Laski opanujcie sie! 3 dni mnie nie bylo, 6 stron nagryzmolilyscie!! wiec musicie mi wybaczyc, ale nie pokomentuje. Dzionka kiedy wracacie do roboty? Raven z Nowa kawal dobrej roboty odwalilas, zobaczysz ze bedzie tylko lepiej! amnestria, jak bedziesz jutro w stajni to - 1 daj znac o ktorej i 2 - moge Cie zabrac na stepowy teren (ale dopiero po tym jak Glucislawa troszke na placu pomecze), bo wiesz ze on jest luzak 🙂 A Bu bedzie sie czula bezpieczniejsza z mezczyzna przy boku 😉
Raven, podoba mi się Nowa podoba 😀 Zapominam, że jest folblutem 😀 Zresztą ja czekam na tego Twojego, wymarzonego :kwiatek: I wierzę, że to będzie wkrótce
Kujka jutro będę późno w stajni, pierwszy raz TAK późno. Niestety dopiero o 16 kończę zajęcia, więc jeśli miałabyś jeszcze kiedy indziej czas to zabierz mnie ze sobą :kwiatek:
My dzis w woli ciekawosci i korzystając z uprzejmosci kolezanki ze stajni spróbowaliśmy sie na ogłowiu bezwędzidłowym, ja nie mialam(i dalej nie mam) pojecia z czym to się je, polparady obiema wodzami czy wewnetrzna jak na wędzidle(?) Killer kompletnie zdurniał a efekt.. cóż sami oceńcie:
i po raz kolejny, zdjecia tylko dla ludzi o mocnych nerwach!!!!! dlatego dam w linkach:
Bush a nie zauwazylas ze nie mam kasku i jezdze po otwartej przestrzeni? a łąka napewno jest nie równa, na zdjeciach tego nie widac ale napewno tak jest!
dla kogo podejrzany dlatego podejrzny, jak obejrzalam go z kazdej strony i wybrednie wybralam miejsce.
Brzask, z jednej strony się tłumaczysz, z drugiej próbujesz obrócić to w żart, jakoś zdyskredytować osoby, które Ci zwróciły uwagę i wykazać, że są histeryczkami... nie lepiej przyznać się, że nieodpowiedzialnie zrobiłaś? Mniej energii by Ci to zabrało. No ale z drugiej strony trzeba by było przełknąć dumę, a to wcale nie taka prosta rzecz...
myślałam ze dyskusja została zamknieta i prosilam o uwagi na PW lub gg. Jezeli chcecie ciągnac ten temat to prosze bardzo. Mi sie w tym uczestniczyc nie chce. mimo to kazda uwaga na priv bedzie przeczytana.
myśle ze taki rów nie jest porównywalny z żadna przeszkodą wystepująca na crosie w wkkw.
a przyczepić się mozna jedynie braku nakrycia głowy i tu przyznaje sie bez bica ze kask wypadalo by miec zawsze.
Piszecie jak szalone i ominął mnie ciekawy temat stresu na zawodach. Ja się stresuję niemiłosiernie, niezależnie od tego jakie to zawody i na jakim koniu. Kiedyś miałam niezłą wprawę jak jeździłam rajdy długodystansowe, włącznie z zawodami ogólnopolskimi i MP czy międzynarodowymi- i tak każde zawdy to było ganianie do kibla i nie spanie noc przed 🤔wirek: No ale ten typ tak ma, jak to mój tata mówi. Uspokajacze źle na mnie działają- łapię zamułkę. Może to kwestia obycia się, nie wiem...
Kujka- już powoli wracamy do roboty. Trochę nie wiem od czego zacząć, ale na razie kłusujemy po parę minutek i się wyginamy (matko, jak on spadł na masie mięśniowej, nie mogę w to uwierzyć, że niecałe 3 tyg. stania dały takie efekty...). Skoki pewnie w kwietniu.
mara- tak jak myślałam- nie poznałabym cię 😀 On ma taki wysoki zad, czy zdjęcia takie specyficzne?
My dzis w woli ciekawosci i korzystając z uprzejmosci kolezanki ze stajni spróbowaliśmy sie na ogłowiu bezwędzidłowym, ja nie mialam(i dalej nie mam) pojecia z czym to się je, polparady obiema wodzami czy wewnetrznajak na wędzidle
brzask, a na wędzidle nie stosuje się obu? mi się zdawało zawsze że są i wszystko zależy od tego do czego potrzebujesz tą półparadę.. 🙄
k_cian, chodziło mi bardziej o to ze na hackamore stosuje sie polparadu obiema wodzami w przeciwienstwie do wedzidla gdzie zazwyczaj robimy jedna,wew. zazwyczaj bo to oczywiscie zalezy od tego czego potrzebujemy.
edit: tak, ja sie nie znam i nie umiem jezdzic i w ogole beznadzieja ale na hackamore polparady robie obiema wodzami a na wędzidle staram się by koń był oparty na zewnętrznej wodzy a polparady robiić wewnętrzną.
