja np długo jeździłam tak, żeby mieć konia mocno opartego na zewnętrznej wodzy i po prostu ręka mi zastygała, jak czułam, że koń oparty. A tu sie zrobił mały zonk, bo jak doszło do jakiś mocniejszych gięć czy ciasnych najazdów na przeszkody, to okazało się, że koń WISI na tej wodzy, a nie jest oparty. Teraz jeżdżę tak, że sprawdzam co jakiś czas, jak bardzo koń jest przepuszczalny i jak przyjmuje kontakt na obu wodzach- nie boję się robić póprarad zewnętrzną i powracać do stanu prowadzenia na niej konia.
Mnie rozłożyło choróbsko i koń ma wolne. Szczerze mówiąc w taką pogodę to i tak by mnie musieli wywlekać do stajni...
Martwy kontakt na zewnętrznej oraz brak półparad na zewnętrznej prowadzą przede wszystkim do długiego na kilometr konia po zewnętrznej, nie nadążającego za wewnętrzną krótsza linią konia, czyli krzywego i asymetrycznego.
Problem tkwi w interpretacji zasady prowadzenia konia na zewnętrznej wodzy, która się ma nijak do mocniejszego kontaktu na niej względem wewnętrznej.
Dziękujemy za komplementy 🙂 Koń to małopolak, ale ze sporym dolewem pełnej krwi. Rzeczywiście jest mały, ma ok.155, ja ok.167. Ale takie konie lubię najbardziej 🙂
Jakie macie plany na "sezon"? Planujecie jakieś starty, chociażby towarzyskie? Ja się wybieram 1 maja do Eda i Kasiasci na ich zawody 3-dniowe, jeśli się wyrobię i z nogą Dzionka będzie ok, to na wszystkie 3 próby, a jeśli nie to tylko towarzysko i na ujeżdżenie 🙂 Poza tym od czerwca chętnie bym pojeździła na jakieś zawody za stodołą, coby się obcykać 🙂
Dzionek dzisiaj został podkuty pierwszy raz, ciekawa jestem jak mu się będzie chodzić ^^
ja bym chciała coś pod koniec kwietnia/początek maja w końcu pojechać. Koń (tfu tfu tfu) zdrowy, szaleje na jazdach, po każdym skoku bryka,a na koperty zabiera się jak na metrówki. Za półtora miesiąca powinniśmy już być w miarę ogarnięci, chociaż wyjście na dwór z hali na pewno nie będzie łatwe
Ehh... piekna dzisiaj pogoda byla,nie? :/ (dla nie-Warszawiakow podpowiem,ze lal deszcz,padal snieg albo dla odmiany deszcz ze sniegiem). zostalam wyslana na krotki spacer do lasu na jednym z koni. mialo byc 15 min. no to pojechalam kawalek i wracam... wracam... wracam... jak 3 raz dojechalam do tego samego skrzyzowania tylko z innej strony to zwatpilam i mialam wielka ochote usiasc na srodku i sie rozplakac :/ w sumie po 2h dotarlam do stajni przemoczona i zamarznieta, (a docieralam wiszac na telefonie i poszukujac jakiegokolwiek czlowieka w srodku tego chol... lasu,ktory mi powie chociaz czy w dobrym kierunku jade (oczywiscie jechalam w przeciwnym)). taa... chyba zainwestuje w gps
Dzionka,- dobrze powiedziane. Ja kiedyś też tak jeździłam, sama, z trenerką, a koń uwalony, szyja zwisała, zad niepracujący.. Dopiero od jakiegoś czasu, inny trener (i dodatkowo pół roku jeżdżenia Siwej, gdzie trening dzień w dzień tak samo, jak teraz mam treningi na Grubym), i Kucyk od razu chodzi inaczej. No, może nie od razu, bo z kryzysu wychodziliśmy 2 miesiące 😁 ale! dzisiaj usłyszałam, że Kucyk teraz wygląda jak koń sportowy!!! Jestem z niego dumna 😀 Co do półparad, nie chcę się powtarzać, bo zgadzam się z tym, co napisały dziewczyny. Dodałabym tylko- półparada to przecież nie tylko zewnętrzna wodza, ale przecież także łydka, napychająca na tą półparadę 😉
Plany na sezon... Mam 😀 Na wiosnę chcę myknąć jakieś zawody, ewentualnie najpierw Gruby pod trenerem, myślałam też o MPA w Toruniu, ale nie wiem, czy ten mój antyskoczek myknie 95 cm i czy go stres nie zeżre 😁 się okaże 🙂
Ja dzisiaj jak się wreszcie zdecydowałam zobaczywszy słonce na pojechanie do stajni, wsiadłam na Akrobate, na rudego nie mialam weny bo wczorajsza jazda byla cód, miod, nie chcialam tego popsuc wsiadając na mus, dodatkowo na niebie pokazały się czarne chmury i nawet nie bylo sensu sie siodłać wiec tylko wyczyscilam i nakarmilam cukierkami.
Dzionka, pewnie ze na zawody sie szykujemy, z Zandim kiedy tylko bede miala siodlo z Rudym ten sam motyw-siodla. Z tym ze tu niestety sama bede musiala zarobic pieniązki, co mi trochę zajmie...
szafirowa, też kiedys się tak zgubiłam z tym ze bylo lato, calkiem cieplo i urwanie chmury, mialam isc na 30min stepa, wrocilam po 2 godz....
Szafirowa ja pamiętam jak w dawnej stajni miałam za 1,5 godziny jazde i pomyslałam sobie ze bujne kolegi konia w teren i co ? zgubiłam sie w sasiedniej wsi i wróciłam po 4 h 😁
szafirowa, pogoda maskaryczna o.o ja na szczescie zdazylam zwierza ruszyc kiedy jeszcze bylo w miare ok. a jaki mial swietny humor! jak sie uporam z obsluga kopmiutera i komorki to Wam pokaze jak dokazywal dzisiaj moj gilasek ^^
Dzionka, ja tez chce pojezdzic jakies zawody - im wiecej ujezdzeniowek za stodola tym lepiej! niestety takich jak na lekarstwo... mam nadzieje ze Brodno cos zorganizuje (hej Slupno, moze Wy tez?). Z nieoficjalnych przeciekow wiem ze i u nas sie cos kroi ;> jak sie wyrobimy to na MPSzW pojedziemy, ale to sie jeszcze okaze... na razie dolek finansowy, siodlowy, czasowy i w ogole wszelaki mam wiec stoi to pod znakiem zapytania :/
Jak miałam poprowadzić pierwszy teren w mojej obecnej pracy, to dzień wcześniej zabrałam ze sobą Tlenionego i pojechaliśmy we dwoje. Drogę W teren pamiętałam, gorzej z drogą Z terenu. Dojechaliśmy do zakrętu, gdzie przechodzi się na drugą stronę lasu i szukałam przejścia (pamiętając, że to gdzieś obok szlabanu). I tak jedziemy poboczem, jedziemy, mijamy kolejne znaki drogowe, w końcu stwierdziłam, że chyba jesteśmy już za daleko od szlabanu. Zaczęlismy wracać i co sie okazało? Przejście jest TUŻ OBOK szlabanu. A jakże. W sumie godzinny teren zajął nam dwie godziny. Ale na drugi dzień wyrobiłam się co do minuty. Na dwugodzinny jechałam już na żywioł (tyle co miałam przybliżony opis od jednej z pensjonariuszek, żebym wiedziała przy którym drzewie skręcić i za która polanką) i było bez problemu. 🙂
A dziś śnieg, deszcz i wszystko co odstrasza od wsiadania na konia, a Ruda chodziła jak nigdy. 🙂 Trzeci dzień bez odpalania. 🙂
hehe my kiedys wyjechalysmy w wakacje tak wczesnym popoludniem a wrocilysmy jak sie zaczelo szaro robic. no coz ostatecznym dla ans wyjsciem bylo rzucic wodze i liczyc ze konie same wroca. wrocily 🙂
a nerwina dzis zasluzone wolne😉 marchewke tylko dostala 😁 maly ze wzgledu na odsadzenie stoi w glownej stajni ( w glownej sa automatyczne, a w drugiej tej copdowskiej :P z wiader pija ) to mu wiaderka wstawialismy a ja dzis patrze on z poidla pije 😲 😁 zdolniacha
No proszę, plany plany u wszystkich 😀 I tak trzymać!!