Brzesk To ciekawe z tymi półparadami. Zawsze się można tu czegoś nauczyć 🙂 Wyjaśnisz może z czego to wynika? Koń wygląda na zadowolonego z pracy, tylko pogratulować. Choć skakanie przez rów bez kasku na koniu, który rzadko skacze uważam za nieodpowiedzialne. Ja bym tego nie zrobiła, ale jesteśmy wolnymi ludźmi 😉
Brzask, ale jesli masz konia opartego na zewnetrzej wodzy i uzyskawszy to oparcie niczego więcej nie robisz, to de facto na tej zewnetrznej wodzy nie masz ani kontaktu ani oparcia, tylko zaparcie.
edit post scriptum myślałam ze dyskusja została zamknieta i prosilam o uwagi na PW lub gg. Jezeli chcecie ciągnac ten temat to prosze bardzo. Mi sie w tym uczestniczyc nie chce. mimo to kazda uwaga na priv bedzie przeczytana. jedynie gwoli ścisłości - temat już sie sam był wypalił. ty przywołałaś go po raz drugi do zycia. To czy on sie zakończy zależy w równej mierze od ciebie co i od wszystkich innych. Ale po prostu od siebie mogłabyś wymagac wiecej konsekwencji.
Moze ja sie poprostu wysłowic nie umiem ale nie mówcie ze polprady wewnetrzną wodzą robimy na puszczonej/luznej/wiszącej zewnetrznej, bo jezeli tak to wszyscy cale zycie mi zle tlumaczyli.
Ja napisałam zdaje się dość jasno: osiągniecie oparcia na zewnętrznej wodzy i bezczynne (w sensie: brak półparad) trwanie w tym stanie nie jest dobre, bo czyni oparcie jedynie sztywnym zaparciem na ręce. Co z kolei powoduje, ze de facto nie masz na tej zewnetrznej rece kontaktu.
kon powinien byc na elastycznym kontakcie z luźną szyją (z obu stron).
łopatologicznie: w każdym miejscu koła w lewo musisz być w stanie bez szczególnych przygotowań zacząć robić koło w prawo. jeśli masz konia tylko na wewnętrznych półparadach nie zrobisz tego bez wyprostowania go i "przerzucenia" na drugą zewnętrzną rękę.
edit i jeszcze cytując bardzo szanowaną przeze mnie trenerkę: nie ma nic stałego w kontakcie z pyskiem. cały czas nalezy sprawdzać i kontrolowac czy mamy konia na kontakcie czy tylko nam się tak wydaje - bo się usztywnił, schował, etc. i cały czas kontrolujemy jaki mamy kontakt na kazdej wodzy. jazda konna i kontakt to aktywna współpraca. z kazdym krokiem znajdujemy się w nowej sytuacji, z kazdym krokiem coś się zmienia. dlatego również w kontakcie nie moze byc stałości a powinna być aktywność, współpraca, elastyczność.
edit 2 tak sie zastanawiam. jesli masz konia opartego na zewnetrznej wodzy, a półparady robisz tylko wewnetrzną wodzą, to co osiagasz? że koń nie "wali" ci się na wewnętrzną? ze jest na wewnętrznej tak lekki jakby go nie było? jesli tak, to nie za fajnie... bo to znaczy, ze dążysz do tego, zeby miec "pusto" w rekach. a to jest juz w ogole przeciwnienstwem kontaktu. i akurat wiem co mówię - bo sama tak jezdzilam przez pare miesiecy. to ślepy zaułek.
edit 3 wracając do sprawy stresu i szprycowania się chemią "dla celów konkursowych" - przypomniał mi się jeszcze jeden aspekt tego problemu - a mianowicie to, ze stres sam w sobie jest dość wyniszczający dla naszego organizmu. Ja mialam w zyciu taką sytuację, ze długotrwały, silny stres spowodował u mnie nawet lekkie zaburzenia pracy serca. Lekarz powiedzial mi wtedy mądrą rzecz - niekiedy stresu nie da sie uniknąć - zarówno wtedy, kiedy dzieje się cos na co nie mamy wpływu, jak i w sytuacjach stresowych w ktorych musimy się znaleźć poniekąd z własnej woli - z powodów zawodowych czy życiowych. I to jest taki nasz "fakt" zyciowy - zdarzaja sie nam stresy, nie da sie zyc calkowicie bezstresowo. A rownoczesnie stres nam szkodzi, szkodzi naszemu zdrowiu i niejednokrotnie zdrowemu osądowi sytuacji w jakiej sie znajdujemy. Jeżeli możemy sobie pomóc - technikami relaksacyjnymy czy lekami - to nalezy się powaznie nad tym zastanowić i probować ten wpływ stresu na nas zmniejszać. Nawet farmakologicznie - bo niejednokrotnie leki zrobią mniejsza szkodę niż stres z którym sobie nie radzimy. Tak jak i było u mnie - co popsuł stres musiałam leczyć...
Brzask, skąd ten ton z miejsca? przecież nie atakuję Cię 🙄 sama półparada to nie sama ręka zaś kontakt powinnaś mieć zawsze, robiąc półparadę jednostronną masz przecież ciągle MIĘKKI i ELASTYCZNY kontakt na obu wodzach, pomimo tego że półparada będzie jednostronna.. skąd więc pomysł luźnej wodzy?
zreszą lepiej nie będę wgłębiać się i wciągać w dyskusję, bo ja mogę czegoś nie załapać, gorączka + siedzenie w robocie nie jest dobrym połączeniem
[quote author=k_cian link=topic=3.msg203882#msg203882 date=1237286102] gorączka + siedzenie w robocie nie jest dobrym połączeniem [/quote] ty znowu chora? i w pracy? 🤦
k_cian, stąd ze czepnelas sie słowka nie chcac zrozumiec co mam na mysli tylko odrazu wytykając moj bład ze napisałam skrótem myslowym co mozna bylo zrozumiec dwojako.
caroline,tak wlasnie napisałam, a zrozumiane zostalo jak kto chcial, a szczerze to zaczelam wątpić w to co robię ale dalej majac przed oczami zdjecie Lostak gdzie jadac na zewnetrznej wodzy kon pozostawał na niej w wygieciu do środka a wodza z pewnoscia byla napieta.
nie napisałam ze zew wodze trzymam kurczowo przez cala jazde grzebiac wew. Tylko że w momencie robienia polpardy na tej nieszczesnej wewnetrznej wodzy(tak na zew tez sie zdarza w razie potrzeby) wodza zewnętrzna nie jest luzna.
i juz reasumując:
nie wiedziałam czy jezdzac na ogłowiu bezwędzidłowym mam robić polparady obustronne czy jednostronne. więc robiłam instynktownie pewnie raz tak raz tak. efekt na fotach.
caroline,tak wlasnie napisałam, a zrozumiane zostalo jak kto chcial, a szczerze to zaczelam wątpić w to co robię ale dalej majac przed oczami zdjecie Lostak gdzie jadac na zewnetrznej wodzy kon pozostawał na niej w wygieciu do środka a wodza z pewnoscia byla napieta. ale wiesz, ze to, co przedstawia tamto zdjęcie to obrazek "kontrolny" - sprawdzanie czy oparcie na zewnetrznej wodzy (1) jest, (2) jakie jest. a przede wszystkim - sprawdzenie jak kon "się niesie". do czego dązę - to tylko element sprawdzania, pokazania czegoś. natomiast celem samym w sobie nie jest i nie powinna byc jazda z którąkolwiek wodzą luźną/rzuconą jesli, podkreślam: JEŚLI, rozmawiamy o jeździe na kontakcie.
bo z tego co ja wiem, to kontakt zawsze powinien byc na obu wodzach. i na obu - elastyczny. stad raczej nie do konca widzę półparady "jednostronne". bo dzialanie stricte jednostronne raczej ma skłonność do "zbijania" konia z oparcia niż do poprawienia jakości kontaktu.
Ja zawsze odpowiadam: niczym, w zasadzie. Jeżdżę na haku w prawie identyczny sposób jakbym jeździła na wędzidle, półparady stosuje też takie same. Kontakt staram się mieć równie stabilny i równy, jakbym jechała na wędzidle.
Macie jakieś własne doświadczenia/przemyślenia na ten temat? 😉
Ale rzeczywiście, ja generalnie staram się wystrzegać "majzlowania" czy jazdy typu: "tak, nie, tak, nie", która na haku jest... nie niemożliwa, ale utrudniona 🤣 😉
Ja zawsze odpowiadam: niczym, w zasadzie. Jeżdżę na haku w prawie identyczny sposób jakbym jeździła na wędzidle, półparady stosuje też takie same. Kontakt staram się mieć równie stabilny i równy, jakbym jechała na wędzidle. na haku nie jezdziłam, pomykałam jakiś czas na samym kantarze (no czasem nie samym, bo z czarną wodza 😁 ) - i podobnie: stabilny, elastyczny, RÓWNY kontakt. albo zupełnie bez kontaktu i tylko huzia przed siebie 😉
caroline, jakie znów? odkąd zrobiłam awanturę służbie zdrowia ponad rok temu, to jest to pierwsze, no może drugie, takie chorowanko 😉 a w pracy muszę być niestety.. zostałam jako ostatnia na posterunku i cóż..
brzask, nie czepnęłam się, tylko zapytałam ponieważ ten sposób rozumienia tematu został mi włożony do głowy a wybacz, ale to chyba nie funkcjonuje tak, że czytelnik ma w obowiązku domyśleć się co autor miał na myśli i przyjąć za pewnik, że własnie to a nie co innego chciał przekazać gdy ja coś zbyt mocno uproszczę i ktoś zrozumie źle, to z miejsca prostuję i piszę że to był skrót myślowy , zaraz po tym rozwijam myśl
czytam to forum i mam nieodparte wrażenie, że odkąd "skrytykowano" skakanie przez rowy zaczęłaś na wszystkie strony rzucać kąśliwymi uwagami i z miejsca przyjmować KAŻDY post jako atak.. wyluzuj, to było najzwyklejsze NEUTRALNE pytanie