kujka ja nic nie wiem o zawodach w Słupnie, ale skoro raz już były, to zapewne będą następne, bo ich docelowa sędzina bywa u nas dosyć często 🙂 Dam znać jakby co! Chociaż fajnie jakby były na dworze...
Brzask fajnie będzie znów zobaczyć Killsona na zawodach- ja mam w pamięci te zawody, na których byłyśmy razem i gdzie sprzątnęłaś wszystko, co było do wygrania 😀
Lov super, że u was tak pozytywnie 🙂 czekam na wyniki gniadego 🙂
szafirowa podbudowałaś mnie, że nie tylko mój koń nie wraca do stajni...
Uch, właśnie zarobiłam 500 zł, ale mam zakaz kupowania czegokolwiek dla konia do wakacji- co ja z tym zrobię? 😀
ehh, kobyla malo z terenami obyta- moze byla raz,czy dwa odkad jest u nas. nie wygladala jak by wiedziala wiecej niz ja 😉 a tak ja prosilam 'no ponies,ponies do stajni,plissssss' 😉
A my dziś mieliśmy masową ewakuację z hali, rozpętało się jakieś tornado po prostu, hala cała chodziła, doznania akustyczne i wizualne niezapomniane i zarówno konie jak i jeźdźcy w pewnym momencie wpadli w panikę 😉 Ritek i Scudek mary były dzielne, chociaż przyznam że na sam koniec Ritordo zszedł do stajni pasażem 😁 😁 😁
Ewakuowali się wszyscy co do joty w jednym momencie, jedna z osób (bez konia) pobiła chyba rekord szybkości przebiegnięcia hali z jednego końca w drugi 😁 😁 😁
Ja na szczęście pojeździłam już ze 45 min a koń mi chodził super 😍 więc obyło się bez wyrzutów sumienia że za wcześnie zsiadam 😉
Co do zawodów, Bródno pewnie coś zorganizuje, już o tym rozmawiamy tylko problem mamy z terminem 😉
Jakie macie plany na "sezon"? Planujecie jakieś starty, chociażby towarzyskie? Ja się wybieram 1 maja do Eda i Kasiasci na ich zawody 3-dniowe, jeśli się wyrobię i z nogą Dzionka będzie ok, to na wszystkie 3 próby, a jeśli nie to tylko towarzysko i na ujeżdżenie 🙂 Poza tym od czerwca chętnie bym pojeździła na jakieś zawody za stodołą, coby się obcykać 🙂
Dzionek dzisiaj został podkuty pierwszy raz, ciekawa jestem jak mu się będzie chodzić ^^
Co do sezonu: ja mam głównie plany "menagersko-trenerskie" czyli prawie co dwa-trzy tygodnie zawody i starty Anety, może znajdzie się czas żebym też przewiozła tyłek, do Rynii też się wybieram więc spotkamy się na czworoboku 🙂
Brzask fajnie będzie znów zobaczyć Killsona na zawodach- ja mam w pamięci te zawody, na których byłyśmy razem i gdzie sprzątnęłaś wszystko, co było do wygrania 😀
hehe dzieki, tak to jest miłe wspomnienie, Killera zawsze był złotym koniem, bardzo chetnie jeszcze powtorze kiedys ten wynik 😉
tylko niech ktos mi kupi siodlo skokowe!!! 😤 jacyś chetni? nie?... to chyba bede musiala poczekac najmniej 2 miechy :